Szum medialny wokół potencjalnego odejścia Marka Papszuna do Legii Warszawa nie zaszkodził Rakowowi. Poza porażką z Piastem Gliwice (1:3) częstochowianie wygrali z Rapidem Wiedeń (4:1) i pokonali Arką Gdynia (4:1). W środowe późne popołudnie zawitali do Wrocławia. Miejsca, w którym dokładnie dwa lata wcześniej zremisowali z walczącym o mistrzostwo Śląskiem 1:1. Wówczas na trybunach Tarczyński Areny zasiadło ponad 40 tysięcy kibiców. Tym razem anturaż był zgoła odmienny. Choć obecność 13 tysięcy przy chłodnej pogodzie i przeciętnych wynikach Śląska i tak mogło budzić respekt. Wrocławianie w ostatnich ośmiu meczach pierwszej ligi zanotowali zaledwie dwa zwycięstwa. Co naturalne - w środę nie byli faworytem.
REKLAMA
Zobacz wideo Marcin Bułka ujawnia, co usłyszał od lekarki. "Chciało mi się płakać"
Trzecia wygrana Rakowa z rzędu. Śląsk odpada z Pucharu Polski
Już w pierwszym kwadransie Raków mógł objąć prowadzenie. Dobrą sytuację do pokonania Głogowskiego miał Lamine Diaby-Fadiga, ale jego strzał głową minął bramkę gospodarzy. W odpowiedzi pod polem karnym Rakowa znaleźli się Jezierski i Warchoł. Żaden z nich nie zdołał jednak pokonać Zycha.
Na pierwszego gola trzeba było czekać do 43. minuty. Wtedy Marko Dijaković zgrał piłkę prosto na nogę Jonatana Brunesa, który uderzył z całej siły, bez żadnego zastanowienia i wyprowadził Raków na prowadzenie.
Śląsk, który nie grał złego meczu i momentami napędzał strachu rywalowi, drugą połowę rozpoczął z jedną zmianą. Antoni Klimek zastąpił Jehora Szaraburę. Wrocławianie po przerwie starali się zagrozić bramce Zycha. Samiec-Talar trafił choćby w poprzeczkę, a po jednym z kontrataków zablokowany został strzał Jezierskiego.
W 70. minucie gospodarze dopięli swego. W polu karnym znalazł się Damian Warchoł i zdobył drugiego gola w tej edycji Pucharu Polski. To jego trafienie zapewniło Śląskowi awans w II rundzie rozgrywek. Tym razem jednak scenariusz się nie powtórzył. Zaledwie cztery minuty Patryk Makuch zdobył efektownego gola piętą, ponownie wyprowadzając Raków na prowadzenie, którego goście nie oddali już do końca meczu. Podopieczni Marka Papszuna zagrali z pełną determinacją, pokazali, iż informacje o odejściu trenera nie robią na nich wrażenia i zameldowali się w ćwierćfinale Pucharu Polski.
Śląsk Wrocław w ostatnim tegorocznym spotkaniu zagra u siebie ze Stalą Rzeszów. Mecz odbędzie się w poniedziałek 8 grudnia o 19:00. Raków dzień wcześniej podejmie GKS Katowice. Spotkanie rozpocznie się o 17:30.
Śląsk Wrocław 1:2 Raków Częstochowa (0:1)
Gole: Damian Warchoł' 70 - Jonatan Brunes 43, Patryk Makuch' 74
Śląsk: Głogowski (gk) - Rosiak, Szota (k), Dijaković, Kurowski - Jezierski (85' Kozak), Macenko (76' Yriarte) - Marjanac (68' Banaszak), Samiec-Talar, Szarabura (46' Klimek) - Warchoł (76' Halimi)
trener: Ante Simundza
Raków: Zych (gk) - Tudor (k), Racovitan, Svarnas - Ameyaw, Barath, Repka (67' Struski), Amorim - Diaby-Fadiga (83[ Bulat), Brunes (67' Pieńko), Makuch (86' Rondić)
trener: Marek Papszun
Tarczyński Arena Wrocław, Wrocław
sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa)
żółte kartki: Jehor Macenko - Adriano Amorim, Oliwier Zych

1 tydzień temu






![Męczarnie FC Barcelony. Pomógł rykoszet [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6941d8c91a3e13_87377679.jpg)






