To była prawdziwa bomba w świecie tenisa w poniedziałkowe popołudnie. Iga Świątek podjęła decyzję o zakończeniu współpracy z trenerem Wimem Fissettem, o czym poinformowała za pośrednictwem mediów społecznościowych. Pozostała część sztabu pozostanie niezmieniona. "Jednocześnie, po wielu miesiącach wspólnej pracy z trenerem Wimem Fissettem podjęłam decyzję o tym, iż pójdę inną drogą" - m.in. napisała Świątek.
REKLAMA
Zobacz wideo Świątek sprzeciwia się rewolucji w tenisie. Sabalenka uważa inaczej
Na jej decyzję błyskawicznie zareagowały światowe media. Niektóre w mocnych słowach.
"Drastyczna decyzja Świątek po miesiącach cierpienia: pożegnanie z trenerem" - to tytuł hiszpańskiego dziennika "Mundo Deportivo".
"Sześciokrotna triumfatorka turniejów wielkoszlemowych nie mogła odzyskać formy od zwycięstwa na Wimbledonie i podjęła drastyczną decyzję. od dzisiaj krąży wiele plotek o tym, kto będzie towarzyszył jednej z najlepszych zawodniczek świata w walce o przezwyciężenie tego znaczącego spadku wyników. Ojciec Woźniacki, byłej numer jeden na świecie, to jedno z nazwisk, które już pojawiło się w spekulacjach" - dodaje dziennikarz.
"Postanowiłam pójść inną drogą": po rozczarowującym początku sezonu trzecia świata Świątek rozstaje się ze swoim trenerem" - to tytuł z francuskiego dziennika "L'Equipe".
"W obliczu wielkiego kryzysu Polka postanowiła zmienić szkoleniowca. Choć podczas amerykańskich turniejów, dało się zauważyć napięcie w relacjach z jej psychologiem, Świątek zaznaczyła, iż reszta jej zespołu pozostała" - czytamy.
"The Tennis Gazette" uważa, iż decyzja o zmianie trenera zapadła w intrygującym momencie.
"To bardzo ważna decyzja ze strony Świątek, która wyraźnie czuje, iż musi obrać inny kierunek po wielkim szoku w Miami. Decyzja o rozstaniu z Fissette zapadła w bardzo intrygującym momencie, gdy zbliża się sezon gry na kortach ziemnych, a Świątek wygrała cztery z sześciu tytułów wielkoszlemowych na tej nawierzchni. Wcześniej Świątek trenowali Tomasz Wiktorowski i Piotr Sierzputowski, a Fissette był pierwszym trenerem spoza Polski, z którym współpracowała" - podkreśla "The Tennis Gazette".
Z kolei "Sports Ilustrated" podkreśla, iż relacja na linii Świątek - Fissette była trudna, ale decyzja o rozstaniu podjęta we adekwatnym momencie.
"Rozstanie Świątek z trenerem Fissettem kończy trudną współpracę. Moment jest trafny, ponieważ to najważniejszy moment w okresie i karierze Świątek. Sezon na kortach ziemnych niedługo się rozkręci, a Świątek musi wykazać się na swojej ulubionej nawierzchni. Następnie czeka ją dodatkowa presja obrony 2000 punktów na Wimbledonie tego lata (trawa nigdy nie była ulubioną nawierzchnią Świątek)" - przekonuje "Sports Ilustrated".
"Świątek nie rozpoczęła sezonu 2026 zgodnie z oczekiwaniami, notując serię słabych wyników, które doprowadziły do rozstania z Fissettem, trenerem od 2024 roku. Razem zdobyli najważniejsze tytuły, takie jak Wimbledon i Cincinnati, za co podziękowała mu w oświadczeniu w mediach społecznościowych. Podkreśliła też, iż reszta zespołu pozostaje i niedługo ogłosi kolejny krok w swojej karierze" - napisał prestiżowy portal Punto de Break.
Zobacz także: Eksperci reagują na decyzję Świątek ws. Fissette'a. "Kozioł ofiarny"
Świątek w tym sezonie spisuje się słabo. W żadnym z czterech turniejów (Australian Open, Doha, Indian Wells i Miami) nie była choćby w półfinale. W aż trzech odpadła w ćwierćfinałach, a w Miami już w II rundzie, sensacyjnie przegrywając 6:1, 5:7, 3:6 z Magdą Linette (50. WTA).

2 godzin temu













