Stoch przemówił po ostatnim konkursie. Te słowa mówią wszystko

2 godzin temu
Kamil Stoch ma już za sobą ostatni występ w konkursie Pucharu Świata. Trzykrotny mistrz olimpijski zajął w Planicy 30. miejsce. - Czuję wielką radość, iż mogłem oddać skok w drugiej serii - powiedział Stoch w rozmowie z telewizją TVN.
Zgodnie z przepisami co roku do finałowego konkursu Pucharu Świata kwalifikuje się 30 najlepszych skoczków sezonu. jeżeli Słoweńcy - gospodarze zmagań w Planicy - nie mają w tym gronie czwórki zawodników, to mogą dodać do listy dodatkowe osoby, aby osiągnąć tę kwotę. Na finał z powodu kontuzji nie przyjechali Jan Hoerl i Kacper Tomasiak, stąd w stawce zastąpili ich Kamil Stoch i Sandro Hauswirth. Do tego Słowenia desygnowała do rywalizacji Roka Oblaka. Tym samym w niedzielę na starcie pojawiło się 31 zawodników.

REKLAMA







Zobacz wideo Skocznie, na których wychował się Tomasiak, mogły nie istnieć!



Stoch mówi wprost. "Czuję zmęczenie"
Oblak skoczył w pierwszej serii 200 metrów, a Kamil Stoch 193 metry. Po swoim skoku jedyny Polak w stawce zajmował ostatnie miejsce. Baliśmy się, iż trzykrotny mistrz olimpijski zakończy rywalizację na 31. miejscu, co sprawiało, iż nie wejdzie do drugiej serii. Ostatecznie jednak swój skok popsuł Niemiec Felix Hoffmann, uzyskując 177,5 metra.


Co ciekawe, pierwotnie Hoffmanna nie miało być w Planicy. Stoch został "wpuszczony" do finałowej odsłony rywalizacji. W niej uzyskał 130 metrów i zajął 30. miejsce. Po ostatnim skoku w karierze szpaler dla trzykrotnego mistrza olimpijskiego przygotowali zawodnicy KS Eve-nement Zakopane, klubu, który założył.
Stoch zdawał sobie sprawę, iż w ostatnich tygodniach swojej kariery nie jest w dobrej dyspozycji. Weteran polskich skoków sam podkreślał, iż jest wyczerpany. A co miał do powiedzenia po ostatnim występie?
- Czuję zmęczenie i zawód, iż ten konkurs nie poszedł tak jak chciałem, ale z drugiej strony jestem szczęśliwy, iż to już koniec i mogę rozpocząć nowe życie - zaczął Stoch.



Z tego cieszy się Stoch. "Największa batalia"
- Pod względem emocjonalnym przewidywałem, iż tak to będzie wyglądało. Pod względem poziomu sportowego, to w ogóle nic mi się nie pokryło. Marzyłem, iż będę tu podnosił kryształową kulę i bił rekord skoczni, ale rzeczywistość jest inna. Nie piszemy sobie sami scenariusza życia. To właśnie życie pisze nam scenariusz i trzeba brać co jest. Cieszę się z tego, iż pomimo wielu trudności, byłem dziś w finale. Ktoś może pomyśleć, iż co to ma być? 31 zawodników, 30 w finale, co to za trudność, a ja chyba stoczyłem największą batalię w swojej karierze, żeby do tej drugiej serii wejść. Czuję wielką radość, iż mogłem oddać skok w drugiej serii - dodał.
Przed ostatnim skokiem Stochowi chorągiewką machała jego żona - Ewa. - Zobaczyłem ją dopiero po wylądowaniu, na telebimie. Może dobrze, iż nie widziałem jej na belce - śmiał się skoczek.
Czytaj także: Przepiękne sceny w Planicy. Tak pożegnano Stocha po ostatnim skoku w karierze
Poza trzema złotymi medalami olimpijskimi Stoch może pochwalić się m.in. złotem mistrzostw świata, dwoma kryształowymi kulami za triumfy w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, czy też trzema zwycięstwami w Turnieju Czterech Skoczni. Do Planicy przyjechało mnóstwo polskich kibiców, a wszystko to oczywiście po to, by pożegnać jednego z najwybitniejszych skoczków w dziejach.
Idź do oryginalnego materiału