Było oczywiste, iż zarówno San Antonio Spurs, jak i Boston Celtics powinni zagrać w pełnym składzie. Te dwie drużyny mają duże szanse na zmierzenie się ze sobą w finałach NBA o Trofeum Larry’ego O’Briena, gdy nadejdzie lato. Victor Wembanyama zanotował fenomenalny występ, zdobywając 39 punktów, ale energia w meczu zmieniła się, gdy Jaylen Brown został wyrzucony przez sędziego NBA Tylera Forda.
Celtics tracą kandydata na MVP w meczu ze Spurs
Brown był w stanie zagrać tylko 15 minut w pierwszych dwóch kwartach przeciwko Spurs. To był ogromny sztylet, który zmniejszył szanse Celtics na pokonanie drugiego rozstawionego w Konferencji Zachodniej. Jego osiem punktów i siedem asyst mogłoby przynieść znacznie większy wkład, gdyby nie poleciały główki. Niestety, nie był to pożądany kierunek, w jakim gra poszła.
Ford musiał w końcu wyjaśnić powód wyrzucenia Browna w kluczowym pojedynku przez Jared Weiss z The Athletic.
„Za agresywne wskazywanie i używanie wulgaryzmów w odpowiedzi na „nie”. Agresywnie podszedł do sędziego, wskazując i używając wulgaryzmów. Podczas gry na żywo nie zaobserwowaliśmy żadnego nielegalnego kontaktu” – powiedział sędzia NBA zapytany o faul techniczny supergwiazdy Celtics.
Na szczęście Celtics pracowali w komisji, aby utrzymać ten mecz w napięciu. Jayson Tatum zdobył 24 punkty, Derrick White rozgrzał się z własnymi 34 punktami, a Ron Harper Jr. był bardzo potrzebną iskrą z ławki rezerwowych ze względu na swoje 22 punkty. Najwyraźniej te wysiłki nie wystarczyły, aby powstrzymać Spurs przed szóstym zwycięstwem z rzędu. Celtics musieli przegrać 125:116.
Brown odgrywa kluczową rolę w defensywie i ataku Celtics, jeżeli nie jest centralnym punktem. Miejmy nadzieję, iż trener Joe Mazzulla domyśli się, jak mogą wygrywać mecze bez kandydata na Najcenniejszego Zawodnika.

3 tygodni temu













