Strzelecki pokaz w Guadalupe i bolesna lekcja futbolu. Nordycka nawałnica zniszczyła Orły Kartaginy!

2 godzin temu

Co to był za otwarcie zmagań w grupie F! Choć eksperci zapowali zaciętą batalię o niezwykle cenne punkty, rzeczywistość przyniosła jednostronny popis siły. W pasjonującym spotkaniu w Guadalupe zakończył się hitowy mecz Szwecji 2026. W rezultacie reprezentacja Trzech Koron rozbiła Tunezję aż 5:1. Dlatego przygotowaliśmy dla Was kompletne podsumowanie tego pojedynku. Poniżej znajdziecie szczegółową analizę boiskowych wydarzeń oraz opis strzeleckiego festiwalu.

Błyskawiczny cios Ayariego i zabójcza kontra duetu marzeń

Szwedzi wywalczyli awans na turniej dopiero po marcowych barażach. Mimo to od pierwszego gwizdka sędziego chcieli udowodnić swoją wyższość. Już w 7. minucie Viktor Gyökeres oddał potężny strzał z dystansu. Tunezyjski bramkarz, Mouhib Chamakh, popełnił jednak fatalny błąd. Nie zdołał on utrzymać futbolówki w rękach. W konsekwencji do bezpańskiej piłki dopadł Yasin Ayari i bezlitośnie wpakował ją do siatki z 25 metrów.

Podbudowani wczesnym prowadzeniem podopieczni Grahama Pottera cierpliwie wyczekiwali na kolejne błędy rywali. W 30. minucie Szwedzi przeprowadzili podręcznikowy, zabójczy kontratak. Gyökeres przytomnie obsłużył Alexandra Isaka. Następnie gwiazdor Liverpoolu popisał się nienagannym dryblingiem, wbiegł w pole karne i spokojnym strzałem podwyższył na 2:0. Jednak Tunezyjczycy zdołali odpowiedzieć tuż przed przerwą. Omar Rekik najwyżej wyskoczył do dośrodkowania Hannibala Mejbriego. Celny strzał głową zmusił do kapitulacji Kristoffera Nordfeldta.

Druga połowa pod znakiem deklasacji i dominacji Trzech Koron

Po zmianie stron boiska zawodnicy z Afryki próbowali pójść za ciosem. Trafienie na 3:1 całkowicie podcięło skrzydła podopiecznym Sabriego Lamouchiego. Na dodatek na boisku panowała już tylko jedna drużyna. Końcówka rywalizacji zamieniła się w prawdziwy koszmar dla Tunezyjczyków. W 85. minucie wprowadzony z ławki rezerwowych Mattias Svanberg odnalazł się w polu karnym po rzucie wolnym. Pomocnik płaskim strzałem pokonał Chamakha. Arbitrzy po analizie systemu VAR uznali to trafienie. Wynik spotkania w 90. minucie ustalił Yasin Ayari.

Sytuacja w grupie F i zapowiedź nadchodzącego hitu

Dzięki tej spektakularnej wygranej Szwedzi przedłużyli swoją imponującą passę. od dzisiaj wynosi ona pięć meczów otwarcia bez porażki na mundialach. W tabeli grupy F plasują się na pozycji lidera. Obok nich znajdują się reprezentacje Japonii oraz Holandii. Te dwie ekipy podzieliły się punktami po remisie 2:2. W następnej kolejce Szwecję czeka niesamowicie trudny test przeciwko podopiecznym Ronalda Koemana. Z kolei Tunezja powalczy o przetrwanie z Samurajami.

Wszystkie oficjalne zestawienia, terminarze oraz skróty wideo możecie sprawdzać bezpośrednio na stronie głównej FIFA. Emocje po tym starciu z pewnością gwałtownie nie opadną. Znakomity premierowy mecz Szwecji 2026 udowadnia, iż drużyna z państw nordyckich zamierza powalczyć o wysokie cele.

Idź do oryginalnego materiału