Wywołali Polkę po medal na IO, na podium stanął ktoś inny. Jest reakcja

2 godzin temu
W czwartek Włosi ogłosili w Predazzo, iż to Pola Bełtowska z Polski zdobyła srebrny medal w konkursie kobiet na normalnej skoczni. Ten odbędzie się jednak dopiero w sobotę, ale nikt na taki scenariusz by się w polskim obozie nie pogniewał. - Nie zapeszajmy - śmiała się zawodniczka, słysząc od nas o sytuacji.
O sprawie pisaliśmy na Sport.pl w czwartek. Gdy trwało spotkanie kapitanów drużyn z przedstawicielami FIS, organizatorów i jury olimpijskich zawodów, na skoczni rzeczywiście wywołano nazwisko Poli Bełtowskiej podczas dekoracji. Dlaczego?

REKLAMA







Zobacz wideo Tak Maryna Gąsienica-Daniel trenuje przed IO! "Niektórzy skakali na skoczni"



Tak Polka zareagowała na medal na próbie ceremonii dekoracji
Bo była to próba ceremonii dekoracji po konkursie. Organizatorzy wybrali trzy nazwiska zawodniczek: jako srebrne medalistki wskazano Bełtowską i Katharinę Schmid z Niemiec, a jako mistrzynię olimpijską Norweżkę Eirin Maria Kvandal. Na podium weszły jednak oczywiście nie same skoczkinie, a "aktorki" - wolontariuszki z komitetu organizacyjnego.


- O, no to fajnie. Nie słyszałam o tym, ale fajnie - mówiła nam Polka po czwartkowych treningach. W nich nie spisała się najlepiej: zajęła 47. miejsce w pierwszej i 43. w drugiej oraz trzeciej serii. Wiadomo, iż nie jest faworytką do wysokich pozycji w konkursie - nie chcemy jej odbierać żadnych szans, ale sama wie o tym, iż przez cały sezon prezentowała raczej poziom, który pozwalał walczyć o punkty Pucharu Świata i kwalifikowanie się do konkursów.
Oczywiście, gdyby taka "przepowiednia" się spełniła, nikt by medalem nie pogardził. - Nie zapeszajmy - śmiała się Bełtowska. A jej trenerzy już wcześniej śmiali się, iż skoro już przyznano im medal to, zamiast na treningi, trzeba było pojechać do wioski olimpijskiej świętować.
Twardosz cieszy się, iż obecnością na igrzyskach, a Bełtowska poprawia ze skoku na skok
Choć to oczywiście tylko żarty. Treningi były bardzo ważne, żeby zapoznać się z obiektem. Słabsze pozycje Bełtowskiej nie znaczą, iż na konkursie nie może być wyżej. - To nie był mój najlepszy debiut, ale fajnie, iż udało mi się ze skoku na skok coś poprawić. Tak iż mam nadzieję, iż tak będzie cały czas dalej szło - mówiła jeszcze w czwartek. I w dwóch piątkowych seriach już było lepiej - skończyła je na 41., 34. i 40. pozycji.



Lepiej od Bełtowskiej prezentuje się druga z polskich skoczkiń, Anna Twardosz. Ona na normalnej skoczni w Predazzo może liczyć na walkę w szerokiej czołówce - choćby o pozycje w Top15, czy Top10. I w czwartek nie była od nich daleko: na 18., 20. i 27. miejscu. W ostatnich seriach przed sobotnim konkursem było już nieco gorzej. Polkę sklasyfikowano na 27., 29. i 12. (w treningu bez kilku najlepszych zawodniczek) pozycji. Jednak do wszystkiego, co na razie dzieje się na igrzyskach, podchodzi pozytywnie. - Mega cieszę się, iż tu jestem i się ekscytuję. Walczy się o to przez cztery lata albo i więcej, od dziecka, żeby pojechać na te igrzyska, no i w końcu się udało. Czy przyjeżdżam tu w innej roli i z innymi celami? Tak. Chcę oddać dwa dobre skoki i czuć z tego satysfakcję. Wtedy wiem, iż ten wynik będzie dobry - mówiła Twardosz.


Jak zareagowała na "medal" dla Bełtowskiej? - No, to już, do domu, koniec - zaśmiała się skoczkini. - Mam nadzieję, iż to dobry prognostyk - dodała Twardosz już poważniej.
O próbę ceremonii zapytaliśmy też pozostałe dwie "nagrodzone" zawodniczki. - Biorę to w ciemno! -stwierdziła uśmiechnięta Katharina Schmid, która zgarnęłaby srebro obok Bełtowskiej. - To zaszczyt - zareagowała Eirin Maria Kvandal, wskazana przez organizatorów na mistrzynię olimpijską.


W treningach przed zawodami kobiet najlepsza była jednak ta, którą organizatorzy pominęli na tym prowizorycznym podium - Nika Prevc. Słowenka wygrała aż cztery z sześciu serii w ciągu dwóch dni. W piątek wygrała obie, w których wystartowała z ogromną przewagą, odlatując rywalkom na 105 i 108 m. Tak daleko nie skakał nikt, więc Prevc będzie zdecydowaną faworytką do złota w sobotnim konkursie na normalnej skoczni. Ten zaplanowano na 18:45, a godzinę wcześniej rozpocznie się seria próbna. Relacje na żywo z igrzysk na Sport.pl i w aplikacji Sport.pl LIVE.
Idź do oryginalnego materiału