Manchester City został uznany winnym naruszenia szeregu zasad finansowych. Znacząca część z nich przypada na kadencję trenera Roberto Manciniego, którego kontrakt również znalazł się pod lupą grupy dochodzeniowej. Opiekun kadry Włoch nie ma sobie nic do zarzucenia w tej kwestii i uważa, iż o ile coś było nie tak, to nie jest to jego problem.