Włosi naprawdę zrobili to dla Karola Nawrockiego. "Wzór do naśladowania"

2 godzin temu
Ceremonia otwarcia XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich jeszcze się nie rozpoczęła, a zgromadzeni pod San Siro Włosi już chwalili się, jak dobrze wszystko przygotowali. - Tylko spójrz! Wzór do naśladowania - mówili. Limuzyny rzeczywiście kursowały bez zarzutu, a Włosi zrobili wszystko, żeby oficjele czuli się zaopiekowani. Wśród nich polska delegacja: prezydent RP Karol Nawrocki i minister sportu Jakub Rutnicki.
To był magiczny wieczór dla Mediolanu, ale też całych Włoch. Ceremonię otwarcia XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich na legendarnym stadionie piłkarskim San Siro spoglądał cały świat. Nie tylko sportowy, również polityczny, a tematów wokół - również z polskiej perspektywy - nie brakowało. W piątkowy wieczór w "piłkarskiej La Scali" zasiadło aż 14 głów państw, wśród nich prezydent RP Karol Nawrocki.

REKLAMA







Zobacz wideo Najlepszy ośrodek narciarski w Polsce? "Milionowe inwestycje"



Poza Nawrockim i gospodarzem ceremonii, prezydentem Włoch Sergio Mattarellą, w loży honorowej San Siro zasiedli się rządzący: Albanią - Bajram Begaj, Bośnią i Hercegowiną - Lidija Bradara, Bułgarią - Iliana Jotowa, Czechami - Petr Pavel, Estonią - Alar Karis, Finlandią - Alexander Stubb, Gruzją - Micheil Kawelaszwili, Łotwą - Edgars Rinkeviczs, Niemcami - Frank-Walter Steinmeier, Słowenią - Natasza Pirc Musar, Szwajcarią - Guy Parmelin i Węgrami - Tamas Sulyok. Na trybunie pojawiły się też delegacje bez prezydentów, ale z ważnymi członkami rządów i rad państwowych - jak np. ta z USA, którą tworzyli wiceprezydent JD Vance i sekretarz stanu Marco Rubio. Na San Siro był też reprezentujący nasz rząd minister sportu Jakub Rutnicki.
Włoskie media jeszcze przed ceremonią otwarcia chwaliły się, iż dla oficjalnych delegacji przygotowano też szereg mniej i bardziej formalnych spotkań. Włoska agencja ANSA podawała, iż na Karola Nawrockiego czekały spotkania m.in. z premier Włoch Giorgią Meloni, a także z wiceprezydentem USA JD Vancem. Oficjalne spotkania zaplanowano również na sobotę. - Prezydent Karol Nawrocki spotka się w Mediolanie z Kirsty Coventry, kierującą Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim. Spotkanie odbędzie się po wizycie Nawrockiego w wiosce olimpijskiej. Ma to być to kurtuazyjna wizyta, jednak nie wiadomo, czy rozmowa nie będzie dotyczyć igrzysk w Polsce - pisał w swoim tekście na Sport.pl Radosław Leniarski.
Igrzyska olimpijskie. Specjalne strefy bezpieczeństwa
To m.in. dlatego w Mediolanie cały czas będą obowiązywać specjalne środki bezpieczeństwa. Czerwona strefa, kordon bezpieczeństwa, zamknięte stacje metra, a choćby szkoły i przedszkola na trasie przejazdów oficjalnych delegacji. Zresztą w piątek tylko takie delegacje miały wjazd w okolice stadionu, a czarne limuzyny i busy kursowały tam na okrągło. Niektóre z eskortą policji, inne bez. Którą dokładnie jechał Karol Nawrocki? To zostało dobrze zakamuflowane, bo limuzyny nie miały flag, ani żadnych oznakowań. Wszystko ze względów bezpieczeństwa. Po to, aby nikt nie mógł zidentyfikować osób jadących w ekskluzywnych limuzynach czy busach.
Zresztą przez przyciemniane szyby i tak nie było to możliwe. Kibice z całego świata próbowali zgadywać. Włosi za każdym razem krzyczeli, iż teraz to już na pewno jedzie ich prezydent, ale tylko mogli tak przypuszczać. Limuzyny przyjeżdżały z różnych stron, a później znikały z oczu kibiców i dziennikarzy. Gospodarze zdali test z bezpieczeństwa. Nie tylko dla oficjeli, ale też zwykłych kibiców. - Tylko spójrz! Wzór do naśladowania - mówili włoscy kibice pod San Siro, którzy zmierzali na ceremonię otwarcia igrzysk.



Przy wejściach nie było żadnych kolejek, żadnego chaosu z biletami. Wokół San Siro było głośno, ale spokojnie. Różne manifestacje, które ostatnio przetoczyły się przez Mediolan, trzymały się z dala od stadionu i zamkniętych stref. Świetną pracę wykonywali wolontariusze, którzy cierpliwie odpowiadali na pytania kibiców o bilety, bramy wejściowe i inne mniej lub bardziej ważne sprawy.
Najcenniejszym towarem w okolicach stadionu były oczywiście bilety na ceremonię otwarcia. Chętnych było zdecydowanie więcej niż ofert. Spotkałem jednak kibiców z Polski, którym udało kupić się kilka biletów na pół godziny przed rozpoczęciem ceremonii. Koszt? 100 euro za wejściówkę. Widok wnoszonej na San Siro w rękach Natalii Czerwonki polskiej flagi? Bezcenny.
Idź do oryginalnego materiału