Po odejściu Marka Papszuna Raków Częstochowa powierzył stanowisko trenera Łukaszowi Tomczykowi. Mimo sporych nadziei przygoda utalentowanego szkoleniowca zakończyła się już po kilku miesiącach. „W tamtym krytycznym momencie musieliśmy podjąć radykalne kroki” - tłumaczy prezes klubu Wojciech Cygan w rozmowie z „Dziennikiem Zachodnim”.