
Za nami siedem odcinków specjalnych Rajdu Akropolu – ósmej rundy sezonu WRC. Oznacza to, iż pierwszy etap rywalizacji jest już za nami. Niestety, najwięcej dziś będzie mówiło się o tym, co wydarzyło się na trasie finałowego odcinka dnia. Mowa tutaj o sytuacji absolutnie skandalicznej i szokującej. Jeden z kibiców rzucił ogromnym kamieniem w kierunku pędzącej załogi Alejandro Cachon / Borja Rozada. Hiszpanie mogą mówić o dużym szczęściu – skończyło się na rozbitej szybie, natomiast incydent mógł doprowadzić do tragedii.
Spis treści:
- Skandal na trasach WRC
- Neuville liderem po piątku
- Kategorie towarzyszące
Skandal na trasach WRC. Co tam się wydarzyło?!
– Mam nadzieję, iż się mylę. Ale wygląda na to, iż ktoś rzucił w nas kamieniem – mówił na mecie siódmego odcinka specjalnego zdezorientowany Alejandro Cachon. jeżeli ktoś nie wyłapał tego wcześniej, powtórki w zwolnionym tempie na mecie pokazały wszystko. Na stopklatce widzimy kibica schowanego w zaroślach. Nagle z prawej strony wyłania się kamień. Choć określenie kamień nie oddaje powagi sytuacji. Ja użyłbym tutaj wręcz słowa głaz – i to taki wielkości piłki. Ten wylądował prosto na szybie GR Yarisa Rally2 załogi Cachon / Rozada.
fot. Rally.TV / MotowizjaNie znajduję słów aby opisać to, co wydarzyło się na OS7 Thiva. Nie potrafię opisać w parlamentarnych słowach kogoś, kto rzuca głazem w stronę pędzącej po odcinku specjalnym załogi. Można użyć tutaj bardzo, bardzo dużych słów, choć wolę tego uniknąć. To absolutny skandal – sytuacja tak szokująca, iż trudno znaleźć jakieś rozsądne słowa. Cieszmy się dziś razem z hiszpańską załogą, iż skończyło się tylko rozbitą szybą. Cała sytuacja mogła mieć tragiczny finał – aż trudno to sobie wyobrazić. Absolutnie szokujące sceny!
Neuville liderem, Solberg znów zawiódł
Liderami Rajdu Akropolu po piątkowym etapie są Thierry Neuville i Martijn Wydaeghe. Ich przewaga nad drugimi Sebastienem Ogierem i Vincentem Landais wynosi zaledwie 9,7 sekundy. W realiach Rajdu Bogów jest to różnica, która nie ma większego znaczenia i na nikim nie robi wrażenia. Podium kompletują Adrien Fourmaux i Alexandre Coria, natomiast za nimi są dwie pary M-Sportu – Josh McErlean z Eoinem Treacy’m a także Martins Sesks i Renars Francis.
fot. Jaanus Ree / Red Bull Content PoolNależy uczciwie stwierdzić, iż decydujący wpływ na losy dzisiejszej rywalizacji miała pozycja startowa. Każda kolejna załoga na trasie miała o wiele lepsze warunki. Dość powiedzieć, iż samochody Rally2 potrafiły jechać tempem tych Rally1, które otwierały drogę. Elfyn Evans i Scott Martin nie popełnili dziś żadnego błędu, natomiast na koniec dnia tracą ponad 2 minuty – to mówi wszystko. Neuville i Wydaeghe to wykorzystali i prowadzą w rajdzie. Natomiast jutro, kiedy warunki będą bliźniacze, spodziewajmy się ataku ze strony Ogiera i Landais. Niestety, kolejny prosty błąd popełnił Oliver Solberg. Szwed wypadł z drogi na ostatnim odcinku dnia i nie był w stanie na nią powrócić. Kolejny zawód, kolejne rozczarowanie – to nie ma prawa tak wyglądać. Szefostwo Toyoty może niedługo stracić cierpliwość – kolejny rajd i kolejne problemy.
Polacy z problemami, ale na podium
W WRC 2 prowadzą Andreas Mikkelsen i Jorn Listerud. Zaledwie 8,2 s za nimi są Robert Virves oraz Jakko Viilo. Tutaj z całą pewnością czeka na nas fenomenalny pojedynek w sobotę. Podium kompletują Cachon i Rozada. Niesamowity jest fakt, iż pomimo sytuacji na ostatnim odcinku dnia, oni tę próbę wygrali! Dojeżdżając do mety z rozbitą szybą utrzymali się na podium – nieprawdopodobne. W WRC 3 na prowadzeniu są liderzy całego sezonu, Matteo Fontana i Alessandro Arnaboldi. Drugie miejsce zajmują Polacy – Tymek Abramowski i Jakub Wróbel. Niestety, ich strata jest duża, wynosi prawie 4 minuty. Ma to związek z tym, co wydarzyło się już na pierwszym odcinku dnia, gdzie greckie kamienie nie miały litości dla opon Fiesty Rally3 Polaków. Szkoda, natomiast Tymek i Kuba jadą dalej i walczą o cenne punkty – to jest w tym momencie najważniejsze.
fot. Jaanus Ree / Red Bull Content PoolJutro na zawodników czeka sześć odcinków specjalnych. Będą to próby Kolines i Kefalari przejeżdżane tylko jeden raz oraz odcinki Ghymno i Menalo Mt pokonywane dwukrotnie. Łącznie oznacza to prawie 109 kilometrów rywalizacji. W przeciwieństwie do piątkowego etapu – tym razem z klasycznym serwisem w środku dnia w Loutraki. Miejmy nadzieję, iż w podsumowaniu sobotniego etapu będziemy mogli skupić się już wyłącznie na aspektach sportowych.
Zdjęcie główne: Rally.TV / Motowizja

2 godzin temu

















