Tak Flick zwrócił się do Lewandowskiego i spółki. "Zapytałem zawodników"

2 godzin temu
FC Barcelona dość pewnie pokonała Mallorcę 3:0 w meczu 23. kolejki La Liga. Do przerwy jednak Katalończycy prowadzili tylko 1:0 po golu Roberta Lewandowskiego, a z takiego obrotu spraw niezadowolony był Hansi Flick. Trener "Barcy" zdradził na konferencji prasowej, co przekazał swoim zawodnikom i jasno zaznaczył, czego oczekuje w najbliższej rywalizacji pucharowej z Atletico Madryt.
Robert Lewandowski wyprowadził piłkarzy FC Barcelony na mecz z Mallorcą jako kapitan zespołu. Podopieczni Hansiego Flicka byli wyraźnymi faworytami domowego starcia przeciwko drużynie Jagoby Arrasate, a zwycięstwo pozwoliłoby im na utrzymanie pozycji lidera La Liga.

REKLAMA







Zobacz wideo Najpiękniejszy gol Koseckiego? "Porównanie do Messiego? Co mi przyszło do głowy?"



Dwie twarze Barcelony. Flick zdradził, co powiedział w przerwie
Spotkanie to jednak długo nie układało się po myśli Katalończyków, którzy łatwo narażali się na kolejne kontrataki gości. Dopiero w 29. minucie niemoc "Barcy" przełamał Robert Lewandowski. Polak wykorzystał zamieszanie w polu karnym i wpakował piłkę do bramki Leo Romana.






Taki wynik utrzymał się do przerwy, a trener Hansi Flick nie był zadowolony z poczynań swoich podopiecznych, co zdradził na pomeczowej konferencji prasowej.
- Graliśmy za wolno, bez odpowiedniej dynamiki. Zapytałem zawodników, czy są usatysfakcjonowani pierwszą połową. Powiedzieli, iż nie. To była jasna odpowiedź. Pokazaliśmy im, gdzie muszą się poprawić - w ustawianiu się i w szybkości podań - powiedział cytowany przez hiszpański "Sport".


I faktycznie, po zmianie stron "Blaugrana" zdominowała przeciwnika, narzucając wyższe tempo gry. W 61. minucie prowadzenie pięknym strzałem zza pola karnego podwyższył Lamine Yamal, a w końcówce spotkania ostateczny cios zadał Marc Bernal. Rezerwowy "Barcy" okiwał dwóch rywali w polu karnym i pokonał bramkarza gości.















- W drugiej połowie było znacznie lepiej. Trzy punkty, trzy gole strzelone i żadnego straconego. Ogólnie był to pozytywny dzień - stwierdził Flick i dodał: - Mam jednak nadzieję, iż w czwartkowym meczu z Atletico zobaczymy inną drużynę od pierwszej minuty.


FC Barcelona wciąż liczy się w walce na trzech frontach. Wspomniane przez niemieckiego trenera spotkanie z zespołem Diego Simeone odbędzie się w ramach półfinału Pucharu Króla. W marcu z kolei "Barca" będzie rywalizować w 1/8 finału Ligi Mistrzów.
Zobacz też: Lewandowski przeszedł do historii. Tak w Hiszpanii jeszcze o nim nie mówili
Idź do oryginalnego materiału