Totalna klęska Amerykanów tuż przed mundialem. "Czy on w ogóle myślał?"

3 godzin temu
Kompletna klapa w pierwszym tegorocznym sparingu reprezentacji USA w piłce nożnej! Współgospodarze nadchodzących mistrzostw świata sromotnie przegrali w sobotni wieczór 28 marca (czasu polskiego) z Belgią 2:5 i oblali poważny test przed mundialem. Amerykańscy eksperci oraz dziennikarze nie kryją złości. Są wręcz wściekli na selekcjonera Mauricio Pochettino, któremu srogo się oberwało.
Reprezentacja USA w drugiej połowie zeszłego roku była w świetnej formie. Zanotowała serię pięciu meczów bez porażki, ogrywając m.in. Japonię (2:0) czy Urugwaj (5:1). Natomiast w pierwszym spotkaniu 2026 roku przyszedł czas na pierwszy poważny test z europejskim mocarzem, czyli Belgią. Belgią w mocnym składzie, bo nie zabrakło m.in. Kevina De Bruyne czy Jeremy'ego Doku. Amerykanie oczywiście też wystawili wszystko, co mieli najlepsze i dostępne do gry. Choć osłabień nie brakowało, bo w obronie nie było choćby Chrisa Richardsa z Crystal Palace czy Sergino Desta z PSV.

REKLAMA







Zobacz wideo Formuła 1 straci setki milionów! Nie będzie wyścigów na Bliskim Wschodzie



Belgia rozniosła USA. Problemy było widać jak na dłoni
Mecz zakończył się małą amerykańską katastrofą, bo USA przegrało 2:5. Jeszcze do przerwy był remis 1:1 po golach Westona McKenniego oraz Zeno Debasta. Natomiast w drugiej połowie Belgowie rozjechali gospodarzy mundialu. Cztery kolejne gole były ich autorstwa, w efekcie czego prowadzili już 5:1. W 87. minucie wymiar kary zmniejszył jeszcze Patrick Agyemang, ale i tak wynik 2:5 to bardzo gorzka pigułka do przełknięcia dla USA. Tamtejsi dziennikarze oraz eksperci nielekko wkurzyli się po spotkaniu. Przede wszystkim na selekcjonera Mauricio Pochettino.


- Przez 45 minut w Atlancie amerykański zespół wyglądał, jakby miał strategiczną przewagę nad Belgią. Niestety dla Pochettino trener Belgów Rudi Garcia doskonale wiedział, co zmienić w przerwie, a niewielka głębia składu USA w obronie została brutalnie wyeksponowana. Nadchodzący sparing z Portugalią może udzielić kolejnych krótkich odpowiedzi i będą one brzydkie. Przynajmniej Pochettino mógł się przekonać, co na pewno nie zadziała - pisze NBC Sports.


Pochettino krytykowany po klęsce. "Zespół na gorszym poziomie"
- Belgia rozniosła USA 5:2 w meczu, który ujawnił słabość amerykańskiej defensywy. Do przerwy jeszcze był remis, ale potem Europejczycy wrzucili wyższy bieg, potwierdzony golami Dodiego Lukebakio, Amadou Onany i Charlesa De Ketelaere. USA przegrało mecz, w którym pierwsi strzelili gola, więcej niż trzema bramkami po raz pierwszy od 1959 roku i porażki 1:8 z Anglią - to z kolei raport Associated Press. Dużo ostrzej jest wśród ekspertów na portalu X.
- Nie ma wyraźnego progresu w grze USA pod wodzą Mauricio Pochettino w porównaniu do tego, co widzieliśmy za Gregga Berhaltera, którego głowy sam się domagałem. Zespół funkcjonuje na tym samym poziomie, jeżeli nie na gorszym. Selekcja zawodników przed mundialem powinna być precyzyjna i z konkretnym zamysłem. Na ten moment nasz zespół ryzykuje nawarstwienie złych wyników i wejście w mundial z brakiem pewności siebie - ocenił Gustavo Lopes z telewizji DAZN.









Amerykanie nie mają wątpliwości. To będzie upokorzenie
- Co to do cholery było w drugiej połowie?! Co myślał sobie Pochettino z tymi zmianami? Czy on w ogóle myślał - piekliło się konto Tactical Manager. - Pochettino to jeden z najgorszych selekcjonerów w historii amerykańskiej kadry. Statystyki to potwierdzają. To ma być nasz najbardziej utalentowany skład w dziejach? Nie usprawiedliwiam piłkarzy, ale nie mogę się doczekać, aż go zwolnią. Te mistrzostwa będą upokorzeniem - pisze zajmujące się śledzeniem amerykańskich talentów konto USMNTProspects.






- Rozumiem, iż mecze towarzyskie na tym etapie przygotowań i z mocnym europejskim rywalem mają przede wszystkim pokazać, na czym można dalej budować, a gdzie są największe bolączki i dziury, które trzeba załatać przed mundialem. Problem polega na tym, iż Pochettino ma tych dziur i znaków ostrzegawczych aż za wiele. Wszyscy zdają się to dostrzegać (i to od dłuższego czasu), ale trener ma z tym „delikatne" problemy - tak z kolei amerykański występ podsumowała największa polska specjalistka od piłki w USA Katarzyna Przepiórka.
Idź do oryginalnego materiału