Młodzieżowa reprezentacja Polski mężczyzn pod wodzą selekcjonera Mariusza Jurasika wygrała w czwartek po serii rzutów karnych z Bośnią i Hercegowiną (25:25, k. 5:4) w ramach Mistrzostw Europy do lat 20 w Rumunii. W kolejnym etapie turnieju, w piątek, młodzi Biało-Czerwoni zmierzą się z wygranym z pary Macedonia Północna – Turcja (godz. 13.30), a stawką meczu będzie udział w spotkaniu o 17. miejsce w całych mistrzostwach.
Polska – Bośnia i Hercegowina 25:25 k. 5:4 (12:11)
Polska: Burzawa, Kaleta – Lewandowski 3, Witczak 2, Czertowicz 6, Szostak 2, Kalata, Wisiński 3, Skierka, Stawicki 5, Siuda 1, Jeżowski, Latosiński 1, Bieniek, Trzaskowski 6, Rugała 1.
Po fazie grupowej Mistrzostw Europy Mężczyzn do lat 20 reprezentacja Polski przystąpiła do rywalizacji w rundzie pośredniej. Biało-Czerwoni, którzy wcześniej zajęli trzecie miejsce w Grupie F, walczyli o awans do strefy miejsc 9-16. Podopieczni trenera Mariusza Jurasika rozpoczęli ten etap od przekonującej wygranej z Bośnią i Hercegowiną, jednak wysoka porażka z Izraelem przekreśliła ich nadzieje na promocję. W efekcie, na zakończenie turnieju, Polakom pozostała walka o lokaty w strefie 17-24.
W czwartek Polacy ponownie zmierzyli się z Bośnią i Hercegowiną, a mecz ten zadecydować miał o dalszej ścieżce naszego zespołu w rumuńskim turnieju – finałowej rywalizacji o 17. miejsce (w razie zwycięstwa) lub 21 lokatę (w razie przegranej).
Biało-Czerwoni od początku spotkania pokazali dużą determinację. Choć to Bośnia i Hercegowina zdobyła pierwszą bramkę, Polacy gwałtownie odpowiedzieli, obejmując po pięciu minutach prowadzenie 3:1. Podopieczni trenera Mariusza Jurasika lepiej weszli w mecz i nadawali ton rywalizacji.
W 10. minucie na tablicy wyników widniał jednak remis 4:4, a kolejne akcje przyniosły bardzo wyrównaną walkę. Żadna ze stron nie potrafiła zbudować wyraźnej przewagi. Przy stanie 7:7 Polacy zanotowali wreszcie serię trzech trafień i w 22. minucie prowadzili 10:7. Rywale gwałtownie zareagowali i zmniejszyli straty do jednej bramki (9:10), ale Biało-Czerwoni utrzymali korzystny wynik do przerwy (12:11). W polskiej ekipie aktywni w ofensywie byli przede wszystkim Maciej Stawicki i Daniel Wisiński, a kilka ważnych interwencji zanotował Maciej Burzawa.
Druga połowa przyniosła dalszy ciąg niezwykle wyrównanej i emocjonującej rywalizacji. Polacy zachowali niewielką inicjatywę i kilkukrotnie próbowali odskoczyć rywalom, jednak Bośniacy za każdym razem skutecznie odpowiadali, gwałtownie niwelując straty. Do grona najskuteczniejszych dołączyli Oskar Czertowicz i Jakub Trzaskowski.
Przez kolejne minuty dalej trwała wymiana ciosów, a żadna ze stron nie była w stanie zbudować bezpiecznej przewagi. Regulaminowy czas gry zakończył się remisem 25:25, co oznaczało konieczność przeprowadzenia serii rzutów karnych. W niej więcej zimnej krwi zachowali Biało-Czerwoni, którzy zwyciężyli 5:4.
Czwartkowy wynik oznacza, iż Biało-Czerwoni w ostatnich dniach mistrzostw będą walczyć o 17. miejsce w całej imprezie. Przed podopiecznymi selekcjonera Mariusza Jurasika jeszcze dwa spotkania – w piątek zmierzą się z wygranym z pary Macedonia Północna – Turcja (godz. 13.30), a udział w mistrzostwach zakończą w niedzielę. Wszystkie spotkania Mistrzostw Europy Mężczyzn do lat 20 można oglądać na żywo za pośrednictwem platformy EHF TV.
fot. EHF / Flaviu Buboi

12 godzin temu
















