Reprezentacja Japonii pokazała charakter w pierwszym meczu mistrzostw świata 2026 z Holandią (2:2), dwukrotnie odrabiając straty po szybkich ciosach faworyzowanego rywala. Ostatnie słowo należało jednak do Samurajów, a konkretnie Daichiego Kamady, który zapewnił swojej drużynie pierwszy punkt w grupie...