Wymowne słowa Janowskiego po odwołaniu meczu Sparta – Stal

speedwaynews.pl 2 godzin temu

Za Maciejem Janowskim udany, choć trudny turniej SEC Challenge we włoskim Lonigo. Polak awansował do mistrzostw Europy, choć pdodobnie jak jego koledzy, musiał się zmagać z fatalnym torem. „Magic” nie musiał się wyjątkowo spieszyć do Polski, ponieważ w piątek wpłynął komunikat o przełożeniu na 23 czerwca meczu Betard Sparta Wrocław – Gezet Stal Gorzów. W mediach społecznościowych ta sprawa była szeroko komentowana, zwłaszcza przez fanów zespołu Piotra Palucha. Janowski przyjął tę decyzję ze zrozumieniem.

– Nie byłem zaskoczony, ponieważ jestem z Wrocławia, mieszkam we Wrocławiu i moje podwórko pływa. Próbowaliśmy zrobić trening na naszym torze, nie było takiej opcji. Pojechałem na trening motocrossowy i zatopiłem się w błocie. Myślę, iż to była dobra decyzja – powiedział Janowski w rozmowie ze speedwaynews.pl.

Janowski o głodzie żużla

Za reprezentantem Polski udane tygodnie. Kapitan Betard Sparty Wrocław świetnie wypadł w Częstochowie i pomógł osłabionej ekipie z Dolnego Śląska w pokonaniu „Lwów”. Później w bólach, ale awansował do cyklu SEC i na widoki na powrót do SGP. Jak sam podkreśla – idzie w dobrym kierunku, ale potrzeba mu regularności.

– Przez kontuzje w naszej drużynie musiałem odpuścić starty w Szwecji i Danii. Czuję, iż tej jazdy jest zbyt mało. Zamierzam to nadrobić w przyszłym tygodniu – zakończył nasz rozmówca.

Przed 34-latkiem intensywna druga część sezonu. Walkę o medal w PGE Ekstralidze będzie łączył z rywalizacją o prymat na Starym Kontynencie. Na szczęście dla niego, niebawem do składu Sparty powróci Artiom Łaguta, a w cyklu SEC „Magic” będzie jednym z faworytów. W Zielonej Górze i Rzeszowie może liczyc na wsparcie fanów „Biało-Czerwonych”, podobnie jak Patryk Dudek, Piotr Pawlicki, Przemysław Pawlicki i Kacper Woryna. Janowski z pewnością liczy się również w walce o miejsce w składzie na Drużynowy Puchar Świata.

Idź do oryginalnego materiału