Polska Federacja Klubów Curlingowych zarejestrowana. Sportowcy wreszcie mogą odetchnąć z ulgą

8 godzin temu
Mistrzostwa Świata w Curlingu 2015 / Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Curling_World_Championship_2015.JPG, fot. Sergei Kazantsev

Lata nadużyć i nieprawidłowości doprowadziły do wykluczenia Polski z rozgrywek międzynarodowych oraz rozwiązania Polskiego Związku Curlingu. O poprawę sytuacji polskich curlerów przez lata starała się Polska Federacja Klubów Curlingowych, która przejęła pałeczkę po związkowcach. Po latach walki federacja wreszcie została wpisana na listę polskich związków sportowych.

Działalność związków sportowych w Polsce jest oceniana negatywnie. Wynika to z licznych afer, które regularnie wypływają do mediów. Skrajnym przykładem negatywnej działalności związkowej był Polski Związek Curlingu (PZC), który przez lata łamał zasady praworządności i przejrzystości finansowej. Z tego powodu Ministerstwo Sportu wstrzymało dotacje dla związku. Reprezentanci Polski sami musieli finansować sobie sprzęt, przeloty oraz grę w zawodach międzynarodowych. W 2019 roku w następstwie wykrytych nieprawidłowości ministerstwo złożyło wniosek o rozwiązanie Polskiego Związku Curlingu. Na zamieszanie zareagowała Światowa Federacja Curlingu (obecnie World Curling). W 2020 roku podjęła ona decyzję o zawieszeniu PZC w prawach członka, by rok później wykluczyć związek ze swoich struktur. Równolegle do Polskiego Związku Curlingu funkcjonowała Polska Federacja Klubów Curlingowych, która sprzeciwiała się patologii w środowisku. Organizowała ona finansowanie dla sportowców i rozgrywki ligowe oraz zabiegała o powrót Polski na arenę międzynarodową.

– Jedną z głównych przesłanek do złożenia przez ministra do sądu wniosku o likwidację PZC były problemy z praworządnością – wspominała Adela Walczak, zawodniczka curlingowa, w rozmowie z portalem sport.interia.pl.

W latach 2020-2022 z powodu wykluczenia ze światowych struktur Polacy nie mogli brać udziału w rozgrywkach międzynarodowych. Rozwiązanie Polskiego Związku Curlingu oraz przejęcie przysłowiowej pałeczki przez Polską Federację Klubów Curlingowych umożliwiło powrót reprezentacji do struktur Światowej Federacji Curlingu, choć zawodnicy musieli rozpocząć grę od najniższej dywizji C.

Spór prawny

Uznanie Polskiej Federacji Klubów Curlingowych przez Ministerstwo oraz Światową Federację Curlingu nie rozwiązało wszystkich problemów, z którymi mierzy się środowisko. Na drodze do poprawy sytuacji sportowców stanęła Krajowa Rada Sądownicza, która przyjęła kontrowersyjną interpretację ustawy o sporcie. Uniemożliwiało to formalną rejestrację Polskiej Federacji Klubów Curlingowych jako polskiego związku sportowego.

Dlaczego ten status jest ważny? Podmioty wpisane do wykazu prowadzonego przez Ministerstwo Sportu i Turystyki otrzymują szereg uprawnień, w tym najważniejsze, czyli możliwość wystawienia kadry narodowej oraz finansowanie ze środków Ministerstwa. Choć od roku 2023 Polacy z sukcesami reprezentowali nasz kraj na arenie międzynarodowej, to formalnie nie byli oni reprezentantami Polski.

22 stycznia Polska Federacja Klubów Curlingowych została uznana przez KRS za polski związek sportowy, a 5 lutego wpisano ją do wykazu prowadzonego przez Ministerstwo Sportu i Turystyki. Po latach batalii prawnej curling w Polsce zyskał szansę na rozwój.

Co dalej?

Polscy curlerzy mimo wielu przeciwności awansowali do najwyższej dywizji rozgrywkowej. Drużyna prowadzona przez Konrada Stycha wywalczyła siódme miejsce na Mistrzostwach Europy. Wynik ten zagwarantował reprezentacji historyczny awans na Mistrzostwa Świata mężczyzn w curlingu, które odbędą się w dniach 27 marca – 4 kwietnia w Stanach Zjednoczonych.

Środowisko wciąż mierzy się z licznymi problemami. Jedyna profesjonalna hala do organizacji imprez curlingowych mieści się w Łodzi. jeżeli Polska chce realnie włączyć się do walki o kwalifikację olimpijską, to musi zainwestować w kolejne obiekty, w których sportowcy mogliby doskonalić swoje umiejętności. W ostatnich dniach warszawskie kluby zwróciły się z petycją do władz miejskich, by wspomogły one budowę nowej hali w stolicy Polski.

– w tej chwili treningi realizowane są na ogólnodostępnych lodowiskach (m. in. OSiR Ochota), gdzie jakość lodu i dostępność godzin są niewystarczające dla rozwoju sportu wyczynowego – wspominają autorzy petycji.

Popularność curlingu w Polsce rośnie. Do ostatnich rozgrywek Ekstraligi przystąpiły rekordowo łącznie 44 drużyny wśród kobiet (triumf drużyny MCC Lipińska) i mężczyzn (triumf PKC Jasiecki). W celu popularyzacji dyscypliny kluby zrzeszone w Polskiej Federacji Klubów Curlingowych organizują treningi otwarte, na które może przyjść każdy chętny. Gra w przysłowiowe szachy na lodzie nie wymaga specjalnego przygotowania fizycznego. Jest to dyscyplina stricte taktyczna, więc udział w treningach może wziąć każdy chętny. Jak informują organizatorzy, inicjatywa cieszy się dużą popularnością wśród mieszkańców.

Jakub SOBERSKI

Idź do oryginalnego materiału