Stoch czy Małysz? 39:39 jak symbol

2 godzin temu
Adam Małysz 39 i Kamil Stoch też 39. Tak było od lat i tak będzie już na zawsze. Ale czy ostateczny remis między mistrzami w liczbie zwycięstw w Pucharze Świata oznacza, iż przestaniemy się zastanawiać, kto jest najwybitniejszym polskim skoczkiem w historii? Chyba nie, ta dyskusja pewnie nigdy się nie skończy.
Ta niedziela jest wyjątkowo świąteczna. Kamil Stoch po 22 latach startów w Pucharze Świata pożegnał się ze skokami narciarskimi. Pożegnalny konkurs mistrza pewnie choćby z kamienia wycisnąłby łzy.

REKLAMA







Zobacz wideo Kamil Stoch ujawnia, co zamierza robić już po zakończeniu kariery



Planica to dla Stocha jedno z wyjątkowych miejsc na ziemi. To tam odrywał się od niej najpiękniej – na Letalnicy osiem lat temu pofrunął aż 251,5 metra, najdalej w życiu. Tam wygrywał trzy pucharowe starty. W tym wyjątkowy 15 lat temu, bo to był pożegnalny konkurs Adama Małysza (Małysz był trzeci, a między nim i Stochem uplasował się Robert Kranjec). Wreszcie to tam lata temu Stoch oświadczył się swojej żonie.
Krótko mówiąc: naprawdę trudno byłoby wskazać lepsze miejsce na pożegnanie Stocha niż Planica. A w niedzielę ta urokliwa słoweńska miejscowość była przepięknie polska znów dzięki Stochowi i również Małyszowi.
Stoch zatańczył dla Małysza. 15 lat później zobaczyliśmy takie sceny
W listopadzie, na starcie tego sezonu pytaliśmy prezesa Polskiego Związku Narciarskiego czy w Planicy będzie tańczył dla Stocha w rewanżu za 2011 rok. Wówczas Kamil uchylił przed Adamem kapelusza i zanim wszedł na najwyższy stopień podium, odtańczył Zbójnickiego przed odchodzącym ze sportu kolegą.
Małysz już kilka miesięcy temu zdradzał, iż choć tańczyć raczej nie będzie, bo nie umie, to ze słoweńskimi organizatorami z Planicy dopina szczegóły "last dance" Stocha tak, żebyśmy ten wyjątkowy dzień zapamiętali na zawsze. I zapamiętamy, z pewnością.



Po ostatnim skoku Stocha widzieliśmy, jak szpaler ustawili mu młodzi skoczkowie z klubu Eve-nement Zakopane. Czyli z klubu Kamila i jego żony, Ewy. Do tego ostatniego skoku Kamil ruszył z belki po tym, jak znak do startu dała mu właśnie małżonka. W gnieździe trenerskim znalazła się obok Michala Doleżala i Łukasza Kruczka, czyli szkoleniowców, którzy prowadzili Kamila na końcu jego drogi oraz obok Zbigniewa Klimowskiego, jednego z pierwszych i najważniejszych trenerów w karierze Stocha.
Prezes Małysz nie tańczył. W ogóle go wtedy nie widzieliśmy i choćby nie wiemy czy uronił łzę w tym momencie, w którym ze wzruszenia płakało mnóstwo ludzi pod skocznią i przed telewizorami. Na pożegnaniu Stocha Małysz początkowo był w cieniu. Dopiero po zawodach wręczył Stochowi i jego żonie prezent od PZN-u. I tak było dobrze. Bo on i Stoch tak naprawdę nigdy nie byli wielkimi przyjaciółmi. Mimo iż się szanowali, a bywało, iż i wspólnie robili wielkie rzeczy dla Polski.






Małysz vs Stoch. Kto tak naprawdę tego nie robi?
Oczywiście szkoda, iż Stoch w odróżnieniu od Małysza nie schodzi ze sceny jako wciąż czołowy skoczek świata. Szkoda, iż w swoim ostatnim konkursie zajął dopiero 30. miejsce. I iż cały ostatni w karierze Puchar Świata skończył na dopiero 31. miejscu. Małysz był trzeci w swoich ostatnich zawodach i trzeci w klasyfikacji generalnej swojego ostatniego sezonu. Ale ta różnica między naszymi mistrzami w żaden sposób nie unieważnia kibicowskich rozważań prowadzonych od lat – który z nich jest polskim numerem jeden w historii. I chyba za łatwe byłoby powiedzenie, iż obaj, iż jest remis. Mimo iż symbolicznie wygląda właśnie remis między 39:39 nimi w liczbie wygranych konkursów Pucharu Świata.
Jedno jest pewne: i Małysz, i Stoch to jedni z najwybitniejszych skoczków narciarskich w dziejach dyscypliny. Pewnie każdy ekspert i kibic obu zmieściłby w historycznym top 10, jak nie top 5. Ale który z nich jest naszym numerem jeden?



- Wiadomo, iż tak zdrowo, sportowo mogę mu pozazdrościć złotych medali olimpijskich. Bardzo o tym złocie marzyłem – mówi Małysz.


Małysz już po pierwszym olimpijskim złocie Stocha (Soczi 2014) powiedział, iż Kamil go przebił. Wielu z nas, ludzi śledzących ich wielkie kariery, też waży przede wszystkim te trzy złote medale Stocha i wydaje wyrok: młodszy z polskich mistrzów górą. Ale czy na pewno?
Sam kiedyś napisałem, iż Kamil Stoch to nasz skoczek najlepszy, natomiast Adam Małysz – najważniejszy. Bo jeżeli osiągnięcia zaczynamy hierarchizować od olimpijskich złot, to już na starcie Stoch wychodzi na prowadzenie 3:0 i choć Małysz ma przewagi na innych polach, to wielu uzna, iż te przewagi nie zniwelują jego olimpijskich strat.
Za to jeżeli chodzi o fenomen społeczny, o skalę zjawiska, to Stoch nigdy do Małysza nie doskoczył. Adam był pierwszy. Do sukcesu ruszał z siermiężnej szaro-burej Polski. Z kraju ledwo zipiącego po przemianie ustrojowej. Wyrwał nas z niewiary, iż my też możemy wygrywać. Przekonał, iż Polak potrafi. A Stoch "nastał" dekadę później, już po naprawdę wielkiej ustrojowej transformacji, jaką polskie skoki przeszły dzięki Małyszowi.



Ale przecież nosząc w sercu tamte niespodziewanie piękne chwile dane nam przez Małysza, mieliśmy serca duże na tyle, iż zmieściły się do nich i wielkie wyczyny Stocha. I to naturalne, iż porównujemy. Że ważymy. Wielu się żachnie. Ale tak naprawdę: kto tego nie robi? Spróbujmy jeszcze raz jakoś to wszystko podsumować.
Tyle mówią liczby Małysza i Stocha
A zatem: ważymy tylko osiągnięcia indywidualne, bo nieuczciwe byłoby wyliczanie medali Stocha zdobytych wspólnie z również świetnymi Dawidem Kubackim i Piotrem Żyłą i nieuczciwe byłoby „karanie" Małysza za to, iż jego partnerami w drużynówkach byli Robert Mateja, Wojciech Skupień, Łukasz Kruczek czy Tomisław Tajner. Zaczynajmy:

Na igrzyskach olimpijskich wywalczyli: Stoch 3 medale (3 złote), Małysz 4 medale (3 srebrne i 1 brązowy
Na mistrzostwach świata wywalczyli: Stoch 2 medale (1 złoty i 1 srebrny), Małysz 6 medali (4 złote, 1 srebrny i 1 brązowy)
Na mistrzostwach świata w lotach wywalczyli: Stoch 1 medal (srebrny), Małysz 0 medali (najwyżej był na czwartym miejscu)
Klasyfikację generalną Pucharu Świata wygrali: Stoch 2 razy, Małysz 4 razy
Turniej Czterech Skoczni wygrali: Stoch 3 razy, Małysz 1 raz

A teraz wejdźmy w szczegóły. Sporo mówiło to porównanie, zrobione w momencie, w których Małysz i Stoch byli na remis, jeżeli chodzi o liczbę startów w konkursach Pucharu Świata.






Dziś, po kilku latach, aktualizujemy. I końcowe porównanie mistrzów wygląda tak:




Zwycięstwa: Stoch 39 – Małysz 39
Podia: Stoch 80 – Małysz 92
Top 5: Stoch 116 – Małysz 126
Top 10: Stoch 200 – Małysz 198
Top 30: Stoch 401 – Małysz 307
Występy w konkursach: Stoch 484 – Małysz 349
Punkty: Stoch 13 901 (średnio 28,72 pkt na konkurs) – Małysz 13 070 (średnio 37,45 pkt na konkurs)

Wnioski? Niech każdy wyciągnie sobie własne.
Idź do oryginalnego materiału