To, co wydarzyło się w Pile jest dla fanów Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski druzgocące. Ciężko wytłumaczyć to, jak zaprezentował się tego dnia ten zespół. Nie ukrywa tego Tomasz Bajerski, który także nie zamierza zganiać winy na tor. – Przegrywaliśmy starty – to jest pierwszy problem. Na tor ja na pewno nie będę narzekał. Tor był, jaki był, ale dla wszystkich, równy – stwierdził.
Trener zespołu z Ostrowa Wielkopolskiego był w Pile niemal z samego rana i doskonale wiedział, jak przygotowany był tor. Te spostrzeżenia przekazał swoim zawodnikom. – Ja byłem tutaj od 7 rano, więc ja widziałem jak ten tor był przygotowany. Wszystko było okej. Ja wiedziałem, iż ten tor chwilę taki jest. Wszyscy zawodnicy byli poinformowani, iż ten tor będzie się rozwalał. Powtarzam, tor był równy dla wszystkich – zarówno nas, jak i Piły. Gratuluję im zwycięstwa – spuentował.

Tomasz Bajerski przeprasza kibiców
Trenera zabrakło na podziękowaniach dla kibiców za przebytą podróż oraz doping. Tomasz Bajerski miał jednak zobowiązania telewizyjne i udzielał tam wywiadu. Przeprosił za swoją absencję, a także za wynik i postawę na torze. – Ja osobiście chciałbym przeprosić kibiców i całą drużynę oraz wszystkich sponsorów. Tych którzy byli tu z nami, jak i tych, którzy oglądali mecz w telewizji. Przepraszam wszystkich jako trener za postawę całej drużyny. Będziemy robić wszystko, żeby to już nigdy więcej się to nie powtórzyło. Przepraszam także, iż mnie nie było przy kibicach na podziękowaniach, ale w telewizji udzielałem wywiadu – powiedział.
Najważniejsze jednak jest, żeby wszyscy byli zdrowi. Trzech zawodników „wypadło” z meczu i to nie z powodu kontuzji doznanej na skutek upadku, a przez jazdę po torze. To jest sytuacja, która może martwić sztab, działaczy i kibiców. – Nie pamiętam, czy prowadziłem taki mecz, czy nie. Ciężko było to „pokleić”. Sam fakt, iż Nikodem musiał być odkurzony przed ostatnimi biegami. Szkoda chłopaków, bo kontuzje się odnowiły. Gleb ma problem z barkiem, do tego dochodzi kontuzja Krawczyka, no i Pawła Sitka, któremu też coś się stało z ręką – mówi Tomasz Bajerski na temat stanu zdrowia swoich zawodników.
Trwa walka z czasem
– Myślę, iż najważniejsze będą badania, które miejmy nadzieję – nic nie wykażą. Jeszcze mamy parę dni na przygotowanie się dla zawodników i cały czas to robimy. Teraz gramy z czasem, bo mamy trzy kontuzje w drużynie i to jest największy problem – powiedział bezpośrednio po meczu Tomasz Bajerski.
Teraz już wiemy, iż u Jakuba Krawczyka badania wykazały duży stan zapalny pod rzepką (więcej TUTAJ). Wychowanek Ostrovii zabiegi rehabilitacyjne przechodzi w Centrum Regeneracji i Fizjoterapii Eliasza Zientary. W tym samym miejscu zabiegi przechodzi Paweł Sitek, którego przed domową rywalizacją z Polonią czeka jeszcze walka w finale Srebrnego Kasku.
Jakub Krawczyk cierpiał na murawie Asta Areny w Pile. 















