Daria Zabawska już kilka razy próbowała awansować do finałów wielkich imprez, w samych mistrzostwach Europy trzy razy kończyła zmagania na eliminacjach. W Rzymie awansu nie dało jej 59.02 m, w Birmingham skakała z radości, gdy w ostatniej kolejce posłała dysk na 59.37 m. Wynik daleki od jej tegorocznego rekordu, ale pierwszy raz dający finał wielkiej imprezy. W niej zaś celem pochodzącej z Białegostoku był po prostu awans do wąskiego finału. By nie skończyć go po trzech kolejkach. To się nie udało. Z 10. miejsca w Europie Daria też może być jednak dumna.