Taniec przełamuje bariery i dodaje ludziom odwagi

liderzyinnowacyjnosci.com 1 tydzień temu

Taniec nie jest wyłącznie nauką kroków i choreografii. Dla wielu osób staje się sposobem na przełamanie własnych barier, odzyskanie pewności siebie i odnalezienie euforii w codziennym życiu. O tym, jak pasja przerodziła się w stworzenie miejsca pełnego dobrej energii, w ramach cyklu „10 pytań do..” Zbigniewowi Grzeszczukowi opowiada Krystian Krzemiński. Założyciel Studia Tańca Krystian Krzemiński od lat udowadnia, iż taniec potrafi zmieniać ludzi nie tylko na parkiecie.

Skąd wzięła się pasja do tańca i pomysł na stworzenie własnego studia?

Pasja do tańca zaczęła się u mnie bardzo wcześnie, można powiedzieć, iż wyniosłem ją z domu. To właśnie rodzice zaszczepili we mnie miłość do muzyki, ruchu i sceny. Od dziecka taniec był obecny w moim życiu, ale w wieku 14–15 lat zrozumiałem, iż nie będzie to jedynie chwilowe hobby. Wtedy pojawiła się konkretna wizja i plan, iż chcę związać z tańcem swoją przyszłość. Konsekwentnie rozwijałem się w tym kierunku i dziś robię dokładnie to, co sobie wtedy wymarzyłem. Własne studio było częścią tej drogi – miejscem, które od początku chciałem stworzyć po swojemu, z charakterem i dobrą energią.

Czym wyróżnia się Studio Tańca Krystian Krzemiński na tle innych szkół tańca?

Nie chcemy być wyłącznie szkołą tańca. Tworzymy społeczność ludzi, którzy wzajemnie się motywują i dobrze czują w swoim towarzystwie. U nas liczy się atmosfera, indywidualne podejście i autentyczność. Kroków można nauczyć się wszędzie, ale nie wszędzie człowiek wychodzi z zajęć bardziej pewny siebie niż wtedy, gdy na nie przyszedł. My stawiamy właśnie na tę zmianę.

Jakie style tańca są w tej chwili najpopularniejsze wśród kursantów?

Ogromnym zainteresowaniem cieszą się dziś tańce użytkowe, latino oraz zajęcia dla par. Ludzie coraz częściej chcą po prostu dobrze czuć się na parkiecie podczas wesel, imprez czy wyjazdów. Widać też wyraźnie, iż taniec przestał być postrzegany jako coś elitarnego. Dziś jest formą relaksu, aktywności i oddechu od codzienności.

Czy osoby bez doświadczenia również odnajdą się na zajęciach? Jak wygląda pierwszy krok w nauce tańca?

Osoby bez doświadczenia również bardzo dobrze odnajdują się na zajęciach. Co ciekawe, często to właśnie początkujący robią największe postępy, bo przychodzą bez stresu i złych nawyków. Pierwszy krok polega przede wszystkim na przełamaniu myśli: „ja się do tego nie nadaję”. Reszta przychodzi szybciej, niż większość się spodziewa. Naszą rolą jest stworzenie atmosfery, w której nikt nie boi się popełniać błędów, bo właśnie od nich zaczyna się nauka.

Jak taniec wpływa na pewność siebie i codzienne samopoczucie uczestników?

Taniec potrafi zmienić człowieka bardziej, niż wielu osobom się wydaje. Ludzie zaczynają się prostować, częściej uśmiechać i swobodniej rozmawiać z innymi. Nabierają odwagi nie tylko na parkiecie, ale również w codziennym życiu. To trochę jak odzyskiwanie luzu, który gdzieś po drodze zgubiliśmy w dorosłości.

Jakie są najczęstsze obawy nowych kursantów i jak pomagacie je przełamać?

Najczęstsze obawy? „Mam dwie lewe nogi” albo „wszyscy będą lepsi ode mnie”. A później okazuje się, iż połowa grupy przyszła z dokładnie tym samym lękiem. Od początku staramy się pokazać, iż taniec nie jest konkursem perfekcji. Nie trzeba być idealnym – trzeba dać sobie szansę. Kiedy ludzie czują brak oceniania, bardzo gwałtownie zaczynają czerpać z tańca prawdziwą radość.

Czy w studiu organizowane są pokazy, turnieje lub wydarzenia integracyjne dla uczestników?

Tak, bo taniec najlepiej smakuje wtedy, gdy można przeżywać go wspólnie. Organizujemy pokazy, imprezy taneczne i wydarzenia integracyjne, które pozwalają kursantom poznać się także poza salą treningową. Dzięki temu studio żyje nie tylko podczas zajęć – tworzą się relacje, przyjaźnie, a czasem choćby historie na całe życie.

Jak wygląda atmosfera podczas zajęć i co jest dla Was najważniejsze w pracy z ludźmi?

Atmosfera jest fundamentem wszystkiego. Chcemy, żeby ludzie po ciężkim dniu wchodzili do studia i zostawiali stres za drzwiami. Najważniejszy jest człowiek – jego komfort, emocje i poczucie, iż może być sobą. Technika jest ważna, ale bez dobrej energii choćby najlepsze kroki tracą znaczenie.

Jaką największą satysfakcję daje prowadzenie szkoły tańca?

Największą satysfakcję dają momenty, których nie da się zmierzyć żadnym wynikiem. Kiedy ktoś po kilku tygodniach mówi: „w końcu uwierzyłem w siebie”, kiedy para znów zaczyna spędzać razem czas albo gdy ktoś po prostu wraca po zajęciach szczęśliwszy. To daje poczucie, iż tworzymy coś znacznie większego niż tylko lekcje tańca.

Ogromną dumą są również zawodnicy i ich sukcesy. Kiedy widzi się ludzi, którzy rozwijają się od pierwszych treningów aż po występy, turnieje i miejsca na podium, widać sens całej pracy i energii wkładanej w studio. Najpiękniejsze jest jednak to, iż wyniki sportowe idą w parze z rozwojem człowieka, jego charakteru i pewności siebie.

O czym marzy Krystian Krzemiński?

Marzę o tym, by Studio Tańca było miejscem, które ludzie będą pamiętać nie tylko za kroki i choreografie, ale przede wszystkim za emocje. Chcę dalej rozwijać przestrzeń, która inspiruje, daje energię i łączy ludzi. A prywatnie? Żeby nigdy nie stracić tej pasji, od której wszystko się zaczęło.

Rozmawiał Zbigniew Grzeszczuk

Idź do oryginalnego materiału