W zeszłą niedzielę żużlowa Polska zamarła wstrzymując oddech. Takiego wypadku chyba jeszcze nad Wisłą nie było. Wszystko miało miejsce podczas spotkania Ultrapur Omega Gniezno ze Śląskiem Świętochłowice. Zawody przebiegały bez zarzutu i zgodnie z przewidywaniami miejscowych kibiców. Po 11 gonitwach na tablicy wyników widniało pewne prowadzenie Startu, który wygrywał 43:23 i był już pewny zwycięstwa.
Wtedy to do przedostatniej gonitwy rundy zasadniczej w której miał wystąpić Patryk. Do tego momentu prezentował się bardzo dobrze zdobywając w dwóch startach komplet punktów – 5+1. Nic nie zapowiadało dramatu, który miał się wydarzyć. Na wejściu w drugi łuk pierwszego okrążenia niestety sczepił się motocyklami z Leonem Szlegielem i obaj wylądowali w bandzie. Dla Patryka miało to makabryczne konsekwencje.
W skutek spotkania z bandą i siły tego uderzenia przeleciał nad ogrodzeniem uderzając w siatkę ogradzającą trybuny oraz stojącego w sąsiedztwie busa. Na stadionie zapadła cisza, zawody zostały zakończone a po juniora wysłano śmigłowiec LPR. Zabrał go do Wielospecjalistycznego Szpitala Miejskiego im. Józefa Strusia w Poznaniu. Tam rozpoczęła się walka o jego życie a informacje były zdawkowe i bardzo ostrożne.
Jak do tej pory wiadomo o urazach kończyn dolnych miednicy. Na szczęście obyło się bez obrażeń wewnętrznych. Zawodnik utrzymywany był w śpiączce farmakologicznej i wszyscy oczekiwali kolejnych informacji o jego stanie zdrowia. Klub po okresie milczenia przekazał pozytywne informacje na ten temat. Dają nadzieje na jego powrót do sprawności, nie mówiąc o jeździe na żużlu.
„Reaguje na kontakt z bliskimi”
Jak podaje oficjalny profil Startu na mediach społecznościowych. „Nasz zawodnik jest stopniowo wybudzany ze śpiączki farmakologicznej i reaguje na kontakt z bliskimi. Pojawiły się również pierwsze sygnały dotyczące czucia w nogach, co daje nadzieję w dalszej walce o zdrowie.Patryk pozostaje pod stałą opieką lekarzy, a kolejne informacje będziemy przekazywać na bieżąco”. To z perspektywy okoliczności bardzo dobre informacje.
Przypomnijmy, iż wciąż trwa zbiórka na rehabilitację młodego zawodnika. Ponownie środowisko żużlowe pokazało, iż potrafi zjednoczyć się w obliczu ogromnej tragedii. Celem było 50 tysięcy a już teraz widnieje na niej niemal 400 tysięcy złotych! jeżeli ktoś chciałby dokonywać wpłat może to zrobić . Patryk! Cała Polska jest z tobą! Wracaj do zdrowia!
Patryk Budniak
















