Woffinden atakuje były sztab Stali Rzeszów! „Jest powód dla którego nie ma ich już w klubie”

speedwaynews.pl 1 tydzień temu

Przygoda Taia Woffindena z drużyną z Podkarpacia trwała zaledwie rok. W tym czasie nie odjechał on choćby jednego spotkania. Wszystko przez bardzo poważną kontuzję, której nabawił się jeszcze przed startem rozgrywek podczas sparingowego starcia z Cellfast Wilkami Krosno. To spowodowało, iż ambitne plany Stali spaliły „na panewce”, choć i tak udało im się osiągnąć cel jakim był awans do fazy play-off. W kibicach rzeszowskiej ekipy niesmak jednak pozostał i dali o tym dobitnie znać po spotkaniu z Moonfin Magnus Ostrovią, której Woffinden jest w tej chwili zawodnikiem.

Nie był to zbyt udany dzień dla ekipy Tomasza Bajerskiego. Wszyscy liczyli na zwycięstwo z bezpośrednim rywalem w walce o fazę play-off, niestety musieli przełknąć gorycz porażki. Rzeszowianie okazali się bowiem lepsi wygrywając 47:43 i odskakując ostrowianom na trzy ligowe punkty. Brytyjski mistrz świata w tym starciu zdobył 5+2 w pięciu startach nie pomagając zbytnio swoim kolegom. Ważniejsze jest jednak to co wydarzyło się po meczu kiedy starł się z miejscowymi kibicami.

W mediach społecznościowych krąży ujęcie na którym wykonuje obraźliwy gest w kierunku fanów Stali. Tai nie omieszkał skomentować wpisu atakując przy okazji byłych pracowników klubu – Michała Drymajło i Pawła Piskorza. „To wszystko przez kłamstwa, które Michał i Paweł powiedzieli w mediach na mój temat w zeszłym roku. Pewnego dnia opowiem jak to naprawdę było, ale jest powód dla którego nie ma ich już w klubie” – podsumował Brytyjczyk.

Jak widać emocje związane z jego pobytem na Podkarpaciu jeszcze wciąż nie opadły. Obie strony czują się rozczarowane współpracą, jednak reakcja trybun i głośne wyzwiska nie powinny mieć miejsca w profesjonalnym sporcie. Niestety często to właśnie emocje biorą górę w takich sytuacjach i nie należy zapominać, iż żużlowcy to też ludzie. Komentarz Woffindena daje też jasny sygnał, iż to jeszcze nie koniec afery na linii Tai – Stal Rzeszów.

Idź do oryginalnego materiału