Nikt nie ma już chyba wątpliwości, iż będzie to seria pełna fizyczności i walki o każdą piłkę. Minionej nocy finały Konferencji Zachodniej przeniosły się od San Antonio, gdzie mimo katastrofalnego początku zawodnicy OKC Thunder zdołali odzyskać utraconą wcześniej przewagę własnego parkietu. Kapitalne zawody rozegrała ławka rezerwowych Grzmotów, która zdobyła aż 76 punktów.
San Antonio Spurs – Oklahoma City Thunder 108:123 [1-2]
Statystyki
- Jeszcze przed rozpoczęciem spotkania potwierdził się najlepszy możliwy scenariusz dla sympatyków San Antonio Spurs. Zarówno Dylan Harper, który nabawił się urazu w poprzednim meczu, jak i De’Aaron Fox, który jak dotąd w tej serii nie zagrał, byli gotowi do gry w Game 3.
- Po stronie Oklahoma City Thunder, zgodnie z ostatnimi doniesieniami, zabrakło natomiast Jalena Williamsa. Gwiazda obrońców tytułu może już w tym sezonie nie zagrać, choć niczego jeszcze nie wykluczono.
- Trudno wyobrazić sobie większy koszmar niż ten, który na początku tego spotkania przeżyli kibice obrońców tytułu. Zaczęło się bowiem dla nich katastrofalnie, bo w pierwszych minutach zupełnie nie mogli odnaleźć drogi do kosza, podczas gdy raz za razem trafiali m.in. Fox czy Devin Vassell.
15-0 SPURS RUN TO START GAME 3
OKC/SAS is LIVE on NBC & Peacock! pic.twitter.com/VJ642AMEcN
- Po niespełna trzech minutach gry Ostrogi prowadziły już 15:0, a niemoc strzelecką gości przerwał dopiero Isaiah Hartenstein. Dopiero zmiennicy Thunder wzięli się za prawdziwe odrabianie strat. Zza łuku trafiali Cason Wallace, Alex Caruso i dwukrotnie Jaylin Williams, a po punktach Jareda McCaina przewaga Spurs stopniała do zaledwie trzech oczek (27:24).
- Victor Wembanyama zadbał o to, by przewaga podopiecznych Mitcha Johnsona znów wzrosła, ale na przełomie pierwszej i drugiej kwarty tym razem to Thunder zaliczyli serię 11:0, w trakcie której trafienia za trzy dorzucili Shai Gilgeous-Alexander i Chet Holmgren, co dało im upragnione prowadzenie (31:35).
- Walka na parkiecie znów zrobiła się fizyczna. Przez dłuższą chwilę wymiana ciosów trwała w najlepsze, ale kiedy w szeregi SAS wkradła się nieskuteczność, to trójka SGA i punkty Isaiaha Joe dały OKC chwilę oddechu (45:52).
Hartenstein MOCKING Wemby for flopping pic.twitter.com/8D4lQIbyMw
— BrickCenter (@BrickCenter_) May 23, 2026- Ostatecznie przyjezdni schodzili na przerwę z siedmiopunktową zaliczką, co nie powinno dziwić, bo byli wówczas zdecydowanie skuteczniejszym zespołem. Spurs trafiali 41% swoich rzutów z gry i zza łuku, podczas gdy gracze Oklahomy wykorzystywali 52% swoich prób z gry i aż 53% zza łuku. Różnicę robił przede wszystkim Jaylin Williams, który do szatni schodził z dorobkiem 14 oczek (4/5 za trzy).
- Trzecią odsłonę obrońcy tytułu rozpoczęli z wysokiego „C”, bo po zaledwie dwóch i pół minuty powiększyli swoje prowadzenie do 12 punktów. gwałtownie trafieniem z dystansu odpowiedział Julian Champagnie, jeden celny osobisty dorzucił Stephon Castle, ale oprócz kilku tego typu zrywów, po których Spurs zbliżali się na pięć bądź sześć oczek, to właśnie w tych granicach utrzymywała się przewaga gości (82:95).
JARED MCCAIN FLEXES ON WEMBY AFTER THE BUCKET. COLD. pic.twitter.com/fYmxYGrnMH
— Legion Hoops (@LegionHoops) May 23, 2026- W powietrzu cały czas unosił się zapach potencjalnego powrotu i walki do ostatnich sekund, ale OKC pokazali, jak wielką różnicę może stanowić doświadczenie. W 4Q SGA był 0/3 z gry (5/5 z linii), a Holmgren tylko 1/2. Na wysokości zadania stanął Jared McCain, który pudłował co prawda za trzy (1/4), ale i tak skompletował wówczas dziewięć oczek.
- Po jednej z kolejnych trójek Champagnie, trafieniu Wemby’ego, a następnie wsparciu Luke’a Korneta i Vassella Spurs zbliżyli się na dziewięć punktów przy siedmiu minutach na zegarze, ale to wszystko, na co było ich stać w czwartej kwarcie (96:105).
- Najpierw odpowiedział wspomniany wcześniej McCain, następnie akcję 3+1 zaliczył Jaylin Willams, po czym Ostrogi spudłowały swoje trzy kolejne próby. Wówczas jasno było już, iż San Antonio będą potrzebowali ogromnego impulsu do odrabiania strat, który nigdy jednak nie nadszedł.
- Goście kontrolowali mecz do ostatniej syreny i odzyskali przewagę własnego parkietu, którą początkowo utracili po wpadce w Game 1. Kolejne spotkanie zostanie rozegrane w nocy z niedzieli na poniedziałek czasu polskiego.
- — Początek meczu był ogromnym ciosem. Zasługują na uznanie, byli gotowi do gry i gwałtownie nas dopadli. My pokazaliśmy jednak opanowanie i zrozumienie 48-minutowej natury spotkania. Ławka, Alex, Cason, J-Will, Jared, ci goście napędzali nas cały mecz, ale to wszystko zaczęło się właśnie wtedy — mówił po meczu trener Mark Daigneault.
- Najlepszym punktującym OKC był tej nocy Shai Gilgeous-Alexander (26 punktów, 12 asyst), ale to ławka rezerwowych była kluczem do zwycięstwa Thunder. Zmiennicy zdobyli łącznie bowiem aż 76 punktów, z czego najwięcej Jared McCain (24 oczka, 10/21 z gry, 2/10 za trzy), Jaylin Williams (18 punktów, 5 zbiórek, 2 przechwyty) oraz Alex Caruso (15 oczek).
- — Niczego to nie robi. Nie napędza mnie, nie zniechęca mnie. To część gry. Radzę sobie z tym już od długiego czasu i choćby tego nie słyszę — mówił po meczu SGA o okrzykach „flopper” ze strony sympatyków Spurs.
- Po stronie Spurs Victor Wembanyama zaliczył 26 punktów, ale zebrał zaledwie cztery piłki z tablic (8/15 z gry). Devin Vassell dorzucił 20 oczek i siedem zbiórek, a także cztery przechwyty. Debiutujący w tej serii De’Aaron Fox zapisał na swoim koncie 15 punktów, siedem zbiórek i sześć asyst.
- — Myślę, iż graliśmy szybko, ale to stopniowo gdzieś zanikło wraz z upływem czasu. Musimy znaleźć na to rozwiązanie i to częściowo moje zadanie, by cały zespół, nie tylko ławka, cały czas grała gwałtownie i wypracowywała sobie łatwe okazje. Mogliśmy poradzić sobie zdecydowanie lepiej pod względem zbiórek — komentował na konferencji prasowej Mitch Johnson.
- Co ciekaw, Spurs są dopiero drugim zespołem w XXI wieku, który rozpoczął mecz od serii 15:0 lub lepszej, a ostatecznie przegrał. Dołączają tym samym do Washington Wizards z 2017 roku, którzy przeciwko Boston Celtics wypuścili z rąk przewagę 16:0 z pierwszych minut.


1 tydzień temu













