Najbliższe tygodnie mogą być bardzo istotne dla losów sezonu 2026 Formuły 1 oraz ekipy Haasa i kilku kierowców. Kiedy możemy spodziewać się decyzji?
F1 przedłuża
Nadal nie wiemy, jak będzie wyglądała końcówka obecnego sezonu Formuły 1. Zaplanowane na nią są wyścigi w Katarze oraz Abu Zabi. Sytuacja polityczna na Bliskim Wschodzie jest jednak przez cały czas bardzo napięta i choć nie trwa tam otwarta wymiana ognia, nikt nie jest w stanie zagwarantować, czy tak będzie do końca roku.
A Formuła 1 musi działać z wyprzedzeniem i to zwykle bardzo dużym. Wiadomo już, iż o ile wyścigi na Bliskim Wschodzie nie będą mogły się odbyć, sezon F1 zakończy się w Europie. Ze względów kontraktowych musi on liczyć minimum 22 wyścigi, a przecież GP Arabii Saudyjskiej zostało już odwołane.
Stefano Domenicali mówił, iż decyzja w tej sprawie musi zostać podjęta do końca września. Okazuje się jednak, iż ten termin został przesunięty.
“Stefano celuje by powiedzieć nam w połowie października byśmy wszyscy wiedzieli, jaka jest sytuacja” – mówi szef Haasa, Ayao Komatsu.
“Imola szykuje się na wypadek gdybyśmy musieli przełożyć wyścigi” – dodaje Komatsu, potwierdzając, iż to właśnie ten europejski tor może gościć finał sezonu – w pierwszy weekend grudnia.
Słowa te potwierdza szef Audi, Mattia Binotto.
“Tak, jak dyskutowaliśmy podczas posiedzenia Komisji F1 w poniedziałek, połowa października jest dla nas ostatecznym terminem” – mówi Binotto.
Na dniach
Znacznie szybciej powinniśmy poznać decyzję Haasa dotyczącą składu na sezon 2027. Jak wiemy, partnerem Olivera Bearmana nie będzie Esteban Ocon.
Niemal pewne wydaje się w tej sytuacji zatrudnienie kolejnego juniora Ferrari, Rafaela Camary.
“Chciałbym myśleć, iż możemy podjąć decyzję szybko, powiedzmy, iż do końca tego miesiąca. Jesteśmy bardzo blisko decyzji” – mówi Komatsu.
Pytany, czego zespół szuka u nowego kierowcy, szef Haasa odpowiada jasno.
“Przede wszystkim potrzebujemy szybkiego zawodnika, ale również takiego, który będzie dawał dobry feedback. Trzeba być dobrym graczem zespołowym. Potrzebuje tego zwłaszcza taki zespół jak nasz ponieważ nasi kierowcy muszą nam wskazywać kierunek rozwoju. Liczyć będzie się też więc etyka pracy” – dodaje szef zespołu.
Na podstawie: racingnews365.com

4 godzin temu













