Inspirujący ofensywny występ Deandre Aytona przeciwko Chicago Bulls w czwartkowy wieczór tylko jeszcze bardziej sfrustruje Los Angeles Lakers i ich fanów.
Ayton zakończył zawody z 23 punktami i 10 zbiórkami, a skuteczność celnych rzutów z gry na poziomie 76,9% pozwoliła Lakersom wygrać 142:130, udowadniając, iż przy pełnym zaangażowaniu były wielki zawodnik Phoenix Suns może dominować na niskim słupku.
Problem w tym, iż Ayton nie jest faworytem, który każdego wieczoru przynosi mecz klasy A. Ayton ma tendencję do wybierania, kiedy narzuca swoją wolę, co nie jest receptą na sukces w przyszłości.
Jeśli Lakers chcą poprawić stabilność pola ataku przed nadejściem sezonu pozasezonowego, Dan Favale z raportu Bleachera uważa, iż Los Angeles nie powinno szukać dalej niż historyczny ośrodek o wzroście 180 cm, który trzykrotnie występował w All-Star.
„Los Angeles potrzebuje ogromnych usprawnień na skrzydłach i w środku” – napisał w środę Favale. Biorąc pod uwagę, iż pula wolnych agencji oferuje więcej opcji centrów jakości, pierwszeństwo ma ta pierwsza.”
„To znaczy, chyba iż Bam Adebayo okaże się możliwy do zdobycia. Miami Heat mają tendencję do unikania tradycyjnych przebudów, ale jeżeli zmierzają w stronę kolejnego lata z pustymi rękami, być może nadszedł czas, aby rozważyć przeniesienie kotwicy w defensywie, gdy rozpocznie on trzyletnie przedłużenie, które średnio wynosi ponad 30% górnego limitu wynagrodzeń.”
„Jego dieta oparta na ciężkich strzałach jest powodem do przerwy, ale ma narzędzia, dzięki którym może zmienić kierunek swojego stosowania na elitarnych rozgrywających, takich jak Reaves i Luka Doncic”.
Nie bez powodu w czwartkowy wieczór Adebayo zyskał popularność w mediach społecznościowych. Reprezentant Kentucky zdobył 83 punkty w meczu przeciwko Washington Wizards, wygrywając 150-129 (43 rzuty z gry i 22 rzuty za trzy punkty), wyprzedzając Kobe Bryanta na liście wszechczasów w jednym meczu (Bryant zdobył 81 punktów w meczu przeciwko Toronto Raptors w 2006 roku).
Chociaż jest mało prawdopodobne, aby Adebayo kiedykolwiek ponownie osiągnął tę sumę, niezwykłe jest to, iż przynajmniej raz w swojej karierze udało mu się dokonać tego historycznego wyczynu.
28-latek był już wcześniej łączony z Lakers, a biorąc pod uwagę niekonsekwencje Aytona, można śmiało zasugerować, iż Los Angeles mogłoby wykorzystać płynne prowadzenie piłki Adebayo w przypadku dużego zawodnika, dopracowane pick-and-rolle, elitarną grę twarzą w twarz i sprawną ochronę obręczy w okresie 2026–27 i później.
Więcej NBA: JJ Redick podpowiada, dlaczego Lakers są lepsi bez LeBrona Jamesa

3 tygodni temu













