Tymoteusz Puchacz powrócił po dłuższej nieobecność do reprezentacji Polski i pomimo bycia jedynym nominalnym lewym obrońcą w kadrze Jana Urbana nie dostąpił zaszczytu zaliczenia występu przeciwko Bośni i Hercegowinie, ponieważ wyższe notowania od niego mieli Jakub Kiwior (środkowy obrońca) i Przemysław Frankowski (skrzydłowy/wahadłowy/prawy obrońca).