Starcie na szczycie Ekstraklasy w… Martynice. Lepszy gracz Górnika

1 dzień temu

Można powiedzieć, iż do swego rodzaju derbów doszło w Lidze Narodów CONCACAF, w której mierzą się reprezentacje z Ameryki Północnej oraz Środkowej. Niby mecz na Stade Pierre-Aliker na dalekiej Martynice, a mogliśmy się poczuć jak podczas niedawnego spotkania przy Roosevelta. Inni widzą starcie wspomnianej Martyniki z Hondurasem, a my pojedynek Janisa Antiste’a z Luisem Palmą.

Obaj pełnią istotne role w swoich kadrach, więc można było mieć nadzieje, iż bezpośrednie ekstraklasowe starcie zacznie się już od pierwszej minuty. A jednak nie, w podstawowym składzie znalazł się jedynie Janis Antiste, dla którego był to trzeci mecz z rzędu w podstawowej jedenastce. Wcześniej wystąpił także z Salwadorem i Surinanem, przy czym w tym pierwszym meczu wpisał się choćby na listę strzelców. Z kolei Luis Palma zaczął na ławce rezerwowych.

Starcie piłkarzy mistrza i wicemistrza Polski! Lepszy ten drugi

Spotkanie na Martynice zaczęło się od zmarnowanego rzutu karnego przez jednego z gospodarzy, na co doskonale odpowiedzieli koledzy Luisa Palmy, którzy raptem chwilę później wyszli na prowadzenie. Martynika jednak nie zeszła na przerwę z ujemnym bilansem bramek, a spora w tym zasługa napastnika Górnika Zabrze, który w kadrze występuje raczej jako skrzydłowy.

To właśnie po jego akcji i płaskim mocnym podaniu wzdłuż bramki padł wyrównujący gol.

Janïs Antiste z asystą w narodowych barwach!

Nasz napastnik zameldował się w wyjściowym składzie Martyniki i rozegrał 79. minut, notując asystę w wygranym 2:1 spotkaniu z Hondurasem. pic.twitter.com/Pjy0UxTuJq

— Górnik Zabrze (@GornikZabrzeSSA) October 3, 2026

Selekcjoner Hondurasu w przerwie postanowił wpuścić na boisko najlepszego zawodnika w swojej kadrze, czyli Luisa Palmę. Wobec skrzydłowego poznańskiego Lecha są w ojczyźnie spore oczekiwania, jednak zarzuca mu się, iż nie potrafi przenieść dyspozycji z piłki klubowej na reprezentacyjną.

Tym razem również nie był w stanie, jak Robert Lewandowski przeciwko Rumunii, poprowadzić swojej kadry. To rywal na kilka minut przed końcem zadał decydujący cios i cieszył się z pierwszego zwycięstwa w tej edycji tamtejszej Ligi Narodów. Janisa Antiste’a nie było już na boisku, gdy padła decydująca bramka, bowiem mniej więcej 10 minut wcześniej został zmieniony.

W każdym razie najważniejsza informacja jest taka, iż już za niespełna tydzień wróci pełnoprawna Ekstraklasa. Dokładnie dziewiątego października o 18:00 Wieczysta podejmie przy Reymonta w Krakowie Wisłę Płock.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Niespodziewanie wyłonił nam się lewy obrońca na dłużej?
Klątwa przerwana. Wreszcie wygrana w Warszawie na Narodowym
Straci kadra Polski, zyska Chicago Fire? To możliwy scenariusz

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału