Tomaszewski przemówił ws. powołania Pietuszewskiego do kadry Urbana

2 godzin temu
- Nie można go puścić na szeroką wodę - stwierdził Jan Tomaszewski, który zabrał głos nt. potencjalnego powołania Oskara Pietuszewskiego. Były reprezentant Polski wskazał konkretnie, co Jan Uran powinien zdecydować względem 17-latka z FC Porto.
Oskar Pietuszewski kapitalnie odnalazł się w nowej rzeczywistości po transferze do FC Porto. Aklimatyzacje ułatwiła mu na pewno obecność jego rodaków - Jana Bednarka i Jakuba Kiwiora, którzy latem trafili tam z Anglii.


REKLAMA


Zobacz wideo Jan Urban wprost o sytuacji Oskara Pietuszewskiego: Wierzę w to!


Jan Tomaszewski zabrał głos nt. Oskara Pietuszewskiego
Dobra forma 17-latka sprawia, iż jest on obiektem zachwytów nie tylko w Polsce, ale i w Portugalii. W zwiazku z tym od jakiegoś czasu trwa narodowa debata nt. jego powołania. Selekcjoner reprezentacji Polski Jan Urban jest zasypywany pytaniami o Pietuszewskiego. Teraz głos na jego temat zabrał Jan Tomaszewski.


- jeżeli będzie powołany, przyjedzie i zagra na podmęczonego przeciwnika, będąc tym pierwszym wchodzącym, to jestem pewien, iż będzie z tego korzyść - powiedział w programie na kanale "Super Express" Sport na YouTube.
Ponadto Jan Tomaszewski podtrzymał swoją niedawną wypowiedź, iż Oskar Pietuszewski jeszcze nie jest zawodnikiem na pierwszy skład, jak uważają poniektórzy eksperci. - Przychodzi zawodnik, który pierwszy raz będzie w tej reprezentacji. Nie można go puścić na szeroką wodę, dlatego iż jest to naprawdę bardzo dobry zawodnik. Ale moim zdaniem powinien wejść jako rezerwowy tak, jak wchodził Kapustka - stwierdził.
Zobacz też: Tak Pietuszewski trafił do FC Porto. Dyrektor klubu wyjaśnia


- Wydaje mi się, iż został popełniony potężny błąd, kiedy graliśmy ostatni mecz z Maltą, iż nie został powołany. Musi wyjść drużyna, która zasłużyła na to - Skóraś, czy Kamiński, bo Zalewski nie będzie mógł grać - kontynuował. - Jeszcze raz mówię, ja osobiście bym go nie wystawił w pierwszej "jedenastce", ale to nie znaczy, iż bym z niego nie skorzystał - zakończył.


Ta rozmowa odbyła się przed meczem FC Porto z Moreirense. W tym spotkaniu Oskar Pietuszewski również wyszedł w wyjściowym składzie i strzelił kolejnego gola. "Polak zdobył bramkę w 25. minucie spotkania po tym, jak najpierw opanował piłkę po podaniu od Victora Froholdta, a potem uderzył ją w kierunku dalszego słupka. Pietuszewski nie dograł spotkania do końca, bo opuścił boisko w 55. minucie z grymasem bólu na twarzy" - opisywał Aleksander Bernard na łamach Sport.pl. Już niedługo przekonamy się, czy 17-latek trafi do seniorskiej kadry.
Idź do oryginalnego materiału