Junior ekipy GKM w starciu z „czerwoną latarnią” ligi zanotował dziesięć punktów. Nie obyło się jednak bez problemów. W gonitwie juniorskiej po kontakcie z Szymonem Ludwiczakiem musiał zrezygnować z jazdy. Dość mocno gestykulował dając jasny sygnał, iż jego zdaniem był faulowany. Trzeba przyznać, iż ma w nich ogromnego pecha. Ze względu na różne sytuacje udało mu się bowiem ukończyć trzy z sześciu biegów młodzieżowych.
Małkiewicz wyrzuca to jednak z głowy. Było minęło, trzeba skupić się na tym co przed nim. Szczególnie, iż GKM dobrze wszedł w sezon i ma duże szanse na fazę play-off. „To na pewno nie jest łatwe, ale trzeba gwałtownie o tym zapomnieć i skupić się na kolejnych startach. Teraz również było sporo nerwów, ale najważniejsze, iż później wszystko zaczęło układać się po mojej myśli” – przyznał w rozmowie z ekstraliga.pl
Po punkcie w kolejnym biegu już był niepokonany. Prezentował dużą prędkość, pewność w prowadzeniu motocykla i zwyczajny luz. To pozwoliło mu osiągnąć najlepszy wynik w okresie 2026 i pierwszą „dwucyfrówkę”. „Bardzo się cieszę z naszego zwycięstwa i z tego, iż mogłem dołożyć ważne punkty dla drużyny. Szkoda początku zawodów, ale później udało się to wszystko odratować ” – dodał Kevin.
Powoli do celu
Czyżby mecz z Włókniarzem miał być dla niego punktem zwrotnym do ustabilizowania formy? „Nie chcę jeszcze za dużo mówić, bo jak na razie przeplatam dobre występy słabymi„. Po bladym w swoim wykonaniu spotkaniu z PRES Toruń zanotował solidne wyniki z FOGO Unią i częstochowianami. Małkiewicz na zakończenie przyznał, iż pomimo początkowych problemów powoli osiąga swój cel jakim jest poprawa reakcji startowej. „To był mój główny cel na ten sezon. Pod tym względem jest lepiej niż rok temu„.
Jak już wspomnieliśmy, po wygranej z Krono-Plast Włókniarzem grudziądzanie wysforowali się na pierwszą pozycję w lidze. To dość niespodziewany widok zważając na obecność dominatorów z Wrocławia, Lublina i Torunia. To daje szanse na powtórzenie historycznego wyniku i ponownego awansu do fazy play-off. Do tego jest jednak potrzebna cierpliwość i dobra forma juniorów. Wiele zależeć będzie więc od tego czy Kevin utrzyma formę z ostatnich występów.
















