Top 10 (14-20.05)

kkslech.com 21 godzin temu

Top 10 jest cyklem dotyczącym bezpośrednio internautów serwisu KKSLECH.com. Co tydzień w środę moderatorzy wyróżniają 10 najlepszych komentarzy oddanych przez kibiców Lecha Poznań w wiadomościach pojawiających się na łamach tej witryny oraz w „Śmietniku Kibica”. Komentujesz sprawy związane z Kolejorzem? Co tydzień jest szansa, iż to właśnie Twój wpis dotyczący głównie klubu znajdzie się wśród wyróżnionych komentarzy.

Reklama



Autor wpisu: yarek76 do newsa: LECH PO RAZ 10 ZASIADŁ NA TRONIE, SPÓJRZ NA MISTRZA W ZŁOTEJ KORONIE!

„Wielka euforia stała się faktem!
Skłamałbym, gdybym napisał, iż nie miałem chwil zwątpienia w to, jak się zakończy ten sezon i czy trener NF dokończy swój kontrakt w Poznaniu… Jesienią były mecze, po których wielu z nas krew zalewała, ilość kontuzji nie napawała optymizmem a i początek rundy wiosennej był mało optymistyczny, a jednak…
… Lech jest Mistrzem Polski, czy się to komukolwiek podoba czy nie, Kolejorz obronił tytuł i zapewnił sobie jako piąty klub w historii krajowej piłki nożnej złotą gwiazdkę! Nie ma sensu dyskutować z osobami, które wypisują, iż Lech został MP dzięki słabości ligi, bo mógł tą „słabość” wykorzystać każdy inny klub, ale nikt tego nie zrobił. Dlaczego?

Według mnie z prostego powodu, Lech ma najlepszą jakościowo kadrę w ekstraklasie, to nie podlega żadnej dyskusji. Słyszałem głosy ekspertów, iż Lech jest budowany konsekwentnie i nie opiera się na szastaniem głównie pieniędzmi czy nieprzemyślanymi decyzjami zarządczymi i jest w tym sporo prawdy. Miałem osobiście jako kibic wiele zastrzeżeń co do pracy włodarzy klubu ale też działań dyrektora TRz i wielokrotnie cisnęło się na usta, żeby „spadał” i dał sobie spokój. Spokój został zachowany w gabinetach i tym uporem Lech jest w tym miejscu, w którym w tej chwili się znajduje.

Słowa uznania dla włodarzy klubu za to, iż jednak konsekwentnie działają, podejmują takie a nie inne decyzje, które doprowadziły Kolejorza do drugiego tytułu MP z rzędu a trzeciego w ostatnich pięciu sezonach. To już jest przyzwoity wynik a choćby solidny. Przez wiele lat brakowało tej przysłowiowej powtarzalności, żeby klub mógł pójść krok do przodu i wreszcie się to udało. Obrona tytułu MP wiąże się z konkretnymi wpływami do klubowej kasy i co ważne, nie ma potrzeby dokonywania wyprzedaży zespołu po sezonie a wręcz jest oczekiwanie nas wszystkich co do wzmocnienia kadry. Często było tak, iż Lech osiągał dobry albo bardzo dobry wynik ale musiał ratować klubową kasę sprzedażą ważnych piłkarzy lub nie był w stanie ich zatrzymać. Trenerzy zmieniali się niestety też dość często w ostatnich latach, nie wszystkie decyzje miały sens lub wynikały z dogłębnych analiz. Dzięki współpracy z zewnętrzną firmą do Lecha trafił trener NF, który sprowadził swoich ludzi i wziął się do pracy. Był uparty w swoim działaniu, ale z pewnością w dużym stopniu wpłynął na to, iż włodarze klubu zaczęli inaczej postrzegać transfery przychodzące i widzą to, jak ważna jest jakość piłkarska.

Nie byłem przekonany co do tego, iż trener NF osiągnie sukcesy z Lechem a z pewnością nie miałem aż takiej wiary w to, iż zdobędzie w swoim pierwszym sezonie pracy tytuł MP, a w drugim ten tytuł obroni. Oddaję należytą cześć i szacunek dla trenera NF i jego sztabu, bo uczynili Lecha najlepszą drużyną w tym kraju i piszę to z pełnym przekonaniem, iż tak właśnie jest. Mimo wcześniejszych wątpliwości jestem przekonany o tym, iż włodarze klubu zrobią wszystko aby kontynuować współpracę z trenerem NF. Pewne jest to, iż odejdzie jego najbliższy współpracownik i będzie potrzebne znalezienie kogoś na jego miejsce. Wydaje mi się, iż zdobycie dwóch tytułów MP z rzędu a także perspektywa tego, iż w eliminacjach do LM Lech będzie rozstawiony we wszystkich rundach powinna sprawić, iż nie będzie zbyt wielu chętnych piłkarzy do tego, abo odejść z Lecha. Wiemy, iż Mrozek chce poszukać nowych wyzwań i jeżeli Lech sprowadzi w jego miejsce z Turcji Lisa, to nie powinno się to odbyć kosztem jakości na pozycji pierwszego bramkarza. Co do pozostałych piłkarzy to pewnie tylko bardzo dobre albo rewelacyjne oferty mogą sprawić, iż Lech będzie chciał sprzedać Kozubala, Gurgula czy Mońkę. Akurat tego ostatniego piłkarza najlepiej byłoby zatrzymać choćby do końca tego roku kalendarzowego, no ale jak na stole będą solidne pieniądze, to kto wie jak się to potoczy.
Dokładnie 10 lat temu stolicowi mieli sytuację, iż byli rozstawieni we wszystkich rundach eliminacji LM (jeśli oczywiście się nie mylę) i wykorzystali tą szansę i zagrali w fazie grupowej LM.

Przyszedł zatem zdecydowanie czas na to, żeby Lech podjął wyzwanie i mając świadomość rozstawienia we wszystkich rundach eliminacji LM, zrobił wszystko, aby realnie powalczyć o awans do fazy ligowej LM. Wszyscy doskonale sobie zdajemy sprawę z tego, jaka to byłaby szansa dla Lecha na dalsze budowanie jeszcze mocniejszego Kolejorza. Mam przekonanie graniczące z pewnością, iż awans do LM nie sprawiłby, iż włodarze klubu przepaliliby blisko 20 mln Euro, tylko rozsądnie by nimi zarządzali. Poza tym już teraz wiemy, iż za rok MP zacznie eliminacje do LM od ostatniej rundy, więc szansa na zagranie w fazie ligowej LM rok po roku jest ogromna i tylko od samego Lecha zależy, jak to zostanie wykorzystane. Kolejny tytuł MP i dwukrotna faza ligowa LM to szansa na realne zdobycie wielkiej przewagi nad krajowymi rywalami bez opowiadania o tym i panoszenia się.

Włodarze klubu są znani z tego, iż mają swoją wizję a obecna we współpracy z trenerem NF do mnie osobiście przemawia jak nigdy wcześniej.
Nie jest tak, iż to popadanie ze skrajności w skrajność, czyli iż ojej jak było do bani do wow, ale się rozpędzamy. Wszyscy wiemy, iż Lech ciężko pracował na obecną sytuację. Wielokrotnie potknięcia doprowadzały nas do szału, ale finalnie jesteśmy jako kibice w piłkarskim niebie, celebrujemy obronę tytułu MP i możliwości, jakie się pojawiły przez Lechem. Zdobycia trzech tytułów MP w historii Lecha jeszcze nie było i jeżeli ktokolwiek miałby to zrobić to jednak uważam, iż trener NF jest osobą mogącą tego wraz z zespołem dokonać. Skoro wydawało nam się, iż w pierwszym sezonie nie będzie żadnych trofeów, w drugim na początku wiosny towarzyszyły pewnie wielu z nas podobne myśli, to jednak wiemy, iż dwa tytuły MP są faktem, z tym nie można dyskutować. Zatem jeżeli wydawało się niemożliwe zdobycie dwóch tytułów MP z rzędu, to dlaczego awans do LM miałby nie zostać zrealizowany? Na razie są powody do wielkiej euforii i celebrowania dziesiątego tytułu MP. Kolejnym krokiem jest cierpliwe wyczekiwanie na informację odnośnie trenera. Już choćby podczas konferencji trener NF swoimi planami obejmował przygotowania do walki o LM, więc wierzę w to, iż zostanie. A następnie pozostaje nam poczekać na to, jak zostanie przygotowana drużyna do nowego sezonu i jak zostanie wzmocniona. Jestem przekonany o tym, iż włodarze kubu są świadomi niepowtarzalnej okazji, jaka stoi przed Lechem w kontekście nowego sezonu i wierzę w to, iż ich działania będą racjonalne i zmierzające w stronę sięgania po kolejne marzenia Kolejorza i nas kibiców, czego sobie i wszystkim życzę!!!”

Autor wpisu: Mazdamundi do newsa: DYCHA! Oni zdobyli 10 tytuł MISTRZA POLSKI dla Kolejorza!

„Ogromny postęp względem poprzedniego sezonu czego nie oddaje zdobycz punktowa. Jedynie jeszcze czerwona kartka zdaje się łamać ducha drużyny, ale przegrywanie w meczu, konieczność grania bez jakiegoś lidera, czy w eksperymentalnym ustawieniu na ciężkim terenie to nie jest sytuacja beznadziejna. Jest świetny mental, jakość piłkarska, atmosfera, intensywność, czasem zabraknie siły fizycznej, ale nie zaangażowania. Średnia punktowa wiosną to ponad 2 punkty na mecz. Dwa razy ograliśmy zdobywcę PP. Pokonaliśmy Nemezis z Zajezdni. Ograliśmy co najmniej raz każdego z topki z wyjątkiem Jagi, z którą też nie przegraliśmy. Rozjechaliśmy sowieckich i na zimno wypunktowaliśmy ich kumpli z Radomia w meczu, którego stawką było mistrzostwo. Połączyliśmy kilka frontów lepiej niż kiedykolwiek wcześniej i dojechaliśmy zasłużenie do stacji z napisem „DZIESIĄTY” rok po Dziewiątym i cztery lata po Ósmym. Trzy MP w pięć sezonów to już jest stabilizacja, proszę Państwa.”

Autor wpisu: Didavi do newsa: Niels Frederiksen trenerską legendą Lecha Poznań

„A więc wygrywając Superpuchar zrównuje się osiągnięciami z Apostelem i Skorżą, jeżeli dorzuciłby kolejne Mistrzostwo lub Puchar Polski to przebije ich tytułami. Natomiast obronić tytuł to więcej niż wygrać go dwa razy jak zrobił to Skorża. Dla mnie więc już teraz Frederiksen w tej hierarchii jest wyżej. Wydaje mi się, iż Rutek wczoraj nieco zdradził w szatni, iż Niels zostaje, mówiąc iż idziemy dalej, nie zatrzymujemy się itd. ewidentnie uśmiechał się do Frederiksena, na co szatnia zareagowała aplauzem. Doceńmy tego faceta, bo zrobił coś naprawdę wielkiego. Sam miałem huśtawkę nastrojów i opinii. Częściej byłem za Nielsem, ale był moment w którym chciałem go zmieniać. On jednak wychodził z kryzysu, w sposób niebywały. Mam też wrażenie, iż pod koniec sezonu zmienił się też jego sposób bycia. Widać było w nim gigantyczną pewność siebie, a przez to więcej luzu, uśmiechu. Jakby wiedział, iż ma świetny zespół i wygrają tę ligę, nikt ich nie zatrzyma. I trochę tak było, bo żadna strata bramki nie powodowała braku tej pewności na boisku. Ja mu ufam. Niech buduje to dalej. Niech naciska na wzmocnienia i walczymy o Ligę Mistrzów!”

Autor wpisu: Discovery do newsa: Ali Gholizadeh z nowym, specjalnym kontraktem

„Tak historia musiała się tak skończyć..
Tak czułem, iż włodarze coś wymyślą, iż ta historia będzie miała ciąg dalszy. Ta historia nie mogła się skończyć tak jak się zaczęła czyli, kontuzją i długim, bolesnym urazem. Chyba nie tylko ja, myślami nakierowaliśmy włodarzy na taki zwrot akcji.
Lech już miał w swojej stajni takich playmakerów jak: Sousa, Amaral, Jevtic czy Stilic..wszyscy byli fachowcami o nieprzeciętnych umiejętnościach w swoim rzemiośle. Można by rzec, iż byli takimi magikami jak na swój czas pobytu w Lechu, mieli ten artyzm, mieli ten zmysł przestrzeni i percepcję, te nietuzinkowe zagrania, ekwilibrystyczne kiwki, tudzież strzały na bramkę etc. Po prostu mieli to coś co odróżniało ich na tle innych zawodników Ekstraklasy. Na pewno nie jeden polski klub chciałby mieć choć raz w swoich szeregach któregoś z nich. Niestety ww. graczy łączyła jedna cecha /być może jak to na „gwiazdy” przystało/ byli chimeryczni i nie zawsze mieli motywację do gry, co nierzadko wpływało na samą atmosferę w szatni, czasami im nie wychodziło ale mieli to coś, iż czasami wystarczyło im te 5 minut błysku by przechylić szalę zwycięstwa na korzyść Lecha.

Ali Golizadeh jest inny pod tym względem. Nie miewa humorów jak panienka, nie obraża się, nie prowokuje, nie wszczyna niepotrzebnych kłótni i awantur. Nie zakwasza szatni „słodko-pierdzącymi bąkami”. Ali to zawodnik dojrzały, ułożony emocjonalnie i przede wszystkim oddany i wierny swojemu fachu jak i klubowi..nawet wtedy gdy miał inne plany zawodowe to do końca okazał szczerość i profesjonalizm nie tylko wobec kolegów z drużyny ale i klubu czyli swojego pracodawcy. Sportowo i mentalnie Ali Golizadech przewyższa ww. zawodników, którzy grali wcześniej w Lechu.. Jest niekwestionowaną gwiazdą Ekstraklasy. Można by rzec, iż Książę Persji jak go tu w Polsce pięknie tytułujemy jest dla Lecha niczym kiedyś Leo Messi dla Barcelony oraz Cristiano Ronaldo dla Realu Madryt. Takiego zawodnika o takich inklinacjach możemy długo nie mieć nie tylko w Lechu ale i w Polsce. Niestety jedyny chyba mankament Jego Ekscelencji to jego podatność na kontuzje /jest nie tylko bardzo drobnej budowy co posiada jak na sportowca nieadekwatną kompozycję ciała do wykonywanego zawodu – niewspółmierna tkanka mięśniowa do układu kostno-szkieletowego oraz samej tkanki tłuszczowej.

Wracając do samego kontraktu Golizadeha. Uważam, iż Lech bardzo dobrze postąpił nie tylko wyciągając pomocną rękę stricte rehabilitacji ale możliwość gry i dojścia do formy. Sam zawodnik bezsprzecznie zasłużył na takie traktowanie. To nie jest jakiś tam zwykły najemnik, to jest klasa w sama w sobie, która ma niebagatelny wpływ na wyniki Lecha ale i też nieoceniony wpływ na pozytywną aurę w szatni, a co najważniejsze jest nie tylko wizytówką samego Lecha ale żywą reklamą całej Ekstraklasy. To dzięki takim zawodnikom, cała liga nabiera prestiżu, to dzięki takim zawodnikom kluby chcąc dorównać Lechowi będą częściej zmuszeni do przemyślanych zakupów by być bardziej konkurencyjni w rozgrywkach. To dzięki takim zawodnikom Lech będzie miał łatwiej przy kontraktowaniu innych równie dobrych piłkarzy.
Podpisanie kontraktu z Alim chociażby na rok to nie tylko ukłon czy podziękowanie i szacunek w stronę samego zainteresowanego to też duży komfort, spokój ducha i ciała dla w tej chwili grających zawodników ale też potencjalnie nowoprzybyłych, iż jakby co nie daj Boże coś się stało to mają przykład, iż nie zostaną sami z problemem. Takim zachowaniem Lech umacnia swoją markę i prestiż ale też wiarygodność samego Klubu. To dzięki takim akcjom Lech będzie miał łatwiej przy zakontraktowaniu lepszych zawodników, którzy staną przed wyborem między wysokimi zarobkami, a lepszymi warunkami do życia z troszkę mniejszą pensją.

Taki ruch od razu buduje szatnię i atmosferę na kolejny sezon jak nie sezony. Lech tym ruchem nie tylko umacnia swój PR stabilizację finansową ale okazuje bezwarunkowy odruch dobrej woli tym bardziej, iż sam właściciel uważany jest za wszechobecnego sknerę i laika.. Tym ruchem Prezes pokazuje się całkowicie z innej strony, można go nie lubić ale okazanie empatii i serca to już jest inny wymiar.
Mimo, iż specjalnie nie przepadam za Prezesem Rutkowskim to za tą akcję, za ten gest podałbym mu rękę. Wiadomo, iż sam kontrakt nie będzie zbytnio obciążał budżetu Lecha, a to pozwoli włodarzom na poszukanie kogoś o podobnych inklinacjach. Chciałbym wierzyć, iż tak jak Prezes Rutkowski zakochał się w Alim, wręcz chorował na niego w taki sposób, iż zainwestował niemałe pieniądze bo aż 1,8 mln. euro w 2023 roku, po czym sprowadził go kontuzjowanego do kilkumiesięcznej rehabilitacji ma w swoim notesie jeszcze parę innych nazwisk, które również „urzekły go” na tyle, iż jest w stanie, któregoś z nich sprowadzić na już, na cito gotowego do gry.

Wiadomo, iż kontuzja ACL to bardzo poważny uraz i Aliego zobaczymy najwcześniej na wiosnę i choćby gdyby miał zagrać tylko w 7-10 ostatnich spotkaniach w lidze i gdyby chociażby w 4 z nich walnie przyczynił się do zwycięstw Lecha /12 pkt. więcej w tabeli/ to tym bardziej jest tego wart, a ja się cieszę bo bardzo chciałbym zobaczyć go jeszcze raz na polskich boiskach zanim odejdzie w swoje strony..Kto wie jak historia się potoczy, być może Ali dojdzie do formy i przedłuży kontrakt o ponowny rok..? To na razie jest melodia przyszłości ale tu i teraz należy się cieszyć z takiego obrotu sprawy. Jestem przekonany, iż sam Ali odwdzięczy się za ten gest – być może 11 MP? Nie każdy klub w Polsce i w Europie, a już na pewno na Świecie stać by było na taki ruch i nie mówię tutaj o względach stricte finansowych.
Jeśli się żegnać z takim zawodnikiem to tylko z klasą i tylko wtedy kiedy wszyscy jesteśmy zadowoleni, a nie z grymasem na twarzy. Ali w Lechu nie powiedział jeszcze ostatniego słowa!”

Autor wpisu: Reyvan do newsa: LECH PO RAZ 10 ZASIADŁ NA TRONIE, SPÓJRZ NA MISTRZA W ZŁOTEJ KORONIE

„Uśmiecham się.
Po prostu się uśmiecham. I będę się jeszcze tak długo długo uśmiechał. Lechowa Manita stała się faktem. Dziekuję, za dziś, za cały sezon, mimo potknięć, wpadek frustracji momentów zwątpienia na poczatku rundy rewanżowej. Poznańska Lokomotywa dojechała do stacji końcowej Mistrzostwo Polski.

Nie ma co analizować tego meczu. Sobie i wszystkim kibicom Lecha, życzę przede wszystkim jak najmądrzejszego uzupełnienia i wzmocnienia, kadry, i tego żeby piękną klamrą spiąć ten sezon, i następny – poprzez awans do fazy ligowej Ligi Mistrzów. Tam spróbować, jak Pafos w tym sezonie ugrać coś więcej, i zapewnić sobie więcej punktów rankingowych. A na wiosnę. Czemu nie tak jak w tym sezonie, znów udanie ścigać się o kolejne Mistrzostwo Polski, bo w sumie czemu nie. Skoro udało się dwa razy pod rząd, może udać się i trzeci raz.”

Reklama



Autor wpisu: Adixon do newsa: Ali Gholizadeh z nowym, specjalnym kontraktem

„Może i narażę się większości kolegów po szaliku, ale ja nie jestem entuzjastą tego rozwiązania. Prawda jest taka, iż Ali zarabiał w Lechu niecałe 2 miliony zł za sezon. Wniósł mnóstwo jakości, ale także rozegrał tylko 30% wszystkich możliwych minut. Lech kupował go z kontuzją, jego powrót do zdrowia znacznie się przedłużył. Jak zaczynał dochodzić do topowej dyspozcyji, łapał kolejne urazy.

Przed zerwaniem więzadła, Ali miał na stole kontrakt do podpisu. Miał dostać milion Euro za sezon gry. Jednak, nie był zdecydowany i prosił o czas do namysłu. Znał ryzyko. Wiedział, iż jeżeli chodzi o zdrowie, to jest u niego bardzo krucho i to ryzyko w pełniświadomie podjął. W dużym skrócie: nie wiedział, czy chce zostać w Lechu i czekał na inne oferty. Stało się bardzo pechowo. Odniósł jedną z najgorszych kontuzji. Zerwał więzadło, ale znał ryzyko. Wiedział, iż każy trening i każy mecz może zakończyć się u niego większym lub mniejszym urazem. W pełni świadomie je podjął. Oczywiście, jestem mega wdzięczny za jego wkład w drużynę, ale czy jest sens pompować kasę w zawodnika, który nie jest przekonany czy chcę grać dla tego klubu? NIech na to pytanie, każdy sam sobie odpowie.

Zrozumiałbym jeszcze, gdyby to faktyucznie był kontrakt na poziomie 1+1, czyli z opcją przedłużenia ze strony klubu o kolejne 12 miesięcy. Ale w tym przypadku, mamy do czynienia z zawodnikie, który przyszedł z kontuzją kolana, a jego powrót do treningów i gry przedłużył się dwukrotnie. A był to o wiele mniej groźny i skomplikowany uraz. Podpisując umowę do 2027 roku, jest duże prawdopodobieństwo, iż Lech po prostu wyrzuci kasę w błoto, a Ali nie zagra już ani minuty. Tym bardziej, jeżeli przeanalizujemy historię jego kontuzji i oraz czas powrotów po nich. Wystyarczy spojrzeć także na przykład choćby Modera, którego zerwanie więzadeł wykluczyło z gry na prawie 2 lat (570 dni)! A wcześniej nie miał takich prolemów jak Ali.

Oczywiście, dobry PR pójdzie w świat, ale Lech tą sytuację powinien wykorzystać i zaproponować opcję 1+1. Albo taki kontrakt, albo żaden. Bo korzyśći z takiej umowy powinny płynąć dla każdej ze stron. A tak, mam wrażenie, iż tylko Ali z tego skorzysta, bo przecież jeżeli obejdzie się bez żadnych komplikacji, co jest bardzo wątpliwe w przypadku tego zawodnika, to wróci do treningów po 6-8 miesiącach po operacji. Zabieg będzie w czerwcu. powrót do jakiejkolwiek formy to 2 miesiące. Do tego przychodzi ogranie w meczach – kolejne 2 miesiące. A najbardziej realny scenariusz jest taki, iż jego powrót przedłuży się o kolejny okres i mimo nowego kontraku i tak w Lechu go już nie zobaczymy. Czhyba, iż na 3-4 mecze.”

Autor wpisu: mario do newsa: Ali Gholizadeh z nowym, specjalnym kontraktem

„Ok, napiszę tak i krótko:
Dyskusje na temat tego kroku miałem z kolegami pod artykułem o możliwym przedłużeniu Zimnego, więc nie będę się za bardzo powtarzał.
Z ludzkiego punktu widzenia – super decyzja.
Z marketingowego punktu widzenia – super decyzja.
Z biznesowego punktu widzenia – decyzja bez sensu.
Ze sportowego punktu widzenia – decyzja bardzo bez sensu.
Kilka słów tylko o ostatnim aspekcie. Zerwane więzadło leczy się poprzez rekonstrukcję polegającą na pobraniu ścięgna z innego miejsca nogi. A więc do rehabilitacji i odnowy są dwa miejsca. Bezpieczny powrót do pełnej sprawności ruchowej i obciążeniowej jest możliwy po 6 miesiącach ale w przypadku zwykłych ludzi którzy tylko chodzą i ewentualnie rekreacyjnie biegają wokół Rusałki – nie w przypadku piłkarzy, którzy biegając robią nagłe zwroty przeciążając kolana. Powrót do takiego sportu, by był bezpieczny dla sportowca MUSI trwać od 9 do 12 miesięcy. Ci, którzy wracają wcześniej, właśnie po tych 6 miesiącach ryzykują ponownym zerwaniem więzadła nie tyle tego samego, co w drugim kolanie, ponieważ organizm podświadomie zmniejsza obciążenie chorego kolana i zwiększa obciążenie tego zdrowego. Dlatego zdrowe bardzo często nie wytrzymuje i strzela. Są również przypadki ponownej awarii naprawianego kolana (gdy sportowiec wraca w ekspresowym tempie 6 miesięcy), ale zwykle nie jest to zerwanie więzadła tylko jego wyrwanie z kości, co chyba pozostało gorsze…
Ali ma wrócić w tempie ekspresowym i pomoc Lechowi w rundzie wiosennej. Otóż nie pomoże. On kolana miał naprawiane już wcześniej. Teraz ma ciężką kontuzję, po której ma bardzo gwałtownie wrócić na boisko – będzie się bał o kolana i nie będzie grał na 100 procent, jego organizm będzie obciążał kolano „zdrowe”, zwiększając ryzyko urazu tego kolana. To samo przerabiał Milik i jeszcze kilku – podwójne zerwania więzadeł.
Wiem, bo starsza maja córka do niedawna wyczynowo uprawiała sport. Miała dokładnie to samo: zerwanie więzadła, operacja, rehabilitacja, powrót do sportu (baaaardzo ciężki), zerwanie więzadła w drugim kolanie, operacja, rehabilitacja, powrót do sportu (qrewsko ciężki), koniec kariery.
I – żeby nie było – zajmował się nią najlepszy specjalista od kolan w Polsce, gość, który w Europie i Stanach uczy innych chirurgów najnowszych technik, itp. Są po prostu kwestie, których nie da się przeskoczyć bez kolejnych konsekwencji.
Dlatego twierdzę, iż roczny kontrakt dla Alego jest od strony sportowej, ale też i biznesowej – bez sensu. choćby kontrakt 1+1 byłby dyskusyjny.”

Autor wpisu: Kibic71 do newsa: Wystaw oceny po Radomiak – Lech

„Mecz z Radomiak Radom pokazał, iż Lech Poznań ma swoje DNA. Nigdy nie będzie tak, iż wszyscy będą grali równo i iż uda się uniknąć kontuzji. Wszyscy widzieli, jak grał Lech, dlatego wypowiedzi rywali momentami brzmiały śmiesznie. Radomiak nie mógł wygrać tego spotkania, a trener — co jeszcze można zrozumieć — oraz Grzesik wypowiadali się tak, jakby ktoś z Lecha nadepnął im na odcisk, i to w sposób kompletnie nieadekwatny do sytuacji oraz własnych możliwości sportowych.

Dla Lecha zakończył się sezon 2025/26, ale rozpoczyna się teraz trudny okres przygotowań do kolejnych rozgrywek. Szczególnie eliminacje do Ligi Mistrzów będą spędzały sen z powiek działaczom i sztabowi szkoleniowemu. Lech w minionym sezonie mocno się rozpędził i szkoda byłoby hamować tak rozpędzony pociąg. Wiele istotnych czynników sprzyja klubowi przed nowym sezonem, a jeżeli do tego dojdzie jeszcze odrobina szczęścia, powinno być dobrze.

Dobre decyzje, wsparte niewidocznym, ale potrzebnym błyskiem szczęścia, mogą uszczęśliwić wszystkich kibiców. Awans do UEFA Champions League byłby dla klubu ogromnym skokiem w przyszłość, a regularne powtarzanie tego sukcesu w kolejnych sezonach mogłoby przenieść Lecha do zupełnie nowej rzeczywistości, nieznanej dotąd przy Bułgarskiej.”

Autor wpisu: Discovery do newsa: Sonda: Zdanie na temat powrotu Linettego

„Karol Linetty? Bez przesady. Ja się bardzo cieszyłem jak odchodził z Lecha te 10 lat temu. Być może na ówczesny skład dla Lecha i dla wielu wydawał się kimś perspektywicznym ale dla mnie był zwykłym, przeciętnym zjadaczem chleba. Czasem coś tam pokazał ale tego było na tyle mało i na tyle średnio jakościowo, iż to był zwykły dżemik ekstraklasowy. w tej chwili wiele klubów w Ekstraklasie ma zawodników o zbliżonym poziomie /nawet lepszych/ i wcale nie musieli nabywać doświadczenia we włoskich klubach. Gdyby nie grał w Lechu tylko w innej drużynie to prawdopodobieństwo, iż kopałby się po czole do dziś w jakimś Piaście czy innym Radomiaku byłoby wielce prawdopodobne. A iż grał w Lechu /jak wielu wychowanków/ kreowano go na gwiazdę reprezentacji Polski. To, iż zagrał w niej 47 razy to tylko dlatego, iż niby był obiecującym pomocnikiem, to trzeba było się przekonać i dostawał powołania na sprawdzenie się..Tak go sprawdzano, iż po pewnym czasie powoli tracono cierpliwość i dawano mu szansę na przełamanie się, na wyrost, za nazwisko..później tak się przełamywał, iż uzbierał prawie 50 występów w kadrze z 5 golami i w końcu przestano go zapraszać na zgrupowania bo co się okazało? Że z tej mąki chleba nie będzie, iż ten koleś ma coś z głową i mentalem, iż ten koleś jest „za grzeczny” bez jaj, bez ikry z twarzą dziecka tak samo jak wielmożny Mag i „ostoja obrony” poznańskiego Lecha – Mateusz Skrzypczak. Co więcej, rok temu Lech chciał go ściągnąć /nie wiem po co?!/ to odmówił bo wolał więcej zarabiać no bo przecież nie myślał, iż nagle zagra w wielkim Milanie, Juventusie czy innym Interze u boku Zielińskiego lub dostąpienie zaszczytu i bycie samym zmiennikiem Piotra. No i wylądował w ciepłej Turcji.. Obecnie? Nikt poważny go nie chce, bo nie ma poważnych papierów na grę to teraz nagle nieśmiało się uśmiecha do Lecha? Dajcie spokój z osobą wolno myślącą na boisku i jeszcze wolniej biegającą po nim samym. Ten człowiek zachowuje się podobnie jak Skrzypczak czyli pierdołowato, bez żadnej werwy oraz iskry, zachowuje się tak jakby przed meczem brał Persen i Stoperan by się nie obsrać zamiast wypić Red Bulla by dodać głośnego i krzepiącego okrzyku „k.urwa na nich”!
Obecny Lech w porównaniu do tego sprzed 10 lat jest na innym poziomie sportowym, innym poziomie zarządzania, a sam Karol nie ma już 21 tylko 31 lat gdzie przez bitą dekadę ani razu nie dostąpił zaszczytu by zagrać w Największych włoskich klubach. Tak jak ktoś Nieładnie parę dni temu napisał odnośnie Aliego by nie przedłużać z nim kontraktu, bo Lech to nie „instytucja charytatywna, ani dom później starości” no to ja w przypadku Linettiego to samo mogę napisać! Z tymże, nie można porównywać Aliego, który jest wybitnym piłkarzem jak na Ekstraklasę, a już porównanie go do Linettiego to tak jakbyśmy zestawili Leniwca do Geparda. Stanowcze NIE dla Karola ponieważ ja oczekuję rozwoju tym samym wejścia na wyższy poziom sportowy, który Karol Linetty nie jest w stanie „Nam dać.”

Autor wpisu: Bart do newsa: Śmietnik Kibica

„Może znalazłem se nieodpowiedni moment na narzekanie, ale irytuje mnie zachowanie Mrozka. Przez ostatnie tygodnie, gdy Lech walczył o obronienie tytułu, Mrozek głównie chodził i pierdolił, iż chce zrobić następny krok. Może dlatego ostatnio średnio pomagał drużynie i wpuszczał strzały które dobry bramkarz powinien był obronić, bo miał w głowie głównie ten mityczny następny krok? Mecz decydujący o mistrzostwie, a Mrozek puszcza szmatę, a po meczu wychodzi do wywiadu i znowu gada o chęci zrobienia następnego kroku. Tak mu źle w Lechu, iż koniecznie chce stąd zwiewać?

Ja rozumiem, iż Mrozek chce odejść żeby pomieszkać w innym kraju, więcej zarobić i spróbować się w silniejszej lidze. To jest normalna rzecz. Irytuje mnie jednak, iż non stop o tym gadał w najważniejszym etapie sezonu. Każdy ma marzenia, ale chłopie, jesteś tu gdzie jesteś i skup się na robocie jaką masz do wykonania. Zachowanie Mrozka mi się nie podoba, bo raz, iż zachowuje się jakby głową był nieobecny, a dwa, iż zachowuje się jakby chciał wymusić transfer.

Będę zaskoczony jeżeli zgłoszą się po niego fajne kluby. Mrozek ma swoje ograniczenia (gra nogami ciągle do poprawy, gra na przedpolu, niepewne wyjścia do dośrodkowań i piąstkowanie piłek które można łapać, brak rozpoczynania kontr szybkimi wznowieniami gry), a dodatkowo jest po naprawdę przeciętnym sezonie. Sprawdziłem jak sprawa wygląda w statystykach (strona fotmob.com) i są tam dwa współczynniki w których Mrozek nie wygląda dobrze. Pierwsza statystyka to współczynnik obronionych strzałów. Mrozek ma 66,9 obronionych strzałów i plasuje go to na 11 miejscu w stawce. Druga statystyka, w której Mrozek wygląda już tragicznie, to współczynnik goals prevented. Mrozek zapobiegł utracie -4,4 bramek i plasuje go to na przedostatnim miejscu. Współczynnik obron na 90 minut również plasuje Mrozka w środku stawki (2,7 obron i 11 miejsce w stawce), ale w przypadku Lecha ten współczynnik nie jest tak istotny, bo jednak dominujemy z piłką i rywale mają mniej sytuacji. O liczbę straconych bramek też nie będę się czepiał, bo cała drużyna broni. Co ciekawe, Mrozek w liczbie czystych kont (10) jest na drugim miejscu ex aequo z Buriciem i Łubikiem. Myślę, iż współczynniki procentu obron i goals prevented potwierdzają nasze spostrzeżenia: iż Mrozek w tym sezonie przepuszcza sporo prostych strzałów.

Skoro Mrozek ma tak duże ciśnienie na transfer, to ja bym go puścił jak będą oferty i nie licytowałbym się na jak największą kwotę odstępnego. Mrozka bez problemu da się zastąpić. Skoro chce odejść, to okej. Nie ma sensu trzymać go na siłę. Z zaskoczeniem jednak patrzę na te jego gadki o tym, iż marzy o Premier League. Bardzo dobrze, iż ma marzenia, ale jakoś nie wydaje mi się, żeby zapracował na transfer do Premier League. jeżeli miałby pójść do Anglii, to prędzej do Championship. Skoro chce odejść to spoko, nie ma sensu siłą go zatrzymywać. Oby tylko pamiętał, iż nic na siłę i nie połasił się na pierwszą lepszą ofertę. jeżeli nie będzie ciekawych ofert, to lepiej schować dumę do kieszeni i zostać w Lechu na co najmniej jeszcze jeden sezon. Zwłaszcza, iż nie wiadomo czy kiedykolwiek w karierze Mrozek będzie miał drugą taką szansę na zagranie w Lidze Mistrzów.”

Reklama



Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)
Idź do oryginalnego materiału