Starcie Borussii Dortmund z Atalantą Bergamo zapowiadało się jako jedno z najbardziej wyrównanych w 1/16 finału Ligi Mistrzów. Podopieczni Niko Kovaca w fazie ligowej uplasowali się na 17. miejscu, zaś goście z Lombardii o dwie pozycje wyżej.
REKLAMA
Zobacz wideo Kacper Tomasiak, jakiego nie znacie. 7 faktów o multimedaliście olimpijskim
BVB śrubuje znakomity wynik meczów bez porażki w rozgrywkach Bundesligi. Ekipa z Zagłębia Ruhry ostatni raz doznała porażki w meczu wyjazdowym z Bayernem (1:2), a miało to miejsce 18 października. Goście z Bergamo również mogą poszczycić się niezłym wynikiem, jeżeli chodzi o krajowe podwórko. Ostatnia porażka podopiecznych Raffaele Palladino miała miejsce 28 grudnia, kiedy to trzy "oczka" z New Balance Arena wywiózł Inter Mediolan.
Wtorkowe starcie na Signal Iduna Park rozpoczęło się z 15-minutowym opóźnieniem. Piłkarze Borussii nie byli w stanie dojechać na mecz odpowiednio wcześniej, gdyż jak podano, w Dortmundzie całe miasto stanęło w korkach.
W wyjściowym składzie Atalanty od pierwszej minuty obejrzeliśmy Nicolę Zalewskiego.
Choć gospodarze opóźnili rozpoczęcie spotkania, to po pierwszym gwizdku widać było, iż głowami są tam, gdzie być trzeba. Już w trzeciej minucie spotkania na listę strzelców wpisał się Serhou Guirassy. Gwinejczyk wykorzystał świetne dośrodkowanie Juliana Ryersona z prawej strony pola karnego, pokonując w pojedynku główkowym obrońcę Atalanty, Odilona Kossounou. Było to jednocześnie najszybsze trafienie BVB w tej edycji Ligi Mistrzów.
Pierwszy kwadrans upłynął, z wyjątkiem bramki dla Borussii za sprawą wyrównanej gry obydwu zespołów. w 16. minucie Maximilian Beier oddał mocny strzał w kierunku bramki strzeżonej przez Marco Carnesecchiego, ale piłka po minięciu jej trafiła wprost w kamerę operatora.
W 21. minucie do głosu doszli goście z Włoch. Nicola Zalewski znakomicie został wypuszczony podaniem przez Martena de Roona. Polak popędził w pole karne, gdzie odegrał piłkę do Gianluki Scamakki, ale włoskiego snajpera uprzedził świetną interwencją Daniel Svensson.
Cztery minuty później Sead Kolasinac popędził z kontrą przez środkową część boiska, zagrał do Zalewskiego, ale strzał reprezentanta Polski został zablokowany przez defensorów gospodarzy w polu karnym. Niewątpliwie w tym fragmencie gry to nasz piłkarz był najbardziej widocznym zawodnikiem drużyny z Lombardii.
Na kolejną dogodną szansę dla zespołu z Dortmundu czekaliśmy do 41. minuty. Dośrodkowanie Ryersona z rzutu wolnego strzałem głową wykończyć próbował Waldemar Anton, ale piłka minimalnie minęła poprzeczkę bramki rywali.
Co się odwlecze to nie uciecze. Kilkadziesiąt sekund później Guirassy otrzymał piłkę w środkowej części boiska. Po krótkim odegraniu do Felixa Nmechy natychmiastowo został przez niego obsłużony podaniem za linię obrony Atalanty. Gwinejczyk pomknął w kierunku bramki Carnesecchiego, przed którą zagrał futbolówkę do Beiera, a 23-letni napastnik BVB pewnie skierował ją do bramki, podwyższając prowadzenie.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Gospodarze pewnie bronili wyniku, co jakiś czas zagrażając bramce rywali. Niemniej jednak pierwszy strzał, który mógł stanowić zagrożenie dla Kobela oddał w 54. minucie Nikola Krstović. Reprezentant Czarnogóry pokusił się o uderzenie z okolic 35. metra, ale płasko lecącą futbolówkę pewnie złapał Szwajcar.
Kilka minut później Svensson chciał zaskoczyć przeciwnika próbą bezpośredniego "wkręcenia" piłki z rzutu rożnego, ale ta zdecydowanie chybiła. W 67. minucie Borussia miała kolejną szansę po stałym fragmencie gry. Dośrodkowanie Ryersona z rzutu rożnego bardzo krótko wybił Carnesecchi. Piłka spadła wprost pod nogi Brandta, który potężnym wolejem "przeniósł" ją tuż nad poprzeczkę.
Niedługo potem Niko Kovac zdjął z boiska strzelca drugiej bramki dla BVB, Maximiliana Beiera, w miejsce którego pojawił się Karim Adeyemi. Tuż po tej zmianie Nicola Zalewski ponownie miał okazję do zagrożenia bramki Kobela, ale jego uderzenie zza pola karnego zablokowali podopieczni Kovaca.
W 82. minucie plac gry opuścił Zalewski. W miejsce reprezentanta Polski pojawił się na końcowy okres meczu Lazar Samardzić. Serb miał swoją szansę na pokonanie Kobela, ale jego celny strzał pewnie obronił szwajcarski golkiper.
Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie, choć goście próbowali zawiązać akcję pod bramką BVB. Tym samym Borussia jest w lepszej sytuacji przed rewanżem 25 lutego w Bergamo.
Borussia Dortmund - Atalanta Bergamo 2:0, gole: 3' Serhou Guirassy, 42' Maximilian Beier

2 godzin temu













