Powrót Paula George’a sprawia, iż Philadelphia 76ers jest znacznie groźniejsza

1 tydzień temu
Zdjęcie: Powrót Paula George’a sprawia, że Philadelphia 76ers jest znacznie groźniejsza


Philadelphia 76ers w tym sezonie zmagali się z licznymi kontuzjami, ale stracili także podstawowego gracza z powodu zawieszenia. Był to Paul George, który nie przeszedł testu narkotykowego, co doprowadziło do kardynalnego zawieszenia na 25 meczów. Teraz wrócił i widać, iż pragnie wnieść swój wkład.

George miał 28 punktów, sześć zbiórek, cztery asysty i cztery przechwyty w swoim powrocie 76ers przeciwko Chicago Bulls. To był imponujący występ, ponieważ pokazał, iż jest gotowy pomóc 76ers odnieść sukces po sezonie.

Paul George już po swoim powrocie wywiera znaczący wpływ

Jako jeden z najbardziej szanowanych weteranów drużyny 76ers, George nie miał dobrych chwil po zawieszeniu. Po długim czasie krytyki, dzięki kilku dobrym występom, kibice zaczęli go sprzyjać, ale potem został gwałtownie zawieszony.

George to fantastyczny zawodnik, o czym świadczy jego historia w wielu drużynach NBA. Ostatnie sezony pokazały jednak, iż zwolnił tempo swojej produktywności. W 76ers nie był najbardziej produktywny, ale to się zmieniło w okresie 2025–2026.

Przed zawieszeniem George grał dobrze. Teraz, kiedy wrócił, upewnił się, iż tak będzie dalej. W meczu przeciwko Bulls spisał się znakomicie, a główny trener Nick Nurse wiedział już, iż George odegra dużą rolę w rozwoju 76ers.

„Naprawdę wnosi bardziej solidne podejście do naszej obrony. Jest w pewnym sensie kapitanem; z nim na boisku wszystko jest solidniejsze. Myślę, iż może to zrobić od razu, a potem także zdobywać punkty i wiadra. O ile możemy dać mu piłkę i go znaleźć”, – powiedziała pielęgniarka przed meczem z Bulls.

Od razu udowodniono, iż Nurse miał rację, ponieważ George pokazał, dlaczego jest jednym z najlepszych graczy współczesnej ery. W ostatnich latach jego gra zwolniła, ale dobrze wypoczęty George może zmienić zasady gry w drużynie 76ers, której kibice nie zauważają w fazie play-off.

Więcej aktualności z NBA:

Idź do oryginalnego materiału