Graham Potter nie martwi się sytuacją największych gwiazd reprezentacji Szwecji. Selekcjoner najbliższego rywala Biało-Czerwonych liczy na powrót Dejana Kulusevskiego i zapewnia, iż brak regularnej gry nie musi przeszkodzić jego zawodnikom.
Reprezentacja Polski rozpocznie jesienną edycję Ligi Narodów od czterech spotkań na przełomie września i października. Jednym z najważniejszych będzie domowe starcie ze Szwecją, zaplanowane na 28 września. Dla Biało-Czerwonych będzie to okazja do rewanżu za porażkę w finale baraży o mistrzostwa świata.
Szwedzi przystąpią do rywalizacji podbudowani udanym mundialem. Co więcej, ich selekcjoner uważa, iż kilkutygodniowa praca podczas turnieju pomogła drużynie. Polacy oraz Rumuni nie mieli w tym czasie podobnej możliwości. Zdaniem Grahama Pottera może to stanowić przewagę jego zespołu na początku Ligi Narodów.
Potter czeka na powrót Kulusevskiego
Jednym z najważniejszych tematów przed zgrupowaniem pozostaje sytuacja Dejana Kulusevskiego. Zawodnik Tottenhamu wrócił do regularnych treningów po 477 dniach przerwy. Potter chciałby powołać go już na spotkania z Rumunią oraz Polską. Wcześniej sztab reprezentacji skonsultuje jednak jego stan zdrowia z londyńskim klubem.
Selekcjoner Szwedów liczy, iż obecność Kulusevskiego dodatkowo wzmocni ofensywę. Już teraz ma w niej Viktora Gyokeresa oraz Alexandra Isaka. Obaj pokazali swoje możliwości podczas mistrzostw świata, między innymi w wygranym 5:1 meczu z Tunezją.
Brak minut nie niepokoi selekcjonera
Potter zachowuje spokój także w sprawie Gyokeresa. Napastnik nie gra regularnie w klubie, ale przez cały czas ma być jednym z filarów reprezentacji. Anglik przekonuje, iż w przypadku zawodników tej klasy krótsza przerwa od występów nie musi oznaczać utraty miejsca w kadrze.
„Nie czuję więc żadnego niepokoju” podkreślił selekcjoner Szwecji.
Z kolei Isak regularnie występuje i zdobywa bramki dla Liverpoolu. Dlatego Potter oczekuje przede wszystkim, iż napastnik przyjedzie na zgrupowanie zdrowy. Szwecja rozpocznie rozgrywki 25 września od meczu z Rumunią. Trzy dni później zmierzy się z Polską. W grupie czwartej dywizji B znalazła się również Bośnia i Hercegowina.

1 godzina temu















