Peter Kildemand w Wielkiej Brytanii dokonał prawdziwej przemiany. Sezon 2013 dla Swindon Robins był zarazem najlepszym w karierze Duńczyka, który potem wszedł na wyżyny swoich możliwości. Kildemand dla popularnych „Rudzikow” przejechał 4 sezony, które kończyły się porażkami w fazie play-off. Peter zniknął po sezonie 2015, a jego brytyjska kariera zeszła na dalszy plan. Pierwotnie wrócić miał w 2022 roku, ale z uwagi na kontuzje zrezygnował z angażu w King’s Lynn Stars. Kiedy to polskie podwórko stało się niedostępne, Kildemand zdecydował się na powrót do Wielkiej Brytanii.
Pojedzie dla Robins
15 marca odbędzie się testiomnial Nicolaia Klindta. Duńczyk celebruje swoje ostatnie lata jazdy na brytyjskim podwórku, zarazem tracąc miejsce w kadrze King’s Lynn Stars. Wśród potwierdzonych nazwisk znajdują się m.in. Mads Korneliussen, Brady Kurtz, Fredrik Lindgren czy Jacob Thorssell. Peter Kildemand dołącza do obsady i pojedzie choćby dla ukochanego klubu ze Swindon.
– Peter to mój wieloletni przyjaciel, z którym mam wiele miłych wspomnień – powiedział Nicolai Klindt. – Ścigał się dla (Swindon) Robins, kiedy to wchodził na żużlowe salony, więc bez większego zastanowienia uznałem, iż musi ponownie dla nich pojechać.
Powrotu rychło nie szukać
Ostatnio informowaliśmy o tym, iż Abbey Stadium zamyka się na cztery spusty. Niestety, ale pewne osoby są zdecydowanie niezbyt przychylne żużlowi i innym dyscyplinom. Od pewnego czasu słyszymy, iż plan na nowy stadion istnieje, ale kilka się z tym faktem dzieje. Można powiedzieć, iż kibice Robins są wodzeni za nos od dobrego początku remontu w 2021 roku.
Takie występy w testimonialach pozwalają kultywować tradycje odnośnie żużlowego dziedzictwa Wielkiej Brytanii. Miejmy nadzieje, iż zwróci to również uwagę na inne problemy.
Peter Kildemand














