Tom Aspinall – Wiek, Waga, Wzrost, Walki

15 godzin temu


Czołowy zawodnik organizacji UFC, który pomimo wielu problemów podczas swojej drogi, został mistrzem największej organizacji MMA na świecie. Kim jest Tom Aspinall? Oto jego sylwetka!

Kim jest Tom Aspinall?

Tom Aspinall to angielski zawodnik MMA. Aktualnie walczy dla organizacji UFC, gdzie jest mistrzem. Od listopada 2023 był tymczasowym czempionem, w czerwcu 2025 roku mianowany na prawowitego króla dywizji ciężkiej.

Ciekawostką jest to, iż Tom ma polskie korzenie! Jego mama pochodzi z Polski, a ojciec jest Anglikiem. Mistrz UFC kilkukrotnie wspominał o tym, mówiąc choćby pojedyncze zdania w naszym języku, chociażby do Joanny Jędrzejczyk.

Tom Aspinall – Wiek, Waga, Wzrost

Anglik urodził się 11 kwietnia 1993 roku w Salford, jest to miasto nieopodal Manchesteru. Jest zawodnikiem wagi ciężkiej, a jego waga na co dzień wynosi około 115 kilogramów. Wzrost mistrza to 196 centymetrów, natomiast zasięg ramion Toma to aż 198 centymetrów.

Zawodnik z Anglii jest dobrym kolegą na macie, a także poza nią z mistrzem organizacji KSW – Philem de Friesem. Panowie pojawiali się wzajemnie w swoich narożnikach w przeszłości.

ZOBACZ TAKŻE: Jan Błachowicz wraca do klatki? Nowe doniesienia o rywalu i miejscu walki

Tom Aspinall – Walki

Treningi sportów walki rozpoczął bardzo młodo, bo mając raptem siedem lat. Rozpoczynał od pojedynczych elementów, tj. boks czy zapasy, późnej dokładając BJJ. Ostatecznie wylądował na sali MMA, gdzie trenował już całe rzemiosło. To wszystko za sprawą swojego ojca, który także był zawodnikiem, a później trenerem.

Karierę zawodową rozpoczął w 2014 roku, pokonując Michała Piszczka na MMA Versus UK przez TKO. Następnie trafił do organizacji BAMMA, gdzie wygrał trzy walki, a dwie przegrał. Jedną z jego porażek była dyskwalifikacja w walce z Łukaszem Parobcem. Wygrał dwie walki dla Full Contact Contender, a później doszło do jego przenosin do Cage Warrios, a zatem największej brytyjskiej organizacji. Warto natomiast dodać, iż miał aż prawie trzyletnią przerwę w startach, nie walcząc od czerwca 2016 roku do lutego 2019 roku.

W tym samym czasie otrzymał ofertę od UFC, ale nie czuł się jeszcze gotowy na walki w elicie. Aspinall wygrał dwie walki, będąc już pewnym, iż nadaje się do amerykańskiej organizacji. Zadebiutował w czasach pandemicznych, pokonując Jake’a Colliera przez TKO w rundzie pierwszej. Następnie trzy miesiące później pokonał Alana Baudota przez TKO, także w rundzie pierwszej.

W 2021 roku stoczył dwie walki, odnosząc bardzo cenne zwycięstwa nad Andreiem Arlovskim oraz Sergeiem Spivaciem. Obydwa przed czasem, mając bilans 4-0, z czteroma skończeniami oraz trzema bonusami. Był to kapitalny start w UFC. W marcu 2022 roku zawalczył w Londynie, gdzie doszło do jego boju z Alexandrem Volkovem. Była to walka wieczoru wydarzenia, a Anglik poddał Rosjanina w pierwszej rundzie walki, otrzymując kolejny bonus.

Wszystko szło kapitalnie, ale trochę się to zmieniło. W lipcu 2022 roku doszło do jego potyczki z Curtisem Blaydesem, znów była to walka wieczoru gali w Londynie. Po raptem 15 sekundach Anglik doznał kontuzji kolana, przegrywając starcie. Kontuzja wykluczyła go na rok, co zwolniło jego karierę. Wrócił w lipcu 2023 roku, ponownie na gali w Londynie, mierząc się z Marcinem Tyburą. Anglik znokautował Polaka w pierwszej rundzie, udanie wracając po kontuzji. Pokazał, iż dalej jest czołowym ciężkim w organizacji.

Jak się później okazało, wygrana ta zapewniła mu walkę o pas tymczasowy wagi ciężkiej. Z rozpiski UFC 295 wypadł Jon Jones, a Stipe Miocic nie chciał walczyć z nikim innym. Organizacja stworzyła nowe zestawienie, a na jego szali był wspomniany tytuł. Rywalem zawodnika z Anglii został Sergei Pavlovich. Anglik znów to zrobił, znokautował swojego rywala w pierwszej rundzie, wygrywając co-main event i zostając tymczasowym mistrzem UFC.

Z uwagi na chęć Jonesa do walki z Miociciem, a także ochotę do walki zawodnika z Wysp Brytyjskich, zestawiono jego pojedynek z Curtisem Blaydesem. Anglik musiał bronić tymczasowego tytułu, co wydawało się totalną farsą. W rewanżu lepszy okazał się Aspinall, wygrywając przez TKO w premierowej odsłonie batalii w Manchesterze. W czerwcu 2025 roku, a zatem prawie rok później, został mianowany na prawowitego mistrza. Jon Jones po wielu miesiącach negocjacji, zdecydował się zakończyć karierę.

Do pierwszej obrony stanął w walce z Cyrilem Gane na UFC 325 w Abu Zabi. Panowie przewalczyli prawie całą rundę, ale doszło do fauli ze strony Francuza. Palce zawodnika wylądowały w oczach mistrza, co spowodowało brak możliwości kontynuowania przez niego walki. Werdykt to oczywiście no contest, co było dyskusyjne. Gane słynie z nieczystej gry, faulując wielokrotnie w poprzednich walkach.

Aspinall od miesięcy walczy z problemami ze wzrokiem, starając się wrócić na dobre tory. Mówi się o tym, iż może będzie musiał zwakować pas mistrzowski z tego powodu, a o tytuł zmierzą się Alex Pereira i Jon Jones/Cyril Gane. W marcu 2025 roku podpisał umowę z grupą promotorską Eddiego Hearna, a zatem nemezis sternika UFC – Dana White’a.

Idź do oryginalnego materiału