Sensacyjny konkurs olimpijski w Predazzo. Niebywałe, co zrobiło jury

5 godzin temu
Po niedzielnym konkursie skoków kobiet na dużej skoczni polscy fani nie mają powodów do zadowolenia. Pola Bełtowska i Anna Twardosz zakończyły go już po pierwszej serii. Rywalizacja o medale została przeprowadzona w trudnych warunkach, którym jury nie podołało. W efekcie na obiekcie HS141 w pierwszej serii nie ujrzeliśmy ani jednego naprawdę dalekiego skoku. Zawody wygrała Anna Odine Stroem, która została olimpijską królową kobiecych skoków i zdobyła drugi złoty medal w Predazzo!
W niedzielnym konkursie olimpijskim mogliśmy oglądać dwie Polki: Annę Twardosz i Polę Bełtowską. Pierwsza z wymienionych na igrzyskach osiągnęła znacznie lepszy wynik, kiedy na normalnej skoczni zajęła dziesiątą pozycję. Głośniej jednak zrobiło się o drugiej, która we wspomnianym konkursie była najsłabszą zawodniczką w stawce. Następnie w sieci została uznana za główną winowajczynię tego, iż Polacy w konkursie mikstów zajęli przedostatnie miejsce, wyprzedzając wyłącznie Rumunię. W efekcie na 19-latkę wylała się fala hejtu, która przekroczyła wszelkie granice dobrego smaku.


REKLAMA


Zobacz wideo Kacper Tomasiak – cała prawda o wicemistrzu olimpijskim


Polki były tylko tłem dla rywalek. Twardosz nie przeszła pierwszej serii
Na dużym obiekcie, którego wielkość wynosi 141 metrów, Bełtowska zaprezentowała się lepiej niż w konkursie indywidualnym na skoczni normalnej. Jej próba wciąż jednak nie mogła dawać przepustki do drugiej serii. 108 metrów przełożyło się na 40. miejsce w konkursie.


O wiele większe oczekiwania można było mieć wobec Anny Twardosz, która w serii próbnej zajęła 25. miejsce. Niestety w pierwszej - i jak się okazało, dla niej ostatniej - serii konkursowej Polka zupełnie rozczarowała. Spóźniła wyjście z progu i w efekcie skoczyła tylko 115 metrów, co dało jej 35. pozycję.
Konkurs-farsa, który zdominowały Norweżki
Wielką faworytką konkursu olimpijskiego na dużej skoczni była Nika Prevc, która wśród kobiet dominuje podobnie jak jej brat w rywalizacji mężczyzn. Domen w sobotę na tej samej skoczni osiągnął cel i zdobył złoto, czym powetował sobie porażkę na skoczni normalnej. Nika tam wywalczyła wicemistrzostwo, które przyjęła z rozczarowaniem.
Zanim jednak Słowenka zasiadła na belce, problemy na skoczni miało wiele jej koleżanek po fachu. Pod koniec pierwszej serii zawodniczkom zaczęło wiać mocno w plecy, przez co niektóre skoczkinie nie miały szans na osiągnięcie dobrego wyniku. Z tego powodu Katharina Schmid, która na koncie ma m.in. dwa srebra olimpijskie, skoczyła zaledwie 96,5 metra i zajęła miejsce za Polą Bełtowską. Z walki o najwyższe cele wypisały się też jej rodaczka Selina Freitag oraz Abigail Strate. I doprawdy marnym pocieszeniem dla obu zawodniczek jest to, iż dostały się do drugiej serii. Jury nie zareagowało na czas na silny wiatr w plecy, tym samym przekreślając szanse wielu zawodniczek na dobry wynik.


Pod sam koniec pierwszej serii wiatr lekko zelżał, choć warunki na skoczni i tak były ciężkie. Przeciętnie poradziły sobie w nich dwie najlepsze zawodniczki na przestrzeni całego sezonu. Nozomi Maruyama była dopiero siódma, a Nika Prevc uplasowała się tylko dwie pozycje nad Japonką. Pierwszą część konkursu zdominowały za to Norweżki, których cała czwórka znalazła się na pierwszych czterech miejscach! Najlepsza z całej stawki okazała się Eirin Maria Kvandal.
Prevc do liderki traciła do aż 12,3 punktu, ale do podium tylko 3,5. W drugiej próbie Słowenka osiągnęła 125,7 metra, w dodatku przy nienajlepszym stylu. Okazało się jednak, iż był to skuteczny atak na pozycje medalowe. Zaraz po niej gorsze próby oddały Heidi Dyhre Traaserud i Silje Opseth.
Marsz Prevc w górę powstrzymała dopiero Anna Odine Stroem i zrobiła to w wielkim stylu. Norweżka, która triumfowała na skoczni normalnej, w drugiej serii oddała skok na 132 metry. Wprawdzie prowadząca Kvandal wylądowała 1,5 metra dalej, ale w przy znacznie gorszym lądowaniu. W efekcie Stroem została olimpijską królową kobiecych skoków i po sukcesie na skoczni normalnej dołożyła złoto na dużym obiekcie!
Konkurs olimpijski na skoczni dużej (HS 141), czołowa piątka i miejsca Polek:


1. Anna Odine Stroem (130,5 m/132 m, 284,8 pkt)
2. Eirin Maria Kvandal (129 m/133,5 m, 282,7 pkt)
3. Nika Prevc (128 m/127,5 m/271,5 pkt)
4. Frida Westman (129,5 m /127,5 m, 265,4 pkt)
5. Silje Opseth (126,5 m/125,5 m, 262,6 pkt)
.
35. Anna Twardosz (115 m, 93,1 pkt)
40. Pola Bełtowska (108 m, 83,4 pkt)
Idź do oryginalnego materiału