Mateusz Kisielewski już podczas oficjalnego face to face mógł przekonać się, jak duże wsparcie czeka go na King’s Arena 4. Łodzianin stanął oko w oko z Wawrzyńcem Bartnikiem, a miejscowi kibice dali jasno do zrozumienia, komu będą dziś kibicować.
Obaj zawodnicy zmierzą się w walce wieczoru King’s Arena 4, która odbędzie się dzisiejszego wieczoru w Łodzi. Dla Kisielewskiego będzie to wyjątkowy występ przed rodzimą publicznością, a naprzeciw niego stanie mistrz wagi półśredniej FEN Wawrzyniec Bartnik.
TRANSMISJA Z CAŁEJ GALI KING’S ARENA 4 BĘDZIE DOSTĘPNA ZA DARMO NA ANTENIE TVN TURBO!
Kisielewski pewny siebie przed walką z Bartnikiem
Kisielewski i Bartnik najpierw bez większych problemów wypełnili obowiązujące limity wagowe, a następnie przyszła pora na ostatnie spotkanie twarzą w twarz przed dzisiejszą walką.
Łodzianin pojawił się przed kibicami w garniturze i emanował pewnością siebie. Towarzyszyło mu przy tym potężne wsparcie miejscowej publiczności, które tylko dodatkowo podkręciło atmosferę przed najważniejszym pojedynkiem wieczoru.
Kisielewski próbował jeszcze mocniej zaznaczyć swoją obecność i wywrzeć presję na Bartniku. Ten zachował jednak spokój i nie dał się sprowokować podczas ostatniej konfrontacji przed wejściem do klatki.
Co ciekawe, między zawodnikami nie ma osobistego konfliktu. Panowie dobrze się znają i kolegują, ale dziś wszystkie prywatne relacje będą musiały zejść na dalszy plan.
Po takim face to face trudno nie oczekiwać mocnego starcia. Kisielewski będzie chciał wykorzystać energię własnych kibiców, natomiast Bartnik postara się uciszyć łódzką publiczność. W klatce może więc gwałtownie zrobić się bardzo gorąco.
















