Ultrapur Omega Gniezno ma za sobą ciężki sezon fizycznie, psychicznie oraz finansowo. Gnieźnieński żużel ponownie wisi na włosku, a Start Gniezno mierzy się z falą nieprzyjemnych komentarzy odnośnie funkcjonowania klubu. Można powiedzieć, iż dzień jak co dzień od spadku w 2022 roku, ale tym razem doszło do rozwiązania kontraktów. Nie da się ukryć – sytuacja z boku wygląda na bardzo nieprzyjemną.
Przed sezonem poruszono temat budżetu i chęci zaciśnięcia pasa. Do klubu dołączył Norbert Krakowiak, który zastąpił Adriana Gałę, a klub postawił na wychowanków w kontekście młodzieżowców. Bardzo się to źle zestarzeje po wypadku Patryka Budniaka, ponieważ do Startu dołączy dwóch zawodników – Marcel Juskowiak oraz Kuba Wojtyńka. Udało się porozumieć z Samem Mastersem, Adamem Ellisem oraz Kevinem Fajferem. Nowym U24 został Anże Grmek, a jako oczekującego zakontraktowano Jacoba Jensena. Skład wyraźnie na coś więcej, aniżeli swobodne wejście do fazy play-off.
Powiedzmy sobie szczerze, iż do przykrego wydarzenia z meczu przeciwko Śląskowi Świętochłowice Start Gniezno wyglądał przyzwoicie. Trzy mecze, z czego dwa zwycięstwa i to bez Adama Ellisa. Brytyjczyk doznał urazu w Gustrow i powrócił dopiero na pojedynek z Wybrzeżem Gdańsk, gdzie odnowił uraz, a Ultrapur Omega Gniezno zremisował 45:45. Kibice zauważyli słabszą formę Sama Mastersa, ale zadziwiali Norbert Krakowiak czy Anże Grmek. Do tego Patryk Budniak, który po trzech meczach posiadał średnią biegową powyżej 2,000. Rzeczywiście wydawało się, iż czerwono-czarni są w niesamowitej formie.
Przechodzimy zatem do meczu ze Śląskiem Świętochłowice. Wpierw wypadek Norberta Krakowiaka, po którym doznaje urazu kciuka. Polaka zabrało w dalszej części meczu, ale wszyscy doskonale pamiętamy dwunasty wyścig tych zawodów. Leon Szlegiel i Patryk Budniak walczą o pozycje, po czym szczepili się motocyklami, przez co uderzyli z impetem w początek dmuchanej bandy na drugim łuku. Budniak wzbija się w powietrze, uderza w metalową bramkę od trybuny gości i upada wpierw na samochód, a potem na ziemię. Każdy z nas ma ten widok przed oczami z uwagi na nagranie, które masowo publikowano w przeróżnych mediach społecznościowych. Wszyscy pamiętamy zbiórkę, chęć pomocy dla Patryka, a on w tej chwili walczy o powrót do zdrowia. Mogę choćby zdradzić, iż planuje powrót na motocykl najwcześniej na początku przyszłego sezonu, aby ostatecznie ocenić swoją zdatność do dalszej rywalizacji.
Powiedzmy sobie szczerze, iż to był olbrzymi cios dla klubu. Zawodnicy mieli przed oczami ten wypadek przez bardzo, ale to bardzo długi czas. Młodzieżowcy walczyli z traumą, a wszyscy dookoła trzymaliśmy kciuki za powrót Patryka. Do klubu dołączył wspomniany wcześniej Juskowiak, a Norbert Krakowiak odpoczywał po urazie na Łotwie. Czerwono-czarni wygrali pierwszy od lat mecz na łotewskiej ziemi, aby później urządzić kompromitacje i stracić wysokie prowadzenie z Lokomotivem. Co więcej, goście ten mecz wygrali, ale bez punktu bonusowego. Już wtedy dało się poznać, iż bez Patryka to Start Gniezno ma spory kłopot.
Zdrowie to chyba słowo klucz w Gnieźnie. Adam Ellis stracił początek sezonu przez kontuzje. Sam Masters odczuwał skutki upadku w Plymouth, a Kevin Fajfer notował rekordowy sezon pod kątem wypadków na torach. Wychowanek czerwono-czarnych również ucierpiał w domowym meczu z Lokomotivem, a do tego Norbert Krakowiak, który przez ostatnią część fazy zasadniczej doglądał wszystkiego z parku maszyn. Pomijam tutaj już wypadki Roberta Roszaka czy Alana Grupy.
Zanim przejdziemy do największych kontrowersji to warto wyróżnić kilku zawodników. Przede wszystkim Adam Ellis pojechał sezon taki, jaki od niego oczekiwano. Brytyjczyk po urazie był naprawdę szybki i brakowało właśnie takiego Ellisa przez większość sezonu 2025. Będący w czołowej formie żużlowiec odszedł do Daugavpils, co tylko pokazuje, jak wiele problemów ma Ultrapur Omega Gniezno. Jacob Jensen wykorzystał szansę nadaną przez los, ale to nic zaskakującego. Anże Grmek wypadał na początku przyzwoicie, ale z każdym startem było widać, iż Słoweniec niedomaga sprzętowo oraz psychicznie. Jensen to gotowa maszyna duńskiego rynku, która ratowała cały klub w końcówce sezonu. 17-latek odejdzie do INNPRO ROW-u Rybnik, ale wyraźnie zostanie pozytywnym bohaterem tego sezonu. Nieśmiało można do plusów dopisać Mateusza Latałę, który pojechał sezon powyżej jakichkolwiek oczekiwań.
Tak też końcówka sezonu to zawstydzająca porażka w Świętochłowicach (50:39), remis w Krakowie (45:45) oraz porażka w Landshut (50:40). Krakowiak odjechał jeden bieg w Świętochłowicach, ponieważ doznał ponownie kontuzji barku. Remis w Krakowie – tor i tylko tor. Adam Ellis miał wyraźne pretensje do sędziego, podobnie Norbert Krakowiak. Upadek Kevina Fajfera też pokrzyżował plany i remis z Speedway Kraków można uznać za porażkę. Trans MF Landshut Devils zjadali w końcówce sezonu Start, ale upierano się, iż w zasadniczej części sezonu to tylko testowanie. Dlatego przejdźmy płynnie do fazy play-off oraz całego szumu. Zapnijmy pasy, bo warto.
Po zwycięskim meczu z OK Kolejarz Opole Norbert Krakowiak traci posadę trenera zespołu. Lokalny matador opiekował się młodzieżowcami, ale z biegiem czasu klub uznał, iż uczenie się na błędach to tylko bzdurne powiedzenie. Ponownie zatrudniono NOWEGO szkoleniowca na fazę play-off. Tym razem Adam Skórnicki miał widocznie ciekawsze zajęcia, więc postawiono na Norberta Kościucha. Przejdźmy zatem do pierwszego spotkania półfinałowego z Trans MF Landshut Devils, gdzie tor… Nie trzeba chyba przypominać wszystkim Polonii Piła za rządów wychowanka Unii Leszno.
Norbert Krakowiak odmówi dalszego występu po upadku w pierwszym biegu, gdzie trafił na koleinę. Był to zarazem ostatni występ Polaka w czerwono-czarnym kombinezonie przed odstawieniem od składu i rozwiązaniem kontraktu z winy klubu. Na tor upadło kilku innych zawodników, a bieg młodzieżowców przypominał przysłowiowe „Igrzyska Śmierci” od Suzanne Collins. Prace torowe, wieczne gonienie wyniku i koniec marzeń. Kevin Fajfer żegnał się z trybunami gwizdami, ponieważ dojeżdżał daleko za rywalami na trudnym torze.
Przed rewanżem głośno zrobiło się o możliwym rozwiązaniu kontraktu przez Kevina Fajfera i Norberta Krakowiaka. Obu zabrakło w Landshut, podobnie jak Mateusza Latały. Swoją szansę otrzymał głęboki rezerwowy Alex Martin i zdobył pierwsze punkty w karierze, a Robert Roszak przedłużył nadzieje na awans przez przywiezienie za swoimi plecami Leona Flinta. Ostatecznie można użyć stwierdzenia „Koniec mistrzostw. Do widzenia” i spakować się do domu z długami, problemami i niepewną przyszłością. Ostatecznie sezon po sezonie Ultrapur Omega Gniezno zakończył sezon półfinałem, irytacją kibiców oraz szlochem o zmiany.
Obecnie trwa walka o byt gnieźnieńskiego klubu, ale wydaje się, iż to powracający scenariusz jak specjalne odcinki ulubionego serialu. Niby człowiek wiedział, ale jednak się łudził. Start czeka spora przebudowa, o ile wystartuje. Adam Ellis i Jacob Jensen na pewno znajdą nowe kluby, a plotki mówią o możliwym łączeniu funkcji przez Norberta Kościucha. Pozostaje czekać na wieści z #W25.
PODSUMOWANIE: ŚLĄSK ŚWIĘTOCHŁOWICE
PODSUMOWANIE: SPEEDWAY KRAKÓW
PODSUMOWANIE: LVBET LOKOMOTIV DAUGAVPILS
PODSUMOWANIE: OK KOLEJARZ OPOLE












