Cleveland Cavaliers mieli w pierwszym spotkaniu doskonałą okazję, by wyszarpać przewagę własnego parkietu z rąk New York Knicks. Teraz jednak strata 22-punktowego prowadzenia mści się na ich z nawiązką. Minionej nocy podopieczni Kenny’ego Atkinsona przegrali już drugi mecz w finale Konferencji Wschodniej po świetnym występie Josha Harta i teraz to oni muszą walczyć o przedłużenie serii przed własną publicznością.
New York Knicks – Cleveland Cavaliers 109:93 [2-0]
Statystyki
- Cleveland Cavaliers weszli w mecz z nadzieją na zmazanie plamy z czwartej kwarty Game 1, w której w fatalnym stylu pozwolili rywalowi na odrobienie 22-punktowej straty. Zaczęło się solidnie, a na wyróżnienie zapracował przede wszystkim Evan Mobley, który w pierwszej kwarcie zdobył 10 punktów.
- To właśnie przyjezdni przez większość czasu utrzymywali się na prowadzeniu, które w szczytowym momencie sięgnęło jednak tylko sześciu oczek (11:17). New York Knicks w grze cały czas utrzymywali m.in. Karl-Anthony Towns (3/3 z gry w 1Q) czy Mikal Bridges (3/4) pomimo bolesnej nieskuteczności gospodarzy zza łuku (2/8).
KAT is 5-for-5 from the field in Game 2
12 PTS
5 REB https://t.co/NnSlAZdWbN
pic.twitter.com/b1HU52DM3F
- Pierwszą odsłonę Nowojorczycy zamknęli ze stratą trzech punktów (24:27), ale w drugiej wrzucili już wyższy bieg. Tutaj jednak głównych przyczyn takiego stanu rzeczy sympatycy Cavs muszą doszukiwać się w fatalnej skuteczności swoich ulubieńców (30,4% z gry, 9,1% zza łuku).
- Knicks robili co prawda swoje, ale nie byli w stanie wykorzystać pełni potencjału momentu słabości swojego rywala. Tuż przed przerwą mieli dobrą okazję, by odskoczyć przynajmniej na różnicę trzech posiadań, ale o interesy przyjezdnych zadbał wówczas James Harden i skończyło się ostatecznie na czterech punktach (53:49).
- Wszystko zmieniło się jednak po powrocie na parkiet. Podopieczni Mike’a Browna już na samym początku trzeciej „ćwiartki” zaliczyli serię 18:0 autorstwa przede wszystkim Josha Harta, ale też Jalena Brunsona, po której przewaga NYK była już znacząca (71:53).
18-0 KNICKS RUN
Josh Hart's up to 21 PTS (4 3PM)!
Knicks lead by 13 in Q3 of Game 2 pic.twitter.com/Ftno5bIEwv
- Donovan Mitchell próbował dać zespołowi impuls do odrabiania strat, a Cavs zbliżyli się wówczas do 13 oczek, ale Jordan Clarkson i Mitchell Robinson zadbali o to, by Knicks w dalszym ciągu mogli cieszyć się komfortowym prowadzeniem (85:70).
- Na początku czwartej kwarty role się odwróciły i to goście zaliczyli swoją serię punktową. Było to co prawda tylko 8:0 i pozwoliło jedynie doprowadzić do stanu 85:78, ale oznaczało, iż możemy być świadkami emocjonującej końcówki.
Here come the Cavs
Jaylon Tyson cuts the deficit to 7 in Q4 of Game 2! pic.twitter.com/ysqPHx2kPn
- Knicks gwałtownie wyprowadzili nas jednak z błędu. Najpierw trójką odpowiedział OG Anunoby, który chwilę później razem z Bridgesem dorzucił kolejne punkty. Zza łuku trafił Harden, który ponownie zbliżył Cavs do dziesięciu oczek, ale duet Brunson-Hart doprowadził do stanu 101:86 na cztery minuty przed ostatnią syreną. W kolejnych atakach przewaga NYK wzrosła i wówczas losy rywalizacji były już przesądzone.
- — Nasi zawodnicy wykonali świetną robotę przy skupianiu się na drobnych szczegółach przy zmianach, które przechodziliśmy po bronionej stronie parkietu — chwalił swoich podopiecznych trener Mike Brown. — W pierwszej połowie dobijały nas ich ofensywne zbiórki, mieli ich dziewięć. W drugiej lepiej radziliśmy sobie w walce ciało w ciało. Nie wiem, co zrobić z rzutami wolnymi, w których było 22 do 6 — dodał.
- Co ciekawe, dla Knicks było to już dziewiąte z rzędu zwycięstwo w play-offach. Wygrali oni trzy ostatnie starcia z Atlanta Hawks, wszystkie cztery pojedynki z Philadelphia76ers, a teraz również dwa pierwsze mecze z Cavs.
- Świetne zawody rozegrał duet Josh Hart (26 punktów, 7 asyst, 4 zbiórki, 2 przechwyty; 5/11 zza łuku) – Jalen Brunson (19 punktów, 14 asyst), choć ten drugi nie radził już sobie najlepiej w rzutach trzypunktowych (1/7). Karl-Anthony Towns dorzucił double-double w postaci 18 oczek i 13 zebranych piłek.
- Warto zaznaczyć, iż 14 asyst w wykonaniu Brunsona to najlepszy wynik w play-offach u zawodnika Knicks od 1998 roku, kiedy to Charlie Ward również rozdał ich 14 w decydującym Game 5 pierwszej rundy przeciwko Miami Heat.
- Po drugiej stronie Donovan Mitchell robił co mógł, kompletując ostatecznie 26 punktów i cztery zbiórki. James Harden dołożył 18 oczek i sześć zbiórek (6/15 z gry). Skromną podwójną zdobycz odnotował Jarrett Allen (13 punktów, 10 zbiórek).
- — Po prostu nie wykorzystywaliśmy rzutów. Podobało mi się wszystko pod względem pozycji, ale w niektóre dni pudłujesz choćby niekryty. Pod względem ofensywy w ogóle się nie martwię. Wykonaliśmy świetną pracę w docieraniu do pomalowanego i odnajdywaniu partnerów. Tylko dlatego nasza liczba asyst była niska – bo po prostu nie trafialiśmy rzutów — mówił na konferencji prasowej Mitchell.
- Co ciekawe, lider Cavs wskazywał również, iż ekipa z Ohio absolutnie nie odczuwa zmęczenia sezonem, a Knicks wykonali po prostu swoją pracę i obronili przewagę własnego parkietu, co oni również zamierzają niedługo zrobić.
Ok @cavs fans, feel familiar? Clearly it’s not ideal, but we have done this twice already. We go home, win 2, and then it’s a 3-game series and we win it in 6 or 7. Keep believing. Let Em **C**** Know!
— Dan Gilbert (@cavsdan) May 22, 2026

1 tydzień temu











