Gwiazdy światowego tenisa zwykle opuszczają kort z przytupem, tenisistki z drugiego szeregu - w ciszy. Tak jak choćby Kathinka Von Deichmann, która w swojej profesjonalnej karierze była w połowie drugiej setki rankingu, ale jeszcze kilkanaście tygodnie temu próbowała dostać się do cenionych turniejów. W dorobku ma zaś porażkę z Mają Chwalińską i zwycięstwo z Magdaleną Fręch. 32-latka ogłosiła właśnie ostateczną decyzję ws. swojej kariery.