Został już tylko tydzień do zakończenia Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie. Liderami klasyfikacji medalowej są Norwegowie, którzy zdobyli 26 medali (dwanaście złotych, po siedem srebrnych i brązowym) i znajdują się tuż przed Włochami (22) i Amerykanami (17). Reprezentacja Polski jest na 20. miejscu w tej klasyfikacji z trzema medalami - dwa z nich wywalczył Kacper Tomasiak (skoki narciarskie), a jeden srebrny krążek zdobył Władimir Semirunnij (łyżwiarstwo szybkie).
REKLAMA
Zobacz wideo Kacper Tomasiak – cała prawda o wicemistrzu olimpijskim
Tak Włosi "oszukują" w trakcie igrzysk? "Perfidny plan"
W tej klasyfikacji wynik Włochów robi szczególne wrażenie, ponieważ w 2022 r. w Pekinie ten kraj zdobył 17 medali, w tym dwa złote. W tym roku Włosi zdobywali złoto aż ośmiokrotnie.
"Czy perfidny plan Włochów został odkryty? W sieci krąży pewna teoria" - pisze wprost niemiecki portal expressen.de. "Oszustwo" Włochów ma polegać na tym, iż kuszą sportowców z innych krajów... dobrym jedzeniem. W sieci pojawiło się nagranie autorstwa Jutty Leerdam, gwiazdy reprezentacji Holandii w łyżwiarstwie szybkim, która pokazała stołówkę w wiosce olimpijskiej.
"To dlatego, iż Włosi wychowali się na tych potrawach", "strategia Włochów: nakarmić konkurencję, a potem oglądać, jak są słabsi", "komu potrzebne są środki dopingujące, skoro można uśpić konkurencję jedzeniem?", "trudno przebiec sprint poniżej dziesięciu sekund, mając w żołądku mnóstwo carbonary", "wyszedł cały sekret tych igrzysk", "to jest sekretna broń Włochów" - pisali internauci w komentarzach na portalu X.
Gwiazda igrzysk już wywołała oburzenie. "Wolę pozostać w swojej bańce"
Leerdam to jedna z gwiazd tegorocznych igrzysk. Holenderka zdobyła złoty medal na 1000 m w łyżwiarstwie szybkim, a później sięgnęła po srebro na dystansie 500 m. Leerdam cieszy się ogromną popularnością w mediach społecznościowych, bo na Instagramie obserwuje ją ponad sześć mln użytkowników. Jej narzeczonym jest znany YouTuber i pięściarz Jake Paul.
Zobacz też: "Zostałam bez trenera". Trzęsienie ziemi w polskiej kadrze. Związek odpowiada
O Leerdam było głośno już od ceremonii otwarcia igrzysk. Holenderka nie pojawiła się na tym wydarzenia i oglądała wszystko w telewizji z pokoju hotelowego. Leerdam w ogóle nie rozmawiała z dziennikarzami, co spotkało się z oburzeniem Holenderskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy. Potem łyżwiarka rozmawiała tylko z publicznym nadawcą radiowo-telewizyjnym w Holandii, czyli NOS.
- Wolę pozostać trochę w swojej bańce i przygotowywać się do igrzysk. Dzięki temu nie muszę o tym dużo mówić. Oczywiście, dzielę się wieloma rzeczami w internecie i opowiadam o tym, jak mi idzie, więc nie czuję potrzeby, żeby robić to również w innych miejscach. Bo myślę, iż jestem już dość otwarta - w takich słowach Leerdam wyjaśniła swoje zachowanie.

2 godzin temu















