Pożar na południu Szwajcarii podczas nocy sylwestrowej zszokował Europę. Do sieci trafiły nagrania, na których wyraźnie widać początek niezwykle tragicznego w skutkach pożaru. W płomieniach zginęli również sportowcy - niedawno zidentyfikowano golfistę Emanuele Galeppiniego. Dziś świat obiegła informacja o śmierci równie młodego szwajcarskiego pięściarza.
REKLAMA
Zobacz wideo Znany komentator dowiedział się, iż ma nowotwór. "Dość dziwny ból"
"Był obiecującym sportowcem". Zginął bohaterską śmiercią
Chodzi o zaledwie 18-letniego Benjamina Johnsona. Jak się okazuje, młody pięściarz zginął, chcąc uratować swoją przyjaciółkę.
"Benjamin, trenowany przez Fouada Bena Saouda, był utalentowanym sportowcem i błyskotliwą osobowością. Obserwowałem go, gdy dorastał, zwłaszcza gdy sam jeszcze trenowałem, a później byłem trenerem. Będę go wspominał jako bardzo pozytywnego, uśmiechniętego i pełnego szacunku młodego człowieka. Zawsze pierwszy wspierał swoich towarzyszy, a zwłaszcza przyjaciół Marwana Maslarda, Burima Robaja i wielu innych" - napisał w oświadczeniu prezes SwissBoxing, Amir Orfia.
"Według doniesień Benjamin stracił życie, pomagając swojej dziewczynie i umożliwiając jej przeżycie. Ten ostatni gest bezinteresowności idealnie oddaje jego istotę: był kimś" - zaznaczył Orfia.
"W tych smutnych chwilach SwissBoxing składa najszczersze kondolencje jego rodzinie, przyjaciołom i klubowi. Nasze myśli są również z wszystkimi innymi rodzinami dotkniętymi tą tragedią narodową, a także ze wszystkimi ofiarami. jeżeli wśród osób dotkniętych tą tragedią znajdą się inni członkowie naszej społeczności, będziemy ich wspierać" - zaznaczył szef SwissBoxing.
Prezydent Guy Parmelin po tragicznych wydarzeniach w miejscowości Crans-Montana ogłosił pięciodniową żałobę narodową. Jednocześnie trwa śledztwo, wyjaśniające przyczyny tragedii.

2 dni temu















