Sezon 2026 Brady Kurtz na pewno wyobrażał sobie lepiej. Przegrał on walkę w Speedway Grand Prix z Robertem Lambertem i Bartoszem Zmarzlikiem. W rankingu średnich w PGE Ekstralidze też zakończył rok niżej niż ta dwójka. Istnieje jednak statystyka, w której ani Brytyjczyk, ani Polak mu nie dorównują. Choć co interesujące w tym rankingu blisko pokonania go była dwójka zawodników Krono-Plast Włókniarza Częstochowa.
Brady Kurtz tytanem pracy w PGE Ekstralidze
97 Wyścigów. Dokładnie tyle w okresie 2026 odjechał Brady Kurtz w PGE Ekstralidze. To najwięcej w całej lidze. Dla porównania Bartosz Zmarzlik w tym roku odjechał 94 biegi, a Robert Lambert 91. Co interesujące w tej klasyfikacji po piętach deptali mu liderzy drużyny z Częstochowy. Wynika to z tego, iż Włókniarz wielokrotnie stosował rezerwy taktyczne za swoje najsłabsze ogniwa. Do tego swoje zrobiła kontuzja Madsa Hansena, która wymusiła zastępstwo zawodnika. Jakub Miśkowiak odjechał w tym sezonie 95 wyścigów. Tyle samo jego klubowy kolega z Australii Rohan Tungate. Bartosz Zmarzlik jest czwarty w tej klasyfikacji. Oczywiście średniebiegopunktowe są nieporównywalne pomiędzy dwójką Australijczyków, jednak w kwestii nakładu pracy Kurtz i Tungate są w niemalże identycznej sytuacji. Różnica w średniej jest jednak idealnym dowodem na to, jak świetnym zawodnikiem jest Australijczyk.
Co interesujące drugim najbardziej zapracowanym zawodnikiem w Betard Sparcie Wrocław jest Maciej Janowski. Popularny ,,Magic” startował w tym roku 91 razy. Artiom Łaguta natomiast ma na swoim koncie w tym roku 88 odjechanych wyścigów. Duża ilość startów Kurtza wynikała oczywiście z kilku rezerw taktycznych. Głównym powodem była oczywiście kontuzja Daniela Bewleya. Pod nieobecność Brytyjczyka stosowane za niego było Zastępstwo Zawodnika. Zawodnik Betard Sparty Wrocław pomimo wielkiego nakładu pracy zakończył rok ze średnią 2.093 pkt/bieg.
Brady Kurtz
















