Problemy mistrzyni olimpijskiej na lotnisku w Polsce. "Na oczach wszystkich"

5 godzin temu
Keely Hodgkinson, mistrzyni olimpijska z Paryża sprzed dwóch lat w biegu na 800 metrów, miała zaskakujące problemy w Polsce przed startem na halowych mistrzostwach świata. Wszystko wydarzyło się na lotnisku.
Keely Hodgkinson dwa lata temu na igrzyskach olimpijskich w Paryżu osiągnęła największy sukces w swojej karierze. Brytyjka sięgnęła bowiem po złoty medal w biegu na 800 metrów. Miała wtedy czas 1:56,72.

REKLAMA







Zobacz wideo Skrzyszowska: Na najważniejszej imprezie sezonu potrafię pokazać formę życia i być w najlepszej dyspozycji



Teraz 24-letnia zawodniczka była jedną z największych faworytek halowych mistrzostw świata rozegranych w Toruniu. I zdobyła złoty medal w imponującym stylu. Z czasem 1:55.30 ustanowiła drugi najlepszy wynik w historii halowych mistrzostw świata. Biegaczka miesiąc temu osiągnęła rekord świata, czasem 1:54,87.
Keely Hodgkinson zanim sięgnęła po złoto, miała niemiłą przygodę na lotnisku w Polsce. Mistrzyni olimpijska została zatrzymana przez służby bezpieczeństwa lotniska z powodu jej butów z kolcami.


"Sytuacja, która wydaje się żywcem wyjęta z absurdalnej komedii, wcale nie była zabawna dla Brytyjki. Podczas kontroli bezpieczeństwa polscy funkcjonariusze uznali metalowe kolce w butach do biegania - niezbędne do utrzymania przyczepności na bieżni za "niebezpieczną broń" i "zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego" - pisze portugalski dziennik "A Bola"
- Powiedzieli mi, iż te buty są bronią i nie mogą ich przepuścić. Nie było z nimi dyskusji. Musiałam wyrzucić je do śmieci na miejscu, na oczach wszystkich - dodała Keely Hodgkinson, która była zmuszona wyrzucić buty, bo inaczej nie przeszłaby pozytywnie kontroli lotniczej.



Zobacz także: Skrzyszowska przebiła rekordzistkę świata. Na długo zapamiętamy te sceny z Torunia
Brytyjka trenowała w Toruniu w nowych butach, w których nabawiła się pęcherzy.


"To nie pierwszy raport o trudnościach logistycznych na polskiej ziemi, ale skala wydarzenia wywołuje falę oburzenia w świecie lekkoatletyki. Keely Hodgkinson, która zwykle ściga się z czasem, poniosła tu swoją pierwszą porażkę w nierównej walce z biurokracją lotniska" - dodaje "A Bola".
Idź do oryginalnego materiału