Przed tygodniem w środę, 3 czerwca w Lublinie odbywały się pierwsze zmagania Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów w ramach ćwierćfinałów tych rozgrywek. Zawody padły łupem miejscowej drużyny Motoru, która z dorobkiem 40 punktów nie dała szans drugiemu KS Toruń, a także Unii Leszno i Polonii Piła.
Kontuzja juniora
Pechowo turniej zakończył się już w pierwszej serii dla Bartosza Derka. Żużlowiec gospodarzy Paweł Czaus spowodował upadek juniora „Aniołów”, przez który Derek już więcej na torze się nie pojawił. Od tego czasu nie było wiadomo, czy są jakieś skutki tego zdarzenia, ale nimi właśnie podzielił się sam junior w mediach społecznościowych.
16-latek poinformował o tym, iż podczas zawodów w Lublinie złamał obojczyk i czeka go dłuższy rozbrat z motocyklem. Torunianie przez uraz swojego juniora posiadali wakat w składzie na Drużynowe Mistrzostwa Polski Juniorów, który uzupełnili ściągając na wypożyczenie Igora Gryzło.
– Lublin, 3.06. Zawody zakończone wcześniej w wyniku upadku nie z mojej winy, który wykluczył mnie z dalszej jazdy. Skutkiem, którego był złamany obojczyk. w tej chwili wszystko idzie w kierunku powrotu do pełnej sprawności — obojczyk już zespolony, rozpoczynam rehabilitację i stopniową pracę nad odbudową formy. Dziękuję wszystkim za wsparcie w tym czasie oraz słowa otuchy. – czytamy w mediach społecznościowych Bartosza Derka.
Był sensacją eliminacji Srebrnego Kasku
Przypomnijmy, iż Bartosz Derek świetnie sobie poradził podczas tegorocznych zmagań juniorskich. W szczególności na uwagę zasługuje tutaj występ w eliminacjach Srebrnego Kasku. Podczas turnieju w Bydgoszczy zdobył 12 punktów i zajął drugie miejsce wchodząc do finału. Ten również odbył się na torze przy Sportowej, ale tam już nie poradził sobie tak dobrze jak podczas kwalifikacji. Z dorobkiem 6 oczek zajął 11 miejsce, ale i tak sam udział w nim mógł zaliczyć do udanych, tym bardziej iż nie był faworytem.
















