Rumuni osłabieni przed meczem z Polską. Wypadł im napastnik

3 dni temu

Selekcjoner reprezentacji Rumunii, Gheorghe Hagi, ma przed meczem z Polską niemały ból głowy. To dlatego, iż znów wypadł mu napastnik. Tuż przed zgrupowaniem rozsypała się podstawowa dziewiątka. Piłkarz, który miał go zastępować, przed samym wyjazdem do Polski także nabawił się urazu. Podczas tej przerwy reprezentacyjnej już nie zagra.

Rumunii wypadła podstawowa dziewiątka

Już drugi podstawowy napastnik reprezentacji Rumunii wypadł selekcjonerowi Gheorghe Hagiemu przy okazji tej przerwy na kadrę. Tuż po powołaniach ze zgrupowania musiał zrezygnować Denis Dragus. W ostatnim przed przerwą meczu nowy nabytek FCSB doznał urazu kolana i jeszcze przed przerwą musiał zakończyć występ przeciwko mistrzowi kraju. Universitatea Craiova upokorzyła przed własną publicznością bukaresztański klub 5:0. Kontuzja Dragusa nie okazała się jednak poważna – ma być do dyspozycji FCSB tuż po przerwie reprezentacyjnej.

Denis Drăguș will *not* be able to play in the #UNL matches after medical investigations into the trauma to his left knee against Craiova showed he won’t recover in time

Will Hagi call a replacement, given there are 4 matches? Hopefully he considers Stoica over Dobre or others pic.twitter.com/lAA6EYMUuW

— Romanian Football (@RoFtbl) September 20, 2026

Pod nieobecność Dragusa podstawowym wyborem Hagiego na pozycję numer dziewięć początkowo był Louis Munteanu. 24-latek wyszedł w pierwszym składzie na wyjazdowy mecz ze Szwecją. Rumuni przegrali w Solnej 1:2, a występ gracza DC United zakończył się w 67. minucie – już przy stanie 2:1 dla gospodarzy. Rozegrane trzy dni później spotkanie z Bośnią i Hercegowiną, które Trójkolorowi przegrali w Bukareszcie 2:4, Munteanu rozpoczął już na ławce. Hagi wpuścił go jednak już przed drugą połową, na którą Rumuni schodzili z wynikiem 1:3.

Kolejny napastnik się wysypał

Na kolejny występ w narodowych barwach były snajper CFR Cluj będzie musiał poczekać przynajmniej do listopada. Rumuńska federacja poinformowała bowiem, iż 24-latek 30 września podczas wieczornych zajęć skręcił kostkę. Długość absencji nie została określona, jednak wiadomo już, iż uraz wykluczy go z reszty zgrupowania. Oprócz wizyty w Warszawie Munteanu ominie także rewanżowe starcie ze Szwecją, które odbędzie się 5 października o godzinie 20:45. Przeciwko Polsce były piłkarz Fiorentiny zaliczyłby dziewiąty występ w reprezentacji.

W seniorskiej kadrze zadebiutował jesienią 2023 roku, choć pierwsze powołanie otrzymał już pół roku wcześniej. W październiku ub. roku strzelił premierowego gola dla Trójkolorowych. W tym samym meczu (2:1 w sparingu z Mołdawią) po raz pierwszy znalazł się w wyjściowej jedenastce reprezentacji. Później dołożył jeszcze dwie bramki w narodowych barwach, jednak w meczu o stawkę pokonał tylko San Marino.

Polacy już 36. raz w historii zagrają z reprezentacją Rumunii. Z żadną inną drużyną Biało-Czerwoni nie mierzyli się tak często. Ostatni raz z Trójkolorowymi spotkali się w czerwcu 2017 roku w eliminacjach do rosyjskiego mundialu. Piłkarze Adama Nawałki wygrali w Warszawie 3:1, a hat-tricka ustrzelił Robert Lewandowski. Bilans przeciwko Rumunom zdecydowanie nie przemawia na naszą korzyść. Wygraliśmy z nimi tylko siedem meczów, a przegraliśmy aż czternaście – ostatni w listopadzie 2009 roku, gdy w roli selekcjonera debiutował Franciszek Smuda.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Znamy arbitra Polska – Rumunia. Naszym drużynom już sędziował
Będzie kolejny „farbowany lis”? Złożono dokumenty o obywatelstwo
Lato o Lewandowskim: „Przestał biegać i macha rękami”

fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału