Fiedorowcewa gra na pozycji przyjmującej i mierzy imponujące 190 cm wzrostu. Na krajowej scenie, co jest zdumiewające patrząc na jej wiek, zaczęła błyszczeć już w poprzedniej dekadzie. W 2019 roku sięgnęła po Puchar Rosji z Dinamem Kazań. Niedługo później zadebiutowała w seniorskiej kadrze, a w 2021 roku, czyli jeszcze przed uzyskaniem pełnoletności, wyjechała do Turcji i została siatkarką słynnego Fenerbahce.
REKLAMA
Zobacz wideo Oto cała prawda o talencie Lewandowskiego. "Ktoś, kto to mówił, po prostu kłamie"
Rosjanka nie wjedzie do Polski? Jej klub ma problemy
Turecki zespół jest jednym z najmocniejszych w Europie. Obok Fiedorowcewej grają w nim takie zawodniczki jak Alessia Orro, Melissa Vargas czy nasza Agnieszka Korneluk. Fenerbahce co roku walczy oczywiście nie tylko na krajowym podwórku, ale w Lidze Mistrzyń. W tym sezonie wygrało już dwa mecze w grupie, a w trzecim ma zmierzyć się z PGE Budowlanymi Łódź.
ZOBACZ TEŻ: To koniec. Legenda siatkówki ogłosiła zakończenie kariery
Przed spotkaniem zaplanowanym na 6 stycznia Fenerbahce napotkało jednak niespodziewane problemy. Jak informuje portal "voleybolunsesi.com": klub wciąż nie uzyskał wizy dla swojej rosyjskiej siatkarki, Ariny Fiedorowcewej. A do wylotu na ten mecz pozostał już tylko jeden dzień. "Powodem są opóźnienia w procedurze wizowej. jeżeli wnioski złożone 5 stycznia nie przyniosą rezultatu, Fenerbahce będzie musiało radzić sobie w Polsce bez Fiedorowcewej" - czytamy.
Spotkanie z turecką ekipą będzie bardzo ważne dla PGE Budowlanych Łódź. Nasz zespół po dwóch meczach w grupie B w Lidze Mistrzyń ma na koncie tylko jeden punkt.

2 dni temu















