W piątek poznaliśmy listę powołań do reprezentacji Polski na najważniejsze zgrupowanie w tym roku. To właśnie pod koniec marca okaże się, czy Biało-Czerwoni pojadą na mistrzostwa świata. Najpierw Polska zagra w półfinale baraży z Albanią (26.03), a w przypadku zwycięstwa trafi na lepszą drużynę z pary Szwecja - Ukraina (31.03). Jedynym debiutantem w kadrze okazał się Oskar Pietuszewski, który notuje świetne występy w Porto. Urban, przynajmniej medialnie, długo bronił się przed powołaniem dla 17-latka, ale w końcu stało się ono faktem.
REKLAMA
Zobacz wideo Jan Urban wprost o sytuacji Oskara Pietuszewskiego: Wierzę w to!
To śmieszyło Urbana w dyskusji o Pietuszewskim. "Naciski były coraz większe"
Urban udzielił wywiadu "Przeglądowi Sportowemu Onet", w którym odnosił się do wielu kwestii po wysłaniu powołań. Jedna z nich dotyczyła powołania dla Pietuszewskiego. Urban przyznał wprost, iż bawiła go ta sytuacja.
- Wy jako media macie prawo do przedstawiania własnych opinii, możecie głośno zachwalać walory jednego czy drugiego zawodnika, twierdzić, iż powinien być w kadrze. Chłopak najpierw pokazał się w Jagiellonii, w reprezentacji U-21, w europejskich pucharach, wreszcie w Porto. Wszystko się super układało, bo grał bardzo dobrze i ja nigdy tego nie negowałem. Śmieszyły mnie za to apele o powołanie w styczniu, w lutym, na początku marca - powiedział.
- Czyli co, wtedy miałem go wziąć do kadry, chociaż nie mieliśmy żadnych meczów reprezentacji i zgrupowań? Naciski były jednak coraz większe. Przyznaję, iż bawiła mnie ta sytuacja. A jak już idziemy w tym kierunku, to proszę sobie przypomnieć, ilu piłkarzy bywało polecanych przez media i za chwilę te same media o nich zapominały. Dlaczego? Bo jakiś piłkarz miał akurat dobry moment, ale ten moment się skończył i ponownie już nie wskoczył na równie wysoki poziom - dodał Urban.
Urban zaznacza, iż nie bierze pod uwagę powoływania jakiegoś zawodnika pod naciskiem mediów, by mieć święty spokój.
Zobacz też: Papszun nie wytrzymał. Sceny po meczu w szatni Legii
- Niech pan nie żartuje. To jest wykluczone. Powołanie do kadry w przypadku każdego piłkarza musi mieć głęboki sens i mocne sportowe uzasadnienie. W klubie, owszem, mogę kogoś sprawdzić, wstawić do składu, żeby przekonać się, jak będzie wyglądał. W klubie walor promowania młodych graczy jest ważny, ponieważ klub zarabia na transferach. W kadrze narodowej taki argument nie istnieje. Grają najlepsi - podsumował selekcjoner.
Niewykluczone, iż Pietuszewski zadebiutuje w seniorskiej reprezentacji Polski przy okazji spotkania z Albanią, tym bardziej zwracając uwagę na fakt, iż w tym meczu nie zagra Nicola Zalewski przez nadmiar żółtych kartek.
Relacje tekstowe na żywo z meczów reprezentacji Polski w barażach w Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

3 godzin temu
















