Problemy drużyny Los Angeles Lakers na boisku utrzymywały się przez cały sezon 2025–2026, a ich środkowym punktem startowym był Deandre Ayton.
Odbicia i ochrona felgi pozostają poważnymi problemami drużyny prowadzonej przez Lukę Dončića i jest prawdopodobne, iż dyrektor generalny Rob Pelinka po raz kolejny spróbuje dodać cennego dwustronnego napastnika w wolnej agencji.
Dončić, Austin Reaves i 22-krotny All-Star LeBron James prosperują u boku dużych zawodników, którzy potrafią ustawiać twarde ekrany, rzucać się do kosza, precyzyjnie wykańczać podania lobem, odrzucając jednocześnie strzały z drugiej strony boiska.
Spośród opcji dostępnych w nieograniczonej bezpłatnej agencji, Maxwell Ogden z FanSided sugeruje, iż środkowy New York Knicks Mitchell Robinson znajdzie się na szczycie listy życzeń Lakersów pomimo kilku poważnych błędów w ogólnej grze zbierającego.
„W miarę jak Los Angeles Lakers będą badać rynek wolnych agencji w 2026 r. pod kątem idealnego centrum, Mitchell Robinson nieuchronnie pojawi się na ich radarze” – napisał Ogden.
„To wybuchowy sportowiec z elitarnym zasięgiem defensywnym, niezrównaną skutecznością w zbiórkach w ataku i doskonałym zestawem umiejętności, dzięki którym może prosperować, gdy Luka Dončić potrzebuje groźby loba”.
„Robinson opuścił 51 meczów w okresie 2023–2024 i kolejne 65 w okresie 2024–2025… Choć może to być niepokojące, po prostu nie można zignorować tego, jak idealny Robinson byłby dla Doncicia jako groźny lob, wewnętrzny kotwica defensywny i naprawdę nietykalny zbierający w ataku”.
Nawet biorąc pod uwagę historię kontuzji Robinsona i reputację jednego z najgorszych strzelców rzutów wolnych w historii NBA, po rozpoczęciu wolnej współpracy przez cały czas będzie głównym celem dla zawodników.
Ten mierzący 2 metry i ważący 240 funtów mężczyzna może być powszechnie znany ze swojej zawstydzającej kariery, w której odsetek jego występów na cele charytatywne wynosił 50,9%, ale jest też chwalony za swoje świetne w historii zbiórki w ofensywie i skuteczność w defensywie po sezonie. Fantastycznie trafia także do kosza i jest właścicielem rekordu NBA pod względem najwyższego odsetka celnych rzutów z gry w jednym sezonie (74,2%, 2019–20).
W 49 występach w tym sezonie dla drużyny Knicks Robinson zdobył 5,3 punktu, 8,9 zbiórek (4,4 zbiórek w ofensywie) i 1,1 bloku, a jego odsetek celnych rzutów z gry wynosił 70,2%. Jego elitarny wynik w defensywie wynosi 107 na 100 posiadań.
Naturalnie łatwo jest sobie wyobrazić Robinsona przechadzającego się po boisku i rzucającego potworne wsady na Dončića. To musi być także kuszące dla drużyny Lakers, która w tym sezonie zdobywa średnio zaledwie 13,1 punktów drugiej szansy (28. miejsce w NBA), wyobrażanie sobie wszystkich dodatkowych posiadania, jakie Robinson może wyprodukować.
Obawy związane z kontuzjami przez cały czas niepokojąco wpływają na jego przyszłość, ale przewaga tandemu pick-and-roll Dončić-Robinson może być zbyt kusząca, aby Lakers go pominęli.
Jedynym problemem, jaki pozostał do rozwiązania, jest to, w jaki sposób Los Angeles zdoła zapłacić temu wysportowanemu zawodnikowi. jeżeli Robinson pomoże Knicks osiągnąć kolejną dobrą passę po sezonie i po drodze dominuje na tablicach, nie ma wątpliwości, iż zespół byłby skłonny zaoferować mu transakcję przekraczającą 20 milionów dolarów rocznie przez cztery lata.
Więcej NBA: Czy LeBron James zagra dziś wieczorem przeciwko Nuggets? Ostateczny status gwiazdy Lakers

2 tygodni temu














