Sędzia się przeżegnał, zawodnicy zeszli z boiska. Dramat na meczu Legii

2 godzin temu

Chwile grozy w trakcie meczu Piast Gliwice - Legia Warszawa w piłkarskiej Ekstraklasie. W okolicach 70. minuty sędzia Bartosz Frankowski przerwał grę z powodu problemów jednego z kibiców na trybunach. Doszło do reanimacji mężczyzny, który następnie został przetransportowany do szpitala.

PAP/Art Service
Piłkarze oczekują na wznowienie meczu

W piątej kolejce PKO BP Ekstraklasy prowadząca w tabeli Legia Warszawa mierzyła się na wyjeździe z Piastem Gliwice. Stołeczny klub plasują się w szczycie po czterech kolejkach, a ekipa ze Śląska znajduje się w dolnej części stawki.

Legia dominowała i do przerwy prowadziła 1:0. W drugiej połowie to jednak nie gra obu drużyn sprawiła największe emocje na trybunach.

Dramat na meczu Piast - Legia. Zawodnicy zeszli do szatni

Wówczas na trybunach doszło do sytuacji, którą natychmiast odnotował prowadzący spotkanie sędzia Jarosław Frankowski. Jeden z fanów zasłabł i został natychmiast poddany reanimacji przez ratowników medycznych.

Frankowski - zgodnie z obowiązującymi przepisami - przewał mecz i zarządził, iż piłkarze mają opuścić płytę boiska. Chwilę wcześniej, gdy dowiedział się o tragedii, wykonał znak krzyża.

Wygląda na to, iż po ponad 40-minutowej reanimacji kibic Piasta Gliwice żyje. Właśnie jest transportowany do szpitala, co zostało przyjęte z poczuciem ulgi na trybunach 🔵🔴 Na dokładne informacje o stanie zdrowia fana będzie trzeba jeszcze poczekać 🙏#Ekstraklasa #PIALEG pic.twitter.com/T6VW7UMSaO

— Luka Pawlik 🇵🇱 🇮🇹 (@LukaPawlik) August 22, 2026

Na ekranie telebimów i telewizorów pojawił się lakoniczny komunikat "mecz przerwany". Od tego momentu pozostało wyczekiwanie na wieści o stanie zdrowia poszkodowanego.

ZOBACZ: Mecze Górnika i Jagiellonii w kanałach Polsat Sport. Oglądaj!

Po niespełna godzinie pracy medyków rozległy się brawa, a kibic został zniesiony i przewieziony do szpitala, o czym poinformowali pracujący na miejscu dziennikarze telewizji Canal + Sport.

Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 1:1

WIDEO: Wichury w Warszawie. Zamknięte wejście do Łazienek Królewskich
Idź do oryginalnego materiału